Zawsze samotna, zawsze w postawie żebraczej, zawsze upokorzona
Na fali biografii Agathy Christie
sięgnęłam po pożyczoną i czekającą cierpliwie w kolejce książkę Angeliki
Kuźniak Stryjeńska Diabli nadali. Chociaż interesuję się malarstwem,
lubię chodzić po muzeach i oglądać obrazy i reprodukcje, to przyznam, że postać
polskiej artystki z XX wieku znam słabo, a jej twórczość prawie wcale.
Burzliwe życie w burzliwych czasach
Biografia artystki pióra Angeliki
Kuźniak pokazuje Stryjeńską jako pełnokrwistą, temperamentną kobietę o naprawdę
burzliwym życiu. Urodzona 13 maja 1891 roku w Krakowie, z domu Lubańska, jako mała
dziewczynka spędzała wiele godzin w sklepie z galanterią skórzaną swojego ojca,
podglądając i rysując jego klientów. Sztuka pociągała ją więc od samego początku,
Zofia uczęszczała na wiele kursów, oraz jako Tadeusz Grzymała Lubański została
przyjęta na Akademię Sztuk Pięknych w Monachium, gdzie kobiety nie mogły studiować.
Uciekła, zanim wybuchł skandal, po około roku. Mieszkała i tworzyła w Krakowie,
w 1916 roku wyszła za mąż za Karola Stryjeńskiego, wielką i ognistą miłość swojego
życia, z którym miała trójkę dzieci – córkę Magdę i synów bliźniaków Jacka i Jana.
Dla męża artystka przeprowadziła się do Zakopanego i dzieliła swoje życie pomiędzy
kilka miast – również Kraków i Warszawę. Stryjeńska znała się i przyjaźniła z
największymi nazwiskami swojej epoki – Magdaleną Samozwaniec, Marią Pawlikowską-Jasnorzewską,
bywała u Tadeusza Boya-Żeleńskiego, Władysława Reymonta, znała Wyspiańskiego, Żeromskiego,
Witkacego (z którym jej mąż miał się strzelać, ale w końcu do pojedynku nie doszło).
W małżeństwie szybko przestało się układać, małżonkowie dużo czasu spędzali
osobno, każde pochłonięte swoją pracą i oboje obdarzeni ogromnym i wybuchowym
temperamentem. Rozwód nastąpił w 1927 roku, a mąż przyczynił się do dwukrotnego
krótkiego umieszczenia Zofii w szpitalu dla osób psychicznie chorych. Co
ciekawe, dziećmi zajmowała się głównie rodzina męża, a Stryjeńska miała dla
nich mało czasu, wciąż tworząc i podróżując z miejsca na miejsce. Artystka całe
życie prowadziła jako nomadka – nie miała stałego adresu, zresztą po drugiej
wojnie światowej wyprowadziła się na stałe z Polski, kiedy jej kariera przygasła
w komunistycznej rzeczywistości.
Folklor w centrum
Artystycznie artystka skupiała
się na polskim folklorze i słowiańszczyźnie, namalowała kilka cykli – Tańce polskie,
Bożki słowiańskie, Pascha, Pory roku, Kolędy, Pastorałka,
wykonała projekt poświęcony świątyni słowiańskiej – Witezjon, tworzyła i
projektowała zabawki dla dzieci, kilimy, jak również malowała freski i
projektowała polichromie, np. kamienice rynku Starego Miasta w Warszawie czy Sali
warszawskiej cukierni Wedla. Artystka była również autorką dekoracji i
kostiumów do baletu Harnasie, współpracowała w zakresie scenografii z
Teatrem Miejskim w Krakowie. Jej prace są kolorowe, dynamiczne, postaci są
często przedstawione w ruchu, widać całą, dynamiczną sylwetkę. Fascynowała ją
słowiańszczyzna, ludowe wierzenia, życie blisko natury i zgodnie z jej rytmem.
Chociaż zgłębiała temat mitologii słowiańskiej, całe życie była głęboko
wierząca i trzymała się głownie katolicyzmu. Drugi paradoks – mimo wielowątkowej
i bogatej twórczości Stryjeńska cały czas była w długach, ścigai ją
wierzyciele, często nie miała za co żyć. Nie umiała zarządzać swoją twórczością
i tak naprawdę zaczęła prowadzić spokojniejszą egzystencję, kiedy pomagały jej
dorosłe już dzieci.
Głosem Stryjeńskiej
Kuźniak miała dostęp do naprawdę
unikatowych dokumentów, między innymi skrupulatnie prowadzonych przez artystkę notatników,
do których wklejała listy, bilety, wizytówki (Stryjeńska jako prekursorka scrapbookingu!).
Kuźniak przytacza wiele fragmentów, co daje nam wgląd w burzliwe emocje
artystki, ale również w jej własne postrzeganie swojej sytuacji, jej unikatowy,
barwny język, wyrażenia dla niej charakterystyczne. Daje to wnikliwy, dokładny
i przejmujący portret wielkiego talentu i trudnego charakteru malarki, jej
chaotycznej natury, ale też obraz trudnych czasów, w których przyszło jej żyć
(przetrwała dwie wojny światowe, a jak wiadomo, w czasach tak drastycznego kryzysu
twórczość artystyczna nie jest absolutnym priorytetem). Chociaż książka momentami
odbija nieuporządkowany charakter bohaterki, nie zawsze wiadomo, o kim Kuźniak
właśnie pisze albo gdzie się dana osoba znajduje, warto sięgnąć po tą ciekawą
pozycję. Mi dała dwie rzeczy – uświadomienie sobie, jak bogaty kulturalnie i
buzujący był świat 20-lecia międzywojennego, ile się tam wtedy działo i jak
ludzie byli ze sobą powiązani, a drugi był moment wzruszenia, kiedy Stryjeńska
dostaje list z informacją o śmierci swojej matki, Anny Lubańskiej. Stryjeńska wklei
go do swoich pamiętników, kopertę obrysuje grubą czarną krechą i napisze
grubymi czarnymi literami MAMA. Nawet dla tej jednej strony warto było
przeczytać całą książkę. Za to Autorce dziękuję.
Moja ocena: 7/10.
Angelika Kuźniak, Stryjeńska Diabli nadali
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2015
Liczba stron: 344
ISBN: 978-83-8049-179-3
**********************************************************************************
Always lonely, always in a begging posture,
always humiliated
Following the wave of Agatha Christie's biography, I reached for Angelika Kuźniak's book, Stryjeńska. The Devil’s Lot, which I had been patiently waiting for. Although I'm interested in painting, enjoy visiting museums, and looking at paintings and reproductions, I admit that I'm not very familiar with this 20th-century Polish artist, and I know almost nothing about her work.
A Turbulent Life in Turbulent Times
Angelica Kuźniak's biography of the artist
portrays Stryjeńska as a full-blooded, temperamental woman with a truly
turbulent life. Born on May 13, 1891, in Kraków, née Lubańska, as a little girl
she spent many hours in her father's leather goods shop, observing and drawing
his customers. Art captivated her from the very beginning. Zofia attended
numerous courses and, as Tadeusz Grzymała Lubański, was accepted into the
Academy of Fine Arts in Munich, where women were not allowed to study. She
escaped after about a year before the scandal erupted. She lived and worked in
Kraków, and in 1916 she married Karol Stryjeński, the great and fiery love of
her life, with whom she had three children – a daughter, Magda, and twin sons,
Jacek and Jan. For her husband, the artist moved to Zakopane and divided her
life between several cities – including Kraków and Warsaw. Stryjeńska knew and
was friends with the greatest names of her era – Magdalena Samozwaniec and
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska; she frequented Tadeusz Boy-Żeleński and
Władysław Reymont; she knew Wyspiański, Żeromski, and Witkacy (with whom her
husband allegedly engaged in a shooting match, but the duel ultimately never
took place). The marriage quickly fell apart, with the couple spending much
time apart, each absorbed in their work and both possessing a fierce and
explosive temperament. The divorce took place in 1927, and her husband
contributed to Zofia's two brief stays in a mental hospital. Interestingly, the
children were primarily cared for by her husband's family, and Stryjeńska had
little time for them, constantly creating and traveling from place to place.
The artist lived her entire life as a nomad – she had no permanent address, and
after World War II, she permanently moved out of Poland when her career faded
under the communist regime.
Folklore at the Center
Artistically, the artist focused on Polish
folklore and Slavic culture. She painted several series – Polish Dances,
Slavic Gods, Pesach, Seasons, Carols, and Pastoral.
She also completed a project dedicated to the Slavic temple – Witezjon. She
created and designed children's toys and kilims, as well as painting frescoes
and designing polychromes, for example, for the tenement houses in Warsaw's Old
Town Market Square and the hall of the Wedel confectionary in Warsaw. The
artist also designed the sets and costumes for the ballet Harnasie and
collaborated on the set design with the Municipal Theatre in Krakow. Her works
are colorful and dynamic; the figures are often depicted in motion, revealing
the full, dynamic silhouette. She was fascinated by Slavic culture, folk
beliefs, and living close to nature and in harmony with its rhythms. Although
she explored Slavic mythology, she remained deeply religious throughout her
life and adhered primarily to Catholicism. The second paradox – despite her
multifaceted and prolific oeuvre, Stryjeńska was constantly in debt, pursued by
creditors, and often had nothing to live on. She was unable to manage her work
and, in fact, began to lead a more peaceful existence when her now-adult
children helped her.
In Stryjeńska's Voice
Kuźniak had access to truly unique documents, including the artist's meticulously kept notebooks, into which she pasted letters, tickets, and business cards (Stryjeńska as a pioneer of scrapbooking!). Kuźniak cites numerous excerpts, giving us insight into the artist's turbulent emotions, but also into her own perception of her situation, her unique, vivid language, and her characteristic expressions. This creates an insightful, precise, and moving portrait of the painter's great talent and challenging personality, her chaotic nature, but also a picture of the difficult times in which she lived (she survived two world wars, and as we know, in times of such drastic crisis, artistic creation is not an absolute priority). Although the book at times reflects the protagonist's chaotic nature, and it's not always clear who Kuźniak is writing about or where a particular person is, it's worth picking up this interesting book. It gave me two things: a realization of how culturally rich and vibrant the interwar period was, how much was happening there, and how interconnected people were. Secondly, there was a touching moment when Stryjeńska received a letter informing her of the death of her mother, Anna Lubańska. Stryjeńska would paste it into her diaries, outline the envelope with a thick black line, and write "MOM" in bold black letters. Even for this one page, the entire book was worth reading. For that, I thank the author.
My rating: 7/10.
Author: Angelika Kuźniak
Title: Stryjeńska. The Devil’s Lot (book not translated to English as of May 2026)
Publishing House: Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2015
Number of pages: 344
ISBN: 978-83-8049-179-3






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz