Pokazywanie postów oznaczonych etykietą depresja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą depresja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 listopada 2025

Katherine May, Zimowanie (Wintering)

Książka terapeutyczna

Pięknie wydana książka Katherine May Zimowanie zwróciła moją uwagę podczas kolejnej już edycji akcji charytatywnej Kup Pan Książkę na rzecz Wrocławskiego Hospicjum dla Dzieci, która trwa właśnie w Kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu przy ulicy Kazimierza Wielkiego (29.11-1.12.2025). Spokojna, chłodna okładka ze złotymi elementami, oraz podtytuł Moc odpoczynku i wyciszenia, kiedy wszystko idzie nie tak sprawiły, że z ciekawością sięgnęłam po tę pozycję. Spodziewałam się trochę przemądrzałego poradnika, a dostałam wyważone rozważania, dzięki którym można się na chwilę zatrzymać i odpocząć.

Osobisty dziennik jako forma terapii

Urodzona w 1977 roku w Wielkiej Brytanii May jest dziennikarką, pisarką i autorką podcastów. W Polsce dostępne są jeszcze dwa tytuły jej autorstwa - Przesilenie. Droga do siebie, kiedy przytłacza cię świat i Oczarowanie. Jak odzyskać zauroczenie światem. Wszystkie książki są rodzajem nieregularnie prowadzonego dziennika (tu bardziej w formie miesięcznika, od nazw miesięcy zatytułowane są poszczególne rozdziały), co daje może nieco większy dystans do opisywanych wydarzeń i doświadczeń. Zimowanie staje się metaforą cyklicznie pojawiających się gorszych miesięcy w naszym życiu, czasu, kiedy rzeczywistość zaczyna nas przytłaczać i osaczać i robi się ciężko. May pokazuje więc trudne momenty w naszym życiu jako element, który pojawia się i wraca, jest nieunikniony, i naturalny jak naprzemiennie przychodzące pory roku. May normalizuje pewne tematy, pokazując, że nie każdy musi być zawsze 100% produktywny, gotowy do działania, walczący. Że można pozwolić sobie na przestrzeń do smutku, do zwolnienia obrotów, do wyluzowania. Chociaż w naszej polskiej rzeczywistości zrezygnowanie z pracy i schowanie w bezpiecznej przestrzeni domu raczej jest trudne do wykonania, to jednak zadbanie o balans, czas na odpoczynek, o swoje zdrowie wydaje się do wykrojenia.

Książka niosąca wyciszenie

Mi ta książka przyniosła dużo ukojenia. Rok 2025 nie był dla mnie łatwy, poczułam, że ilość problemów i ich skala trochę mnie przerastają. Że zamiast chcieć stawiać im czoła, wolałabym się schować w miejsce, w którym nikt mnie nie znajdzie, a cała burza przejdzie bokiem. May pokazuje, że to jest ok, że jestem jak wszyscy inni, którzy też mierzą się z galopadą gorączkowych myśli w bezsenne noce, problemów, które urastają do rozmiaru potworów tak długo, jak długo pozostajemy w pozycji leżącej. Kiedy tylko wstaniemy, okazuje się, że wszystko jest do ogarnięcia.

Osobiste rozważania

Pamiętnik May ma jeszcze inną wartość dla mnie – pokazuje odzwierciedlenie spowolnienia procesów w naturze, wyciszenie, zimowe zamarcie procesów. Autorka pisze o życiu pszczół w ulu (zresztą dowiedziałam się z książki nadzwyczaj ciekawych faktów o tych pracowitych owadach), o jesiennym zrzucaniu liści przez drzewa (proces zwany abscysją), o wielu tradycjach w różnych krajach związanych ze zmianą pór roku i natężenia światła, o pewnym cyklu, rytmie rocznym, rytuałach, które nadają naszemu życiu pewne stałe, powtarzające się elementy, dające nam poczucie bezpieczeństwa. May tak pisze o obchodach święta św. Łucji w Szwecji, że przez chwilę sprawdzałam ceny biletów do Sztokholmu na ten właśnie weekend. Opisy sauny i związanej z nią kultury w Finlandii zaowocowały biletami do Turku w środku zimy. Biel i chłód, gryzące ukłucia zimna w opisach Autorki mają magnetyczną, wyciszającą moc.

