niedziela, 19 października 2025

Tomasz Bonek, Repatrland ’45 Drogi Polaków na Ziemie odzyskane

Historie prywatne w historii ogólnej

Sama w sumie nie wiem, co mnie skusiło do sięgnięcia po książkę pisarza i dziennikarza Tomasza Bonka, urodzonego w 1977 roku w Brzegu Dolnym. W sumie wielu Dolnoślązaków ma wspólną historię – nasze rodziny zjechały w te okolice pod koniec lub niedługo po zakończeniu II wojny światowej. Założyłam więc, że Repatrland ’45 Drogi Polaków na Ziemie Odzyskane będzie książką historyczną, pokazującą ścieżki migracji ludności na historycznym tle. Jednak dostałam coś zupełnie innego.

Wrocław

Wydany w 2025 roku przez wydawnictwo Znak Repatrland ’45 to zbiór wspomnień i relacji różnych osób. Bonek zaczyna od swojej rodziny i jej losów, zahaczając potem o przyjaciół i znajomych. Chociaż te historie zostały opisane na szerszym tle, to jednak było go dla mnie za mało i nieszczególnie potrafiłam się nimi zainteresować. Najciekawszy był rozdział poświęcony Bolesławowi Drobnerowi, pierwszemu polskiemu prezydentowi powojennego Wrocławia, i jego 36 dniom prezydentury, oraz historycznym śladom w tkance miasta – tablicom pamiątkowym czy wmurowanym w chodnik Stolpersteine – kamieniom czy tabliczkom upamiętniającym przedwojennych mieszkańców. To właśnie wzmianki o moim mieście tuż po wojnie były dla mnie najciekawsze – choćby, że z gruzów zwożonych z placu Grunwaldzkiego powstały górki Słowiańska i Andersa, że Akademiki przy ulicy Ślężnej stoją na dawnych niemieckich cmentarzach, że dawne lotnisko znajdowało się przy ulicy Szybowcowej, w budynku kontroli lotów funkcjonują dzisiaj przedszkole, komisariat policji i prywatne mieszkania, a w dawnym hangarze znajduje się Biedronka.

Brzeg Dolny

Bonek wiele miejsca poświęca swojemu rodzinnemu miastu – Brzegowi Dolnemu, gdzie w trakcie wojny działały obozy koncentracyjne Dyhernfurt I i Dyhenfurt II, stanowiące podobozy Gross-Rosen, produkujące tabun i sarin. Środkami tymi wypełniano bomby i pocski artyleryjskie. Niemcy nazywali go ironicznie Elfenhain, Gajem Elfów, ponieważ ukryty był w lesie, by dochować tajemnicy produkcji. Po wojnie zakład Anorgana, należący kiedyś do IG Farben, został przekształcony w Zakłady Przemysłu Organicznego ROKITA, jednego z największych pracodawców w regionie. Z bardziej szczegółową historią zakładu, będącego już w całości z powrotem w rękach niemieckich, można się zapoznać na Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/PCC_Rokita. Bonek dodtyka tutaj swojego konika, a więc tematu obozów koncentracyjnych na Dolnym Śląsku. O Gross-Rosen Bonek napisał trylogię: Chemia śmierci, Demony śmierci oraz Komando śmierci, która była bestsellerem Empiku w kategorii książek historycznych. Na tym odcinku Repatrland ’45 nabrał jakby innych rumieńców.

Pomiędzy gatunkami

To właśnie mam do zarzucenia książce – jest nierówna. W większości napisana poprawnie, chyba, że autor zapoznaje się z materiałami niebezpośrednio – wtedy w książce przemawia zupełnie inny głos (choćby losy rodziny Sawickich, s. 267-268). W warstwie ogólnohistorycznej – pozycja jest bardzo ciekawa i przynosi wiele wartościowych informacji. W warstwie osobistej, intymnej – nie staje na równi choćby z uhonorowaną Nagrodą Nike W ogrodzie pamięci Joanny Olczak-Roniker czy Miedzianką Springera. Temat Ziem Odzyskanych, cieszący się ogromną popularnością, tak sensacyjnie dobrze wykorzystywany również przez Sławka Gortycha w jego kryminałach, tu nie został do końca wykorzystany. Dla mnie Repatrland ’45 będzie przyczynkiem do sięgania po bardziej historycznie rozbudowane powieści, powodem do zainteresowania się historią regionu, ale również – o co apeluje Autor – do podpytywania własnej rodziny o nasze przedwojenne losy i jak się tutaj znaleźliśmy. To chyba należy uznać za sukces.

Bogaty materiał graficzny

Mam jeszcze dwie uwagi, niejakie post scriptum. Bardzo nie podoba mi się trudny do wymówienia tytuł. Rozumiem, że Autor starał się unikać kontestowanej przez historyków frazy Ziemie odzyskane, ale Repatrland nie działa. Cieszyłam się, że książka ma bogatą szatę graficzną – Autorowi udało się pozyskać naprawdę dużo zdjęć do opisywanych historii, ale ich rozmieszczenie w tekście uważam za niestaranne. Są strony, gdzie zdjęcia znajdują się bezpośrednio koło siebie, albo zajmują większość powierzchni, a są strony całkowicie pokryte tekstem. Wolałabym, by ilustracje były rozmieszczone bardziej równomiernie, a nie wybijały tak z rytmu czytania. Ogromny plus dla Autora, że udało mu się je w takiej obfitości umieścić w książce – to znakomite i ciekawe dopełnienie opowiadanych historii.

Moja ocena: 6/10.


Tomasz Bonek, Repatrland ’45 Drogi Polaków na Ziemie Odzyskane
Wydawnictwo Znak HORYZONT, Kraków 2025
Liczba stron: 348
ISBN: 978-83-8367-818-4

**********************************************************************************

Private Stories in General History

I don't really know what tempted me to pick up a book by writer and journalist Tomasz Bonek, born in 1977 in Brzeg Dolny. Perhaps the fact that many people from Lower Silesia share a common history – our families arrived in this area at the end of, or shortly after, World War II. So I assumed that Repatrland '45: Poles' Paths to the Regained Territories would be a historical book, showing the migration corridors of people against a historical backdrop. However, I got something completely different.

Wrocław

Published in 2025 by Znak Publishing House, Repatrland '45 is a collection of memoirs and accounts from various people. Bonek begins with his family and their fate, then touches on friends and acquaintances. Although these stories are presented against a broader backdrop, there wasn't enough of it for me, and I wasn't particularly interested in them. The most interesting chapter was devoted to Bolesław Drobner, the first Polish mayor of post-war Wrocław, and his 36 days as mayor, as well as historical traces in the city's fabric – commemorative plaques called Stolpersteine ​​embedded in the pavement, that ​​mention the pre-war residents. It was the pictures of my city immediately after the war that were most interesting to me – for example, that the Słowiańska and Andersa hills were created from rubble hauled from Grunwaldzki Square, that the student dormitories on Ślężna Street stand on former German cemeteries, that the former airport was located on Szybowcowa Street, that the air traffic control building now houses a kindergarten, a police station, and private apartments, and that a Biedronka supermarket is located in a former hangar.

Brzeg Dolny

Bonek devotes considerable attention to his hometown of Brzeg Dolny, where during the war the Dyhernfurt I and Dyhenfurt II concentration camps operated, serving as subcamps of Gross-Rosen, producing chemical substances tabun and sarin. These agents were used to fill bombs and artillery shells. The Germans ironically called the camp Elfenhain, the Elf Grove, because it was hidden in the forest to keep its production secret. After the war, the Anorgana plant, formerly owned by IG Farben, was transformed into the ROKITA Organic Industry Plant, one of the largest employers in the region. A more detailed history of the plant, now fully back in German hands, can be found on Wikipedia: https://pl.wikipedia.org/wiki/PCC_Rokita. Bonek touches on his special interest here, the topic of concentration camps in Lower Silesia. He wrote a trilogy about Gross-Rosen: The Chemistry of Death, The Demons of Death, and The Death Commando, which were an Empik bestseller in the history book category. This chapter definitely gave more colour to the book.

Between Genres

This is my criticism of the book – it's uneven. It's mostly well-written, unless the author is familiar with the material indirectly, in which case a completely different voice speaks (for example, the fate of the Sawicki family, pp. 267-268). From a general historical perspective, the book is very interesting and offers a wealth of valuable information. On a personal, intimate level, it doesn't compare to, for example, Joanna Olczak-Roniker's Nike Award-winning In the Garden of Memory or Springer's Miedzianka. The theme of the Regained Territories, a hugely popular topic, also sensationally well exploited by Sławek Gortych in his crime novels, is not fully explored here. For me, Repatrland '45 will encourage me to read more historically complex novels, a reason to become interested in the history of the region, but also – as the author urges – to question my own family about our pre-war fate and how we ended up here. This should probably be considered a success.

Rich Graphic Material

I have two more comments, a sort of postscript. I really dislike the difficult-to-pronounce title. I understand that the author tried to avoid the phrase "Regained Territories," which is often disputed by historians, but "Repatrland" doesn't work. Secondly, I was pleased that the book had a rich graphic design – the author managed to obtain a lot of photos to accompany the stories described, but I found their arrangement in the text to be careless. There are pages where the photos are directly next to each other or take up most of the space, while others are completely covered with text. I would have preferred the illustrations to be more evenly distributed rather than disrupting the reading rhythm. A huge plus for the author is that he managed to include them in such abundance in the book – they are an excellent and engaging complement to the stories told.

My rating: 6/10.


Author: Tomasz Bonek
Title: Repatrland '45: Poles' Paths to the Regained Territories
Publishing House: Znak HORYZONT, Kraków 2025
Number of pages: 348
ISBN: 978-83-8367-818-4

 

 

Marcin Wicha, Kamionek

Świat pokazuje nam się wtedy, kiedy jesteśmy zajęci własnymi sprawami

Ostatnio jestem w trybie literatury małoojczyźnianej. W tym roku był przecież i Rok królika Joanny Bator z Ząbkowicami Śląskimi, i Miedzianka Filipa Springera, a teraz przyszedł czas na Kamionek nieodżałowanego Marcina Wichy ze zdjęciami Agnieszki Rayss. Kamionek to dzielnica Warszawy, leżąca tuż przy Wiśle, między Pragą, Targówkiem a Saską Kępą. Po drugiej stronie rzeki znajdziemy Centrum Nauki Kopernik. Oś dzielnicy wyznacza ulica Grochowska, opisywana przez autora jako „rynna szarych kamienic” (s. 23). Właśnie tym opisem zaczyna się książka, pełna antropomorfizacji. Kamionek to towarzysz podróżny, przyjaciel, nauczyciel.

Dzielnica Warszawy

Pozycja powstała z okazji wystawy zorganizowanej przez Muzeum Warszawskiej Pragi zatytułowanej "Znaleźne. Przeszłość i przyszłość Kamionka". Tekst ilustrują fotografie Agnieszki Rayss, fotografa i wykładowcy Uniwersytetu SWPS. Autorzy – zarówno warstwy tekstowej, jak i fotograficznej – zabierają nas w intymną podróż po dzielnicy, pełną subiektywnych spostrzeżeń i obserwacji. Kamionek to nieortodoksyjny przewodnik po dzielnicy, skupiony na rzeczach, na które najczęściej nie zwraca się uwagi – chodniku, samotnych zdobieniach kamienic, porastającym kamienice winobluszczu, innych podziałach. „Najlepiej zwiedzać pod pretekstem jakichś innych, pilnych spraw” – pisze Wicha. „Świat pokazuje nam się wtedy, kiedy jesteśmy zajęci własnymi sprawami” (s. 166).

Lektura dla wtajemniczonych

Książka, jakkolwiek pięknie i starannie wydana, pozostawiła we mnie mieszane uczucia. Mimo, że Autor pisze o miejscach historycznych – szosach, pomnikach, śladach po kulach z II wojny światowej, powojennych gruzach („Warszawa jest zbudowana z Warszawy” s. 92), to jednak jest to osobiste spojrzenie na miejsce, które zna się jak własną kieszeń. To lektura dla wtajemniczonych. Pozostali – jak ja – niewarszawiacy – mogą patrzeć na książkę i zdjęcia z pewnego dystansu, podziwiać poetyckie zacięcie Autora i wyczucie słów, ale miejsce chyba zostanie dla nas obce. Natomiast może będziemy chodzić po własnych małych ojczyznach z szerzej otwartymi oczami.

Moja ocena: 6/10.


Piotr Wicha, Kamionek
Fotografie: Agnieszka Rayss
Wydawnictwo: Muzeum Warszawy, Warszawa 2025
Liczba stron: 188
ISBN: 978-83-971849-8-5

********************************************************************************

The world reveals itself to us when we are busy with our own affairs

Lately, I've been in the mood for literature from the Little Homelands. This year, after all, saw Joanna Bator's Year of the Rabbit with Ząbkowice Śląskie, and Filip Springer's Miedzianka, and now it's time for Kamionek by the late Marcin Wicha with photographs by Agnieszka Rayss. Kamionek is a district of Warsaw, situated on the right side of the Vistula River, between Praga, Targówek, and Saska Kępa. On the other side of the river, we find the Copernicus Science Centre. The district's axis is marked by Grochowska Street, described by the author as a "gutter of gray tenement houses" (p. 23). This description opens the book, full of anthropomorphisms. Kamionek is a traveling companion, a friend, a teacher.

A District of Warsaw

This book was created for the exhibition organized by the Praga Museum of Warsaw, titled "Finder’s Fee: The Past and Future of Kamionek." The text is illustrated with photographs by Agnieszka Rayss, a photographer and lecturer at SWPS University. The authors – both of the text and the photographs – take us on an intimate journey through the district, full of subjective observations and insights. Kamionek is an unorthodox guide to the area, focusing on things that are most often overlooked – the sidewalk, the solitary ornaments of the tenement houses, the Virginia creeper growing over the buildings, and other divisions. "It's best to explore under the pretext of other, urgent matters," writes Wicha. "The world reveals itself to us when we are busy with our own affairs" (p. 166).

Reading for the Connoisseur

The book, though beautifully and carefully produced, left me with mixed feelings. Although the author writes about historical sites – roads, monuments, bullet holes from World War II, post-war rubble ("Warsaw is built of Warsaw" p. 92), it is nonetheless a personal look at a place one knows like the back of one's hand. This is a must-read for the initiated. Those of us who don't live in Warsaw, like myself, can look at the book and photos from a distance, admiring the author's poetic flair and sense of language, but the place will likely remain unfamiliar to us. Perhaps, however, we'll wander through our own little homelands with our eyes wide open.

My rating: 6/10.


Author: Piotr Wicha
Title: Kamionek
Photographs: Agnieszka Rayss
Publishing House: Museum of Warsaw, Warsaw 2025
Number of pages: 188
ISBN: 978-83-971849-8-5

Karl Ove Knausgård, Gwiazda poranna (Morgenstjernen)

Zaczęło się

No pięknie! Odkryłam, że Karl Ove Knausgård napisał trylogię dopiero, kiedy zobaczyłam trzeci tom. Ale lepiej późno niż wcale, zwłaszcza, że nowa seria to coś innego niż słynna autobiografia Moja walka. Czy warto?

Bardzo długie przedstawienie bohaterów

Knausgård chyba nie umie pisać krótkich książek. Gwiazda poranna ma ponad 700 stron, ale czyta się ją przyjemnie i w miarę szybko. Powieść stoi na pograniczu gatunków – pomiędzy prozą obyczajową, thrillerem, kryminałem a fantastyką. Bohaterów jest aż dziewięcioro: Arne (1), wypoczywający w domku letniskowym ze swoją żoną Tove i trójką dzieci, nastoletnią córką Ingvild oraz bliźniakami Asle i Hemingiem. Mężczyzna jest wykładowcą akademickim, a podczas wakacji przejmuje opiekę nad dziećmi, podczas gdy jego żona ma nawrót psychozy. Rodzinę odwiedza Egil Stray (2), który na wyspie mieszka cały rok. Mężczyzna szuka samotności, namiętnie czyta Biblię i zastanawia się nad sensem życia i śmierci. Poznajemy również Kathrine (3), która jest pastorem. Podczas powrotu z konferencji dotyczącej tłumaczenia Pisma Świętego kobieta dochodzi do wniosku, że nie chce wracać do domu, do męża i dzieci, i woli spędzić noc w rodzinnym mieście w hotelu niż wracać na łono rodziny. Emil (4) to młody mężczyzna, który pracuje w przedszkolu, a podczas jego dyżuru jedno z dzieci spada z przewijaka na głowę. Jednak opiekun nikomu się nie przyznaje do wypadku i spędza wieczór w towarzystwie znajomych. Iselin (5) tuż po ukończeniu liceum zaczyna pracować na kasie w lokalnym sklepie, nie podejmując studiów mimo sporego talentu wokalnego. Dziewczyna nie lubi swojego grubego ciała i nie akceptuje swojego wyglądu. Solveig (6) jest pielęgniarką w szpitalu. Opiekuje się swoją cierpiącą na Alzheimera matką, a w odwiedziny przyjeżdża do niej dawno niewidziana córka Line. Podczas dodatkowego dyżuru pacjent, u którego stwierdzono śmierć mózgu, budzi się na stole operacyjnym podczas próby pobrania organów. Jostein (7) jest dziennikarzem, obecnie pracującym w dziale kultury, a dawniej jako dziennikarz śledczy. Mężczyzna nadużywa alkoholu i nie zauważa, jak jego syn Ole stacza się w depresję. Jego żona Turid (8) pracuje jako opiekunka osób upośledzonych umysłowo na nocnej zmianie. Kobieta jest uzależniona od oksazepamu i podczas jej dyżuru jeden z pacjentów jej ucieka. W końcu jest również Vibeke (9), młoda kurator sztuki niewiele po trzydziestce, która związała się ze znacznie starszym, uznanym architektem, Helgem Bråthenem, i razem mają córeczkę, Åsę. Vibeke przygotowuje przyjęcie niespodziankę na 60 urodziny partnera. Cała powieść toczy się w przeciągu dwóch dni i jest jakby długą ekspozycją bohaterów, przy czym niektórzy, tacy jak Egil czy Arne, pojawiają się częściej, a inni (Emil) znacznie rzadziej. Część bohaterów kojarzy się wzajemnie albo zna, a część jest sobie zupełnie obca.

Powolna utrata kontroli

Łączą ich dwie rzeczy – każdy widzi wielką supernową, gwiazdę polarną, która ukazuje im się na niebie. Nikt nie wie, co ona oznacza, ale zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Zwierzęta pojawiają się masowo niczym w biblijnych plagach egipskich. Arne spotyka na swojej drodze mnóstwo krabów, Vibeke ma na tarasie najazd biedronek, Solveig dwukrotnie spotyka na drodze do szpitala majestatycznego jelenia. W jakiś sposób te spotkania niosą aurę niezwykłości i czasami również zagrożenia. W życiu każdego z bohaterów dzieją się również rzeczy niepokojące i każdy z nich traci kontrolę nad jakimś aspektem swojego życia. Arne ucieka przed chorobą swojej żony w alkohol, Egil nie chce zajmować się swoim synem Wiktorem, którego była żona musi mu podstępem podrzucić. Iseline widzi rzeczy, których nie widzą inni (pożar na poddaszu, obłąkanego syna gospodarzy, który dobija się do domu). Emil zataja wypadek dziecka, narażając je tym samym na jeszcze większe niebezpieczeństwo. Matka Solveig łamie rękę podczas wizyty w toalecie. Jostein dowiaduje się, że znaleziono członków heavymetalowego zespołu, zamordowanych i obdartych ze skóry. Jakieś zło czai się w lesie… Z każdą stroną wzrastał mój niepokój.

To śmierć nas stworzyła

Bardzo dużo miejsca w powieści zabierają rozważania egzystencjalne. Sporo miejsca poświęcił Autor śmierci, o której esej pisze Egil. Ale zastanawia się nad nią również Katherine, która organizuje pogrzeb starszego samotnego mężczyzny, a potem kilkuletniej dziewczynki. Knausgård przywołuje prace Kierkegaarda czy choćby Apokalipsę Świętego Jana, cytat z której stanowi motto powieści.

Umiejętność zatrzymywania chwil

Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na przepiękny początek książki – dobiega końca upalne lato w Norwegii, ojciec sprawdza, jak śpią jego dzieci. Ten obraz tchnie czułością, ale również niesamowitym spokojem. Zresztą to jest wielka siła prozy Knausgårda, malowanie subtelnych, pięknych obrazów, łapanie chwili. Jest taki moment, kiedy Wiktor nawiązuje bardzo intymną relację z ojcem, przyznając mu się do swojego strachu przed śmiercią. Sama w tym momencie poczułam się jak dziecko, przypominając sobie moment, kiedy uświadomiłam sobie, że śmierć istnieje i jak bardzo się wtedy bałam. Norweg naprawdę potrafi chwytać chwile. Można powiedzieć, że kupił mnie już sam początek tej książki i czytałam ją z ogromną ciekawością i rosnącym zainteresowaniem. Teraz muszę sięgnąć po kolejne tomy – Wilki z lasu wieczności i Trzecie królestwo. W końcu, jak głosi ostatnie zdanie książki – „Oznacza to, że się zaczęło” (s. 718). Ale co?

Moja ocena: 8/10.


Karl Ove Knausgård, Gwiazda poranna
Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Wydawnictwo Literackie, Kraków 2022
Liczba stron: 720
ISBN: 978-83-08-07640-8

******************************************************************************

It's Begun

Oh, great! I discovered that Karl Ove Knausgård wrote a trilogy only after seeing the third volume. But better late than never, especially since the new series is something different from his famous autobiography, My Struggle. Is it worth it?

A Very Long Introduction of the Characters

Knausgård doesn't seem to like writing short books. Morning Star is over 700 pages long, but it's an enjoyable and relatively quick read. The novel straddles the genres—between social fiction, thriller, crime novel, and fantasy. There are nine characters: Arne (1), vacationing at a summer cottage with his wife, Tove, and their three children - his teenage daughter, Ingvild; and the twins, Asle and Heming. He's a university lecturer and takes over the children during the holidays while his wife experiences a relapse of psychosis. The family is visited by Egil Stray (2), who lives on the island year-round. He seeks solitude, avidly reading the Bible, and pondering the meaning of life and death. Another character is Kathrine (3), a pastor. While returning from a Bible translation conference, she decides she doesn't want to return home to her husband and children, preferring to spend the night in a hotel in her hometown rather than return to the bosom of her family. Emil (4) is a young man who works at a preschool, and while he's on duty, one of the children falls from the changing table onto his head. However, the caregiver doesn't confess to anyone about the accident and spends the evening with friends. Iselin (5), right after graduating from high school, starts working as a cashier at a local store, not pursuing higher education despite her considerable singing talent. She dislikes her overweight body and refuses to accept her appearance. Solveig (6) is a nurse in a hospital. She cares for her mother, who suffers from Alzheimer's disease, and her long-lost daughter, Line, comes to visit. During an extra shift, a brain-dead patient wakes up on the operating table during an organ harvest. Jostein (7) is a journalist, currently working in the cultural department and formerly an investigative journalist. He abuses alcohol and fails to notice that his son Ole descents into depression. His wife, Turid (8), works night shifts as a caregiver for the mentally disabled. She is addicted to oxazepam, and during her shift, one of the patients escapes. Finally, there's Vibeke (9), a young art curator in her early thirties who has become involved with a much older, renowned architect, Helg Bråthen, and together they have a daughter, Åsa. Vibeke is planning a surprise party for her partner's 60th birthday. The entire novel unfolds over two days and serves as a long exposition of the characters, with some, such as Egil and Arne, appearing more frequently, while others (Emil) appear less frequently. Some of the characters are familiar with each other, while others are complete strangers.

A Slow Loss of Control

Two things connect them – each sees a huge supernova, the Morning Star, appearing in the sky. No one knows what it means, but strange things begin to happen. Animals appear en masse, as in the biblical plagues of Egypt. Arne encounters a multitude of crabs, Vibeke is invaded by ladybugs on the terrace, and Solveig encounters a majestic deer on the way to the hospital twice. Somehow, these encounters carry an aura of the extraordinary and, at times, of danger. Disturbing things also happen in each of the characters' lives, and each of them loses control over some aspect of their lives. Arne escapes his wife's illness by turning to alcohol, Egil refuses to care for his son, Victor, and his ex-wife has to simply send the kid over with no way out. Iseline sees things others don't see (a fire in the attic, the farmer's deranged son knocking on the door). Emil conceals the child's accident, thus exposing the kid to even greater danger. Solveig's mother breaks her arm while using the restroom. Jostein learns that members of a heavy metal band, missing fr a few weeks, have been found murdered and skinned. Some evil lurks in the forest… My anxiety grew with each page.

Death Made Us

Existential reflections occupy a significant portion of the novel. The Author devotes considerable space to death, which Egil writes an essay about. But Katherine also ponders about it, as she organizes the funeral of an elderly, lonely man, and later, a young girl. Knausgård cites Kierkegaard's works and even the Apocalypse of St. John, a quote from which serves as the novel's motto.

The Ability to Capture Moments

I'd also like to highlight the book's beautiful beginning – a hot summer in Norway is coming to an end, and a father checks on his children's sleep. This image exudes tenderness, but also incredible peace. Indeed, this is the great strength of Knausgård's prose: painting subtle, beautiful images, capturing the moment. There is a moment when Wiktor establishes a very intimate relationship with his father, confessing to him his fear of death. I felt like a child myself, remembering the moment I realized death existed and how terrified I was. The Norwegian truly has a knack for capturing images and emotions. I was captivated by the very beginning of this book, and I read it with immense curiosity and growing interest. Now I have to reach for the next volumes – The Wolves of Eternity and The Third Realm. After all, as the book's final sentence says – "It means that it has begun" (p. 718). But what?

My rating: 8/10.


Author: Karl Ove Knausgård
Title: The Morning Star
Translation: Iwona Zimnicka
Publishing House: Wydawnictwo Literackie, Kraków 2022
Number of pages: 720
ISBN: 978-83-08-07640-8

 

 

niedziela, 5 października 2025

Rebecca Makkai, Nie ma przed czym uciekać (The Borrower)

Książki mogą uratować

Sięgnęłam po powieść Rebekki Maccai z kilku względów. Po pierwsze, znam jej obsypane nagrodami Wierzyliśmy jak nikt, i zawsze z ciekawością sięgam po kolejną książkę autorki czy autora (chociaż to jest akurat debiut z 2011 roku). Po drugie, temat wydał mi się bardzo atrakcyjny dla takiego pożeracza książek jak ja – bibliotekarka ucieka z dzieckiem, więc będzie dużo o książkach i czytaniu. No i po trzecie – książka jest pięknie wydana, okładka jest w punkt, z pastelowym labiryntem książek. Mimo, że wypożyczyłam równe dziesięć książek przy ostatniej wizycie w bibliotece, po tą sięgnęłam jako trzecią i uporałam się z nią w trzy dni. Ale niestety, myślę, że nie było warto.

Dwójka uciekinierów i ich podróż po Stanach

Lucy Hull jest dwudziestosześcioletnią bibliotekarką. Podejmuje pracę w lokalnej filii w dziale dziecięcym w miasteczku Hannibal. Jej stałym czytelnikiem jest dziesięcioletni Ian Drake, który dosłownie połyka podsuwane mu lektury. Okazuje się jednak, że jego czytelnicze wybory są ściśle kontrolowane przez anorektyczną matkę. Kobieta chce, żeby chłopiec czytał głównie literaturę chrześcijańską, by kształtować jego morale. Matka i najbliższe środowisko podejrzewają, że Ian może mieć skłonności homoseksualne (powtarzam, dziesięciolatek). Chłopiec należy również do grupy pastora Boba, która ma na celu sprowadzenie zagubionej młodzieży na właściwą ścieżkę (była to zresztą droga rzeczonego pastora). Lucy, przychodząc rano do pracy, odkrywa, że Ian spędził noc w bibliotece i absolutnie nie chce wracać do domu. W związku z czym… para wyrusza na ponadtygodniową przejażdżkę po Stanach Zjednoczonych. Wydaje się, że chłopca nie szuka policja, ani jego rodzice. Całej prawdy domyśla się jedynie przenikliwy ojciec Lucy, Rosjanin Jurik Hulkinow, który w kluczowym momencie wyciąga do córki pomocną dłoń rosyjskiej mafii.

Co powinienem przeczytać?

Przekaz książki jest ważny i piękny – książki potrafią ocalić życie, przynieść nadzieję w momentach rozpaczy, udzielić niezbędnych wskazówek w momentach zwątpienia. To dlatego Lucy na pożegnanie przekazuje Ianowi listę lektur na kolejne lata – dy dać mu wsparcie, którego od rodziny raczej nie dostanie. Zwłaszcza, kiedy chłopiec będzie chciał zdefiniować swoją seksualność i zrozumieć siebie. Lista lektur była drugą wartością książki – nieco sentymentalna podróż przez lektury dzieciństwa (dla Amerykanów), a dla mnie przez studia, ze względu na wybraną specjalizację. Nieoczywiste to miejsce do szukania inspiracji na lektury dla dzieci i nastolatków, ale jeśli ktoś się uprze, to znajdzie tu Lois Lowry (Dawca), Salmana Rushdiego (Harun i morze opowieści), Edith Nesbit (Pięcioro dzieci i coś), Elen Raskin (The Westing Game), Madeleine L’Engle (Pułapka czasu), Roalda Dahla (Matylda, BFG, Danny mistrz świata), J. K. Rowling (wiadomo co), Williama Pène du Bois (The 21 Baloons), L. Franka Bauma (cykl o krainie Oz), Philipa Pullmana (Złoty kompas), Williama Goldinga (Władca much), Wilsona Rawlesa (Tam gdzie rośnie czerwona paproć) i znacznie więcej (zwłaszcza w Nocie od tłumacza). Ale na tym pozytywy się kończą.

Niewiarygodna fabuła

Znika dziesięciolatek. I nikt go nie szuka. W Stanach Zjednoczonych. Nikogo nie zastanawia, że kobieta podróżująca z dzieckiem bierze dwa osobne pokoje w hotelach. No nie wierzę w to. Wydaje mi się również, że Lucy wzięła Iana ze sobą w podróż, żeby pomóc mu odnaleźć siebie, porozmawiać o jego doświadczeniach z kościoła, wesprzeć. Tymczasem jej nieudolne próby nie przynoszą efektu i nie dowiaduje się o chłopcu wiele więcej, niż wiedziała na początku. Mało tego – jej zdroworozsądkowe zdziwienie dywagacjami innych o seksualności chłopca (przecież on ma dopiero dziesięć lat) znikaja, a Lucy trochę traci rozum.

[…] większość chrześcijan nie wiesza takich transparentów. Większość uważa, że ludzie powinni być szczęśliwi tacy, jacy są. Ci tutaj są nienawistni. Jak naziści. Naziści nie lubili gejów i posyłali och do obozów koncentracyjnych razem z Żydami. (s. 245)

Mimo wszystko, zestawienie nawet skrajnie prawicowych chrześcijan z nazistami wydaje mi się mocno przesadzone.

Wątki poboczne ważniejsze niż wątek główny?

Podróż przynosi benefit jedynie Lucy, która odkrywa prawdę o swoim ojcu, uciekinierze z ZSRR, i ciężarze, jaki ten musi na co dzień nosić. Może mężczyźnie będzie łatwiej, kiedy ktoś zna prawdę. Niestety, postaci poboczne nie są dobrze rozwinięte – ani przyjaciel Rocky, który teoretycznie podkochuje się w młodej bibliotekarce, nie zdradza jej, jak to się stało, że jeździ na wózku inwalidzkim, ani pianista Glenn, pretendujący do roli chłopaka Lucy, nie jest pogłębiony. Dziewczyna wydaje się bardzo samotna. Czy dlatego zabiera ze sobą chłopca, chociaż powinna go od razu odwieźć do domu?

Wypożyczenie

Zaskakuje wybór tytułu. Angielski oryginał brzmi The Borrower, co dałby się zrozumieć albo jako wypożyczający (z biblioteki), ale też cała wycieczka Lucy i chłopca była swojego rodzaju pożyczką – chłopiec musi przecież zostać bezpiecznie zwrócony do rodziny. Nie ma przed czym uciekać, trzeba się zmierzyć ze swoimi problemami, stawić im czoła. Szkoda, bo tytuł często wyznacza linię interpretacyjną utworu, a tutaj sugeruje pewną banalizację poruszanych tematów, które przecież błahe nie są – budowanie tożsamości u nastolatka, czy rozliczenie z przeszłością u ojca Lucy. Wypożyczenie może lepiej wpisywałoby się w lekko żartobliwy, absurdalny ton powieści. Podsumowując, dla mnie trochę strata czasu.

Moja ocena: 5/10.


Rebecca Makkai, Nie ma przed czym uciekać
Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2025
Tłumaczenie: Rafał Lisowski
Liczba stron: 368
ISBN: 978-83-68370-21-8

*********************************************************************************

I do still believe that books can save you

I picked up Rebecca Maccai's novel for several reasons. First, I'm familiar with her award-winning We Believed Like Nobody, and I'm always curious about another book by the same author (even though this is a debut from 2011). Second, the subject matter seemed very appealing to a bookworm like me – a librarian runs away with a child, so there will be a lot about books and reading. And third, the book is beautifully published, the cover is spot on, with a pastel maze of books. Although I checked out exactly ten books on my last visit to the library, this one was my third and I finished it in three days. But unfortunately, I don't think it was worth it.

Two Runaways and Their Journey Across the States

Lucy Hull is a twenty-six-year-old librarian. She takes a job at the local branch in the children's section in the town of Hannibal. Her regular reader is ten-year-old Ian Drake, who literally devours the books he's given. However, it turns out his reading choices are strictly controlled by his anorexic mother. She wants the boy to read mainly Christian literature to shape his morals. His mother and his closest circle suspect Ian may have homosexual tendencies (I repeat, a ten-year-old). The boy also belongs to Pastor Bob's group, which aims to guide lost youth back to the right path (which, incidentally, was the pastor's own path). Lucy, arriving at work one morning, discovers that Ian has spent the night in the library and absolutely refuses to return home. Consequently, the couple embarks on a week-long road trip across the United States. It seems neither the police nor his parents are looking for the boy. Only Lucy's astute father, Yuri Hulkinov, a Russian, suspects the truth, and at a crucial moment, he offers his daughter a helping hand from the Russian mafia.

What Should I Read?

The book's message is important and beautiful – books can save lives, bring hope in moments of despair, and offer essential guidance in moments of doubt. That's why, as a parting gift, Lucy gives Ian a reading list for the coming years – to give him the support he's unlikely to receive from his family, especially as he seeks to define his sexuality and understand himself. The reading list was the book's second value – a somewhat sentimental journey through childhood reading (for Americans), and for me, through my academic years due to the chosen field of study. It's not an obvious place to look for inspiration for children's and teen books, but if you're determined, you'll find Lois Lowry (The Giver), Salman Rushdie (Haroun and the Sea of ​​Stories), Edith Nesbit (Five Children and Something), Elen Raskin (The Westing Game), Madeleine L'Engle (A Wrinkle in Time), Roald Dahl (Matilda, The BFG, Danny the Champion of the World), J. K. Rowling (You know what), William Pène du Bois (The 21 Balloons), L. Frank Baum (the Oz series), Philip Pullman (The Golden Compass), William Golding (Lord of the Flies), Wilson Rawles (Where the Red Fern Grows), and much more (especially in the Translator's Note). But that's where the positives end.

Unbelievable Plot

A ten-year-old boy disappears. And no one is looking for him. In the United States. No one wonders that a woman traveling with a child would take two separate hotel rooms. I don't believe it. I also think Lucy took Ian with her on the trip to help him find himself, to talk about his experiences at church, to offer support. Meanwhile, her clumsy attempts are ineffective, and she doesn't learn much more about the boy than she initially knew. Moreover, her common-sense surprise at others' speculations about the boy's sexuality (after all, he's only ten years old) vanishes, and Lucy loses her mind a bit.

[…] most Christians don't hang up banners like that. Most believe people should be happy just the way they are. These people here are hateful. Like the Nazis. The Nazis didn't like gays and sent them to concentration camps along with the Jews. (p. 245)

Well, that escalated quickly.

Are side plots more important than the main plot?

The journey benefits only Lucy, who discovers the truth about her father, a refugee from the USSR, and the burden he must carry every day. Perhaps it will be easier for the man if his daughter also knows the truth. Unfortunately, the secondary characters are not well developed – nor Lisa’s parents, neither friend Rocky, who theoretically has a crush on the young librarian, ever reveals to her how he ended up using a wheelchair, nor pianist Glenn, Lucy's aspiring boyfriend, is given any depth. The girl seems very lonely. Is that why she takes the boy with her, even though she should have taken him home immediately?

The Borrower

The choice of title is surprising. The Polish title is "There’s Nothing to Run From," which suggests you have to face your problems, confront them. It's a shame, because the title often defines the interpretation of the work, and here it suggests a certain trivialization of the topics discussed, which are, after all, not trivial – building an identity for a teenager, or Lucy's father coming to terms with the past. Staying closer to the original title would perhaps have fit better with the novel's slightly humorous, absurd tone. To sum up, for me it was a bit of a waste of time. I wouldn’t borrow it from the library for a second time. 

My rating: 5/10.


Author: Rebecca Makkai
Title: The Borrower
Publishing House: Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2025
Translation: Rafał Lisowski
Number of pages: 368
ISBN: 978-83-68370-21-8

Jørn Lier Horst, Susza (Tørt land)

Obsesja kampera

Osiemnasty (licząc prequel) tom serii o Williamie Wistingu uważam za naprawdę udany. Zaskakujący zwrot akcji, ciekawie nakreśleni bohaterowie i kilka nachodzących na siebie kryminalnych zagadek – to można odnaleźć w najnowszym kryminale Norwega Jørna Liera Horsta. Pisarz nie wychodzi z wprawy!

Co się kryje na dnie jeziora

Podczas upalnego lata znacząco spada poziom wody w jeziorze Farris. Jest to również związane z pracami na zaporze, z której spuszczono dużo wody, by móc ją naprawić. Jednak brak opadów sprawia, że jezioro coraz bardziej wysycha i zaczyna odsłaniać tajemnice skrywane na dnie. Jedną z nich są zwłoki młodego motocyklisty, Mortena Wendela, który niewiele wcześniej był czasowo aresztowany w sprawie o gwałt na córce sąsiadów. Niedługo po zaginięciu chłopaka dom państwa Wendelów doszczętnie płonie, a rodzina wyprowadza się w nowe miejsce, by zacząć nowe życie. Drugim wątkiem jest znalezienie charakterystycznego złotego łańcuszka z literą A, który przypuszczalnie należał do zaginionej cztery lata wcześniej nastoletniej Szwedki Anniki Bengt. Czy wysychające jezioro kryje jeszcze więcej sekretów?

Temat zmian klimatycznych

Już wcześniej widziałam, że Horst starał się wpleść w swoje kryminały inny, większy temat. Czasami były to problemy z imigrantami (Bez granic), handel ludźmi i narkotykami (Nocny człowiek), czy też samotności i możliwości odejścia tak cicho, że sąsiedzi będą mieszkać koło rozkładających się zwłok latami (Jaskiniowiec). Tym razem pisarz poruszył temat zmian w środowisku, pojawiają się także protestujący (ale i sprzątający wyschnięte jezioro) aktywiści klimatyczni. Temat zasobów wody przewija się również podczas rozmów Everta Hartinga, jego żony Elli i jej brata Kjella-Torre. Ten kochający podróżować kamperem mężczyzna, oskarżany wielokrotnie o podglądactwo i obnażanie się przed młodymi kobietami, szybko stanie się głównym podejrzanym w prywatnym śledztwie małżeństwa Harting. Dołącza więc trzeci wątek.

Ciągle na bieżąco i w zgodzie z realiami

Horst znów nie zawodzi – jego książka trzyma w napięciu do samego końca, a jednocześnie autor pokazuje międzynarodową współpracę pomiędzy szwedzką i norweską policją. Pokazuje również, jak sztuczna inteligencja potrafi wesprzeć śledztwo – choćby w analizie tysięcy zgromadzonych zdjęć (poszukiwanie twarzy czy samochodów w zgromadzonym materiale), wagę poprawnego dokumentowania przebiegu śledztwa, bo do niektórych materiałów trzeba będzie wrócić po latach. Jako doświadczony śledczy autor przykłada dużą wagę do tego, jak policja przygotowuje komunikaty dla prasy, ile można powiedzieć bez szkody dla śledztwa i jak nie skrzywdzić podejrzanego fałszywymi pomówieniami. Winę trzeba udowodnić, a szybko rozprzestrzeniająca się plotka czy pomówienie mogą kosztować kogoś dobre imię, a nawet życie.

Moja ocena: 8/10.


Jørn Lier Horst, Susza
Wydawnictwo Smak słowa, Sopot 2025
Tłumaczenie: Milena Skoczko-Nakielska
Liczba stron: 356
ISBN: 978-83-67709-51-4

**********************************************************************************

Obsession on Camper Vans

I consider the eighteenth volume (counting the prequel) in the William Wisting series a true success. A surprising plot twist, interestingly developed characters, and several overlapping crime mysteries can be found in Norwegian Jørn Lier Horst's latest crime novel The Lake. The writer is on top of his game!

What Lies at the Bottom of the Lake

During the hot summer, the water level in Lake Farris drops significantly. This is also due to work on the dam, from which a lot of water was drained to repair it. However, the lack of rainfall causes the lake to dry out more and more, revealing secrets hidden at the bottom. One of them is the body of a young motorcyclist, Morten Wendel, who was recently arrested for the rape of his neighbor's daughter. Shortly after the boy's disappearance, the Wendel house burns to the ground, and the family moves to a new location to start a new life. The second plot thread involves the discovery of a distinctive gold chain with the letter A, which presumably belonged to Swedish teenager Annika Bengt, who disappeared four years earlier. Does the drying lake hold even more secrets?

The Theme of Climate Change

I've seen Horst previously attempt to weave other, larger themes into his crime novels. Sometimes these included issues with immigrants (Snow Fall), human and drug trafficking (The Night Man), or loneliness and the possibility of passing away so quietly that neighbors will live next to decomposing corpses for years (The Caveman). This time, the author touches on environmental change, and climate activists protesting (and also cleaning up the dried-up lake) also appear. The topic of water resources also recurs in conversations between Evert Harting, his wife Ella, and her brother Kjell-Torre. This man, who loves traveling in his camper van, repeatedly accused of voyeurism and exposing himself to young women, quickly becomes the prime suspect in the private investigation of the Harting couple. A third thread is thus added.

Continuously current and true to reality

Horst again does not disappoint – his book keeps you in suspense until the very end, while also showcasing the international cooperation between the Swedish and Norwegian police. He also demonstrates how artificial intelligence can aid investigations – for example, in the analysis of thousands of collected photos (searching for faces or cars in the collected material) and the importance of properly documenting the course of the investigation, as some materials will need to be revisited years later. As an experienced investigator, the author places great importance on how the police prepare press releases, how much can be said without harming the investigation, and how to avoid harming the suspect with false accusations. Guilt must be proven, and quickly spreading rumors or slander can cost someone their reputation or even their life.

My rating: 8/10.


Author: Jørn Lier Horst
Title: The Lake
Publishing House: Smak Słowa, Sopot 2025
Translation: Milena Skoczko-Nakielska
Pages: 356
ISBN: 978-83-67709-51-4

piątek, 3 października 2025

An Yu, Muzyka dla duchów (Ghost Music)

W sezonie grzybowym

Niewielkich rozmiarów powieść chińskiej pisarki An Yu Muzyka dla duchów to niemałe wyzwanie. Po pierwsze, autorka pochodzi z innej kultury, ze społeczeństwa o innej historii i mentalności, która jest nam obca. Po drugie, książka naszpikowana jest symbolami, tak jak choćby grzybami czy kolorem pomarańczowym, które są niejednoznaczne w swoim wydźwięku. Na niewiele ponad 200 stronach dzieje się sporo, a główna bohaterka, niespełniona pianistka, przechodzi głęboką przemianę.

Podążanie za cudzymi pragnieniami

Główna bohaterka, Song Yan, ma niewiele ponad trzydzieści lat i całe swoje życie poświęciła na doskonalenie gry na pianinie. Było to pragnienie jej ojca, pianisty – wirtuoza, a córka posłusznie poszła w jego ślady. Jednak wsłuchiwanie się w oczekiwania innych sprawiły, że dziewczyna przestała słyszeć swój własny głos. W trakcie swojego dyplomowego recitalu uległa napadowi paniki i uciekła z sali koncertowej, by już nigdy do niej nie powrócić. Obecnie kobieta pracuje jako prywatna nauczycielka, dojeżdżająca do swoich uczniów na lekcje. Jej misją stało się zwracanie uczniom uwagi na to, by słyszeli swoją grę, czyli siebie, własny głos. Prywatnie Song jest żoną Bowena Yanga, ambitnego pracownika salonu samochodowego, skupionego całkowicie na rozwoju kariery, ale nie na swojej rodzinie. Wraz z młodym małżeństwem od niedawna mieszka matka Bowena, która w związku z zaawansowanym wiekiem zaczęła potrzebować pomocy i towarzystwa. Starsza pani została wyrwana ze znanego sobie miejsca, pięknej zielonej prowincji Yunnan, do Pekinu, więc obserwuje związek młodych, delikatnie próbując narzucić im swoje oczekiwania i pragnienia.

Grzyby

Powieść zaczyna się od grzybnego snu Song Yang. Ukazuje jej się pulchny rudy grzyb, który więzi ją w śnie, i ma tylko jedną prośbę – chciałby zostać zapamiętany. Dość niezwykła prośba jak na taki twór. Grzyby będą się zresztą przewijać przez książkę kilkukrotnie i na wielu płaszczyznach – w snach bohaterki, zazwyczaj jako opresyjne istoty nie pozwalające się jej wydostać z danego pomieszczenia, gwałtownie się rozrastające i blokujące drogę ucieczki, ale również całkowicie przyziemnie jako smakowity składnik różnych potraw. Równoległym wątkiem powieści są bowiem tajemnicze paczki, które przychodzą do pekińskiego mieszkania. Teściowa rozpoznaje w przesyłkach grzyby z Yunnanu i dwie kobiety łączą się w wysiłkach przygotowania pożywnych kolacji dla Bowena. To w sumie jedyny moment, kiedy są naprawdę razem i pracują nad tym samym celem. Poza tym raczej się mijają w codzienności. Teściowa bardzo pragnie mieć wnuki, wydaje się, że Song również, natomiast Bowen nie chce dzieci. Z czasem okazuje się, że mężczyzna ma za sobą nieudane małżeństwo z Li Meilin, i co więcej – jest już ojcem. Niestety, jego 7-letni syn topi się w rzece w prowincji Yunnan, kiedy dziwny pomarańczowy pył opada na okolicę. Z jednej więc strony grzyby łączą, pomagają w budowaniu relacji, zbliżają. Z drugiej strony, pozwalają sobie uświadomić, ile nie wiemy o swoich najbliższych, ile kryją jeszcze oni tajemnic.  

Symbole

Drugim ważnym symbolem w powieści jest fortepian. Song Yang zostaje zaproszona do domu zaginionego muzyka Bai Yu, który okazuje się być nadawcą zagadkowych grzybnych paczek, by tam grać dla niego na pięknym Steinwayu. Wybitny pianista pragnie znaleźć idealny dźwięk, ale nie ma siły zrobić tego samemu. Wydaje się również, że jest na to niedostatecznie materialny.  Cała znajomość, która z czasem staje się coraz mniej wiarygodna i rzeczywista, a coraz bardziej zdąża w pewną oniryczność, kończy się jednak spaleniem przez Song cennego instrumentu, co przynosi dziewczynie wyzwolenie. I wydaje się, że Bai Yu również. Muzyka dla duchów działa, duchy odchodzą.

Drugim ważnym, symbolicznym elementem jest kolor pomarańczowy. Kiedy na prowincji pojawia się przedziwny, niespotykany pomarańczowy pył, przynosi on zagrożenie i śmierć. Rudawy odcień mają grzyby, które nie pozwalają pianistce wydostać się ze swoich snów. Wydaje się, że pomarańczowy kolor w książce zawsze oznacza niebezpieczeństwo albo ostrzeżenie.

Trudna lektura

Powieść An Yu podobała mi się bardzo. Chociaż to lektura na dwa wieczory, to zatrzymała mnie na dłużej swoją głęboką symboliką i kulturową obcością. To trudna lektura, wymagająca zatrzymania i zastanowienia. Poruszane w niej tematy są jednak, przynajmniej częściowo, ponad kulturami – poszukiwanie własnego głosu i tożsamości, samorealizacja, nazywanie swoich potrzeb i pragnień. Książka okazuje się być metaforą poszukiwania własnej drogi. Pozostałe symbole pozostają dla mnie w mgle niezrozumienia.

Moja ocena: 8/10.

An Yu, Muzyka dla duchów
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2025
Tłumaczenie: Karolina Iwaszkiewicz
Liczba stron: 224
ISBN: 978-83-8396-109-5

***********************************************************************************

In Mushroom Season

Chinese writer An Yu's slim novel, Ghost Music, presents quite a challenge. Firstly, the author comes from a different culture, a society with a different history and a mentality that is alien to us. Secondly, the book is filled with symbols, such as mushrooms and the color orange, which are ambiguous in their meaning. A lot happens in just over 200 pages, and the main character, a failed pianist, undergoes a profound transformation.

Following Others' Desires

The main character, Song Yan, is in her early thirties and has devoted her entire life to perfecting her piano playing. This was the desire of her father, a virtuoso pianist, and his daughter obediently followed in his footsteps. However, listening to the expectations of others caused the girl to stop hearing her own voice. During her graduation recital, she suffered a panic attack and fled the concert hall, never to return. She now works as a private teacher, traveling to her students for lessons. Her mission is to encourage her students to hear their own playing—that is, their own voices. In her private life, Song is married to Bowen Yang, an ambitious car dealer focused entirely on his career, not his family. Bowen's mother, due to her advanced age, has recently moved in with the young couple. As she has begun to need help and companionship, has been snatched from her familiar surroundings, the beautiful, green province of Yunnan, to Beijing, so she observes the young couple's relationship, subtly trying to impose her expectations and desires on them.

Mushrooms

The novel begins with Song Yang's mushroom dream. She sees a plump, red mushroom that traps her in a dream, and it has only one request—to be remembered. A rather unusual request for such a creature. Mushrooms recur throughout the book several times and on many levels – in the heroine's dreams, usually as oppressive creatures preventing her from leaving a given room, rapidly growing and blocking her escape route, but also, quite mundanely, as a delicious ingredient in various dishes. A parallel thread in the novel is the mysterious packages that arrive at her Beijing apartment. The mother-in-law recognizes the packages as mushrooms from Yunnan, and the two women join forces to prepare nutritious dinners for Bowen. This is, in fact, the only time they are truly together and working towards the same goal. Besides this, they tend to miss each other in their daily lives. The mother-in-law desperately wants grandchildren, and it seems Song does too, but Bowen doesn't want children. Over time, it turns out that the man has been through a failed marriage to Li Meilin and, what's more, is already a father. Unfortunately, his 7-year-old son drowns in a river in Yunnan province when a strange orange dust falls on the area. On the one hand, mushrooms connect, help build relationships, and bring people closer together. On the other, they allow us to realize how much we don't know about our loved ones, how many secrets they still hold.

Symbols

The second important symbol in the novel is the piano. Song Yang is invited to the home of the missing musician Bai Yu, who turns out to be the sender of mysterious mushroom parcels, to play for him on a beautiful Steinway. The outstanding pianist longs to find the perfect sound but lacks the ability to do it himself. He also seems to lack material presence to do so. The entire relationship, which over time becomes less and less credible and real, increasingly veering towards a dreamlike quality, ends with Song burning the precious instrument, bringing liberation to the girl. And it seems to Bai Yu as well. Ghost music works, the ghosts disappear.

The second important symbolic element is the orange color. When a strange, unusual orange dust appears in the countryside, it brings danger and death. The mushrooms that prevent the pianist from escaping her dreams have a reddish hue. It seems that the color orange in a book always signifies danger or a warning.

A challenging read

I really enjoyed An Yu's novel. Although it's a two-night read, it captivated me with its profound symbolism and cultural strangeness. It's a challenging journey, requiring pause and reflection. However, the themes it touches on transcend cultures, at least in part – the search for one's voice and identity, self-fulfillment, and naming one's needs and desires. The book turns out to be a metaphor for finding one's own path. The remaining symbols remain a mystery to me.

My rating: 8/10.


Author: An Yu
Title: Ghost Music
Publishing House: Czarne, Wołowiec 2025
Translation: Karolina Iwaszkiewicz
Pages: 224
ISBN: 978-83-8396-109-5