Święto Karkonoszy, Jeleniej Góry i literatury
Kiedy Rodzice podarowali mi na
urodziny książkę, pomyślałam sobie – no, odważnie. Nie jest łatwo trafić w coś,
czego nie znam albo nie posiadam. Jednak kiedy wzięłam zapakowany prezent do rąk
już wiedziałam – nowy Gortych! Fantastycznie! Chociaż nie przeczytałam go jak
zazwyczaj czytam wszystkie książki z karkonoskiej sagi, czyli maksymalnie w dwa
wieczory, to jednak od pierwszych stron miałam wrażenie, że to najlepsza część
z całej serii.
Zarys fabuły
Fabuła, charakterystycznie dla
Gortycha, toczy się w dwóch planach czasowych – w 1948 roku Bronisław Kowalewski,
WOPista, angażuje się w życie Jeleniej Góry, gdzie trafił po trudach II wojny
światowej z matką. Z fascynacją odkrywa historię miasta, a potem działa na
rzecz obchodów założenia piastowskiego grodu, którą to datę ustalono na rok
1108. 60 lat później jego syn, Robert, wraz ze swoimi przyjaciółmi Jankiem i
Witkiem, wędruje w rocznicowym marszu Święta Karkonoszy, ale nad jego głową
zbierają się ciemne chmury. W ogrodzie rodzinnego domu odkrył szkielet z raną
postrzałową na potylicy, a żona po wielu latach małżeństwa składa papiery
rozwodowe. Robert rozpoczyna więc prywatne śledztwo dotyczące zwłok zakopanych
w ogrodzie, przy okazji odkrywając prawdziwą naturę swoich wieloletnich
przyjaciół.
Wyłomy w karkonoskiej sadze
Zacznę od tego, że tytuł nie jest
przypadkowy i Gortych odchodzi od nieodzownego schroniska. Tym razem bohaterem
jest Jelenia Góra, przedstawiona z dużą starannością zwłaszcza w swoim
tużpowojennym portrecie. Co za tym idzie, drugim ważnym motywem książki są Ziemie
Odzyskane, ich zasiedlenie przez ludność polską, ale też wysiedlenia Niemców.
Gortychowi udaje się przedstawić niepokój przesiedleńców – obawę, że za chwilę
te ziemie wrócą do Niemców, a życie trzeba będzie po raz kolejny zaczynać gdzie
indziej. Wielu ludzi musiało porzucić nie tylko cały swój dobytek na wschodzie,
ale także całe swoje życie – przyjaciół, społeczność, groby najbliższych, całe
swoje dziedzictwo, i przeprowadzić się w miejsce obce, niepewne, nierozpoznane.
Dla wielu – jak dla matki Bronisława – to było za dużo. Inni wracali, jeśli
mieli dokąd. Jeszcze inni, jak Bronisław, starali się lepiej poznać i oswoić te
ziemie, zaznajomić się kulturą i lokalnymi legendami, a potem zarazić innych
swoją pasją. Gortych przywołuje postać Eugenii Tiller, archiwistki, badaczki,
która ocaliła wiele historycznych materiałów, dokumentów i książek z jeleniogórskiego
archiwum, odzyskując je z wielu miejsc po wojnie, często z niezwykłą brawurą.
Przy nakreśleniu jej postaci pisarz odwołuje się do wielu autentycznych
historii, tworząc z niej prawdziwego Indiana Jonesa w spódnicy.
Zmiana tonu i punktu ciężkości
Zamiast historii kryminalnej na
pierwszy plan wysuwa się zacięcie badacza, skupienie na powojennych losach Ziem
Odzyskanych, na ich właściwym, dokumentalnym niemal przedstawieniu. Choć widzę,
że wielu czytelników jest rozczarowanych zmianą tonu książki i przeniesieniem
ciężaru na inne wątki, mi to osobiście bardzo odpowiada. Historie kryminalne są
do siebie z reguły dość podobne i ich szczegóły zacierają mi się w pamięci. Natomiast
historyczne ciekawostki dotyczące naszego regiony tworzą jakąś sumę wiedzy, na
której się potem bazuje. Dla mnie jest to najdojrzalsza, mniej sensacyjna, a
bardziej refleksyjna powieść, najlepsza z całej serii. Chciałabym się
dowiedzieć, jak Niemka Emma, wysiedlona z Sobieszowa, przyjęła garść ziemi spod
jabłonki, pod którą pochowana została jej córka. Ten wątek wydał mi się
niesłusznie zapomniany. Natomiast porzucenie śledztwa, które niechybnie
doprowadzi do ujęcia mordercy, zupełnie mi nie przeszkadzało. Nie potrzebowałam
tej kropki nad „i”. Znakomita część, polecam serdecznie!
Moja ocena: 9/10.
Sławek Gortych, Święto Karkonoszy
Wydawnictwo WAB, Warszawa 2026
Liczba stron: 464
ISBN: 978-83-8449-040-2
*******************************************************************************
A celebration of the Giant Mountains, Jelenia Góra, and literature
When my parents gave me a book for
my birthday, I thought to myself – well, brave. It's not easy to find something
I don't know or don't own. However, when I held the wrapped gift in my hands, I
knew immediately – a new Gortych! Fantastic! Although I didn't read it as I
usually do, which is to say, in two evenings at most, from the very first pages
I had the impression that it was so far the best part in the entire series.
Plot Summary
The plot, characteristic of Gortych, unfolds in two time frames – in 1948, Bronisław Kowalewski, a member of the BPF (Border Protection Forces, in Polish WOP – Wojska Ochrony Pogranicza), becomes involved in the life of Jelenia Góra, where he arrived with his mother after the hardships of World War II. He discovers the city's history with fascination, and then works to celebrate the founding of the Piast stronghold, the date of which was established for 1108. Sixty years later, his son, Robert, along with his friends Janek and Witek, is walking on the anniversary march of the Karkonosze Festival, but dark clouds are gathering over his head. In the garden of the family home, he discovers a skeleton with a gunshot wound to the back of the head, and his wife, after many years of marriage, is filing divorce papers. Robert begins a private investigation on the body buried in the garden, in the process discovering the true nature of his longtime friends.
Breaches in the Giant Mountains Saga
Let me begin by noting that the
title is no accident, and Gortych departs from his essential mountain refuge.
This time, the protagonist of the book is Jelenia Góra, depicted with great
care, especially in its portrait from the immediate post-war period.
Consequently, the book's second major theme is the Recovered Territories, their
settlement by Poles, but also the expulsion of Germans. Gortych manages to
convey the displaced people's anxiety—the fear that these lands would soon
return to the Germans, and life would have to be started anew somewhere else.
Many people had to abandon not only all their possessions in the east but also
their entire lives—friends, communities, the graves of loved ones, their entire
heritage—and move to a foreign, uncertain, and unrecognized territory. For
many—like Bronisław's mother—this was too much. Others returned where they came
from if they still had a place to go to. Still others, like Bronisław, sought
to better understand and familiarize themselves with these lands, getting acquainted
with the culture and local legends, and then instilling their passion in
others. Gortych evokes the figure of Eugenia Tiller, an archivist and
researcher who saved numerous historical materials, documents, and books from
the Jelenia Góra archives, recovering them from numerous locations after the
war, often with remarkable bravado. In portraying her, the writer draws on
numerous real-life stories, creating a true Indiana Jones in a skirt.
A Change of Tone and Focus
Instead of a crime story, the
researcher's passion comes to the fore, focusing on the post-war fate of the
Recovered Territories, on their proper, almost documentary-like presentation.
Although I see that many readers are disappointed with the book's change of
tone and the shift in focus from crime novel, I personally find it very
appealing. Crime stories are usually quite similar, and their details fade from
my memory. On the other hand, the historical curiosities about our region
create a certain sum of knowledge on which to build. For me, this is the most
mature, less sensational, and more reflective novel, the best in the entire
series. I would like to know how the German woman Emma, displaced from Sobieszów, accepted a handful of earth from under the
apple tree where her daughter was buried. This thread seemed unfairly forgotten
to me. However, the abandonment of the investigation, which would inevitably
lead to the capture of the murderer, didn't bother me at all. I didn't need
that final touch. An excellent fifth volume of the saga, I highly recommend it!
My rating: 9/10.
Author: Sławek Gortych
Title: The Giant Mountains Festival
Publishing House: WAB, Warsaw 2026
Pages: 464
ISBN: 978-83-8449-040-2











