Literatura wytchnieniowa

Zimowanie pozostawiło mnie z uczuciem głębokiej wdzięczności i wyciszenia. Dla mnie książka nie była nudna ani chaotyczna, co powtarza się w wielu recenzjach jako zarzut. Autorka pisze coś w rodzaju pamiętnika z trudnego dla siebie okresu, w którym myśli wirują i powtarzają się, a ona sama opowiada o swoich zmaganiach, trudach, ale też fascynacjach. Brak fabuły sprawił, że nie miałam potrzeby gnać z lekturą dalej, pośpieszać akcji, wypatrywać kolejnych wydarzeń. Mogłam usiąść na spokojnie i nieśpiesznie zanurzyć się w przyjemności czytania i zastawiania się nad sobą. Taka chwila wytchnienia była mi naprawdę potrzebna. Książka natomiast powędruje dalej do następnych potrzebujących – myślę, że naprawdę szerokiej liczbie osób może przynieść trochę ukojenia.

Moja ocena: 8/10.


Katherine May, Zimowanie Moc odpoczynku i wyciszenia, kiedy wszystko idzie nie tak
Tłumaczenie: Anna Dorota Kamińska
Wydawnictwo Znak litera nova, Kraków 2023
Liczba stron: 302
ISBN: 97883-240-7756-4

**********************************************************************************

A Therapeutic Book

Katherine May's beautifully published book, Wintering, caught my eye during the latest edition of the "Buy a Book" charity fair for the Wrocław Children's Hospice, currently underway at the New Horizons Cinema in Wrocław on Kazimierza Wielkiego Street (November 29–December 1, 2025). The calm, cool cover with gold accents and the subtitle, The Power of Rest and Retreat in Difficult Times, made me eager to pick up this book. I was expecting a somewhat preachy self-help book, but instead received balanced reflections that help you pause and relax.

A Personal Journal as a Form of Therapy

Born in 1977 in the UK, May is a journalist, writer, and podcaster. Two of her other titles are available in Poland: The Electricity of Every Living Thing: A Woman's Walk in the Wild to Find Her Way Home and Enchantment: Reawakening Wonder in an Exhausted Age. All the books are a kind of irregularly kept journal (here, more in the form of a monthly journal, with individual chapters named after the months), which perhaps provides a bit more perspective on the events and experiences described. Winter becomes a metaphor for the cyclical, difficult months in our lives, a time when reality begins to overwhelm and envelop us, and things get difficult. May thus presents difficult moments in our lives as an element that appears and returns, inevitable and natural, like the alternating seasons. The eriter normalizes certain topics, showing that not everyone has to be 100% productive, ready for action, and fighting all the time. That you can allow yourself space to be sad, to slow down, to relax. Although in our Polish reality, quitting work and retreating to the safety of home is rather difficult, carving out time for balance, time for rest, and for your health seems manageable.

A Book that Brings Peace

This book brought me much solace. The year 2025 wasn't easy for me; I felt the number of problems and their scale were overwhelming. Instead of wanting to face them, I'd rather hide somewhere where no one would find me and the entire storm would pass by. May shows me that it's okay, that I'm like everyone else who also faces a gallop of frantic thoughts on sleepless nights, problems that grow into monsters as long as we remain in bed. As soon as we get up, it turns out everything is manageable.

Personal Reflections

May's diary has another value for me – it reflects the slowing down of processes in nature, the stillness, the winter stillness of processes. The author writes about the lives of bees in the hive (in fact, I learned some incredibly interesting facts about these industrious insects from the book), about the autumn shedding of leaves by trees (a process called abscission), about the many traditions in various countries related to the changing seasons and light intensity, about a certain cycle, annual rhythm, and rituals that give our lives certain constant, recurring elements that bring s sense of security. May writes so much about the celebration of St. Lucia in Sweden that I briefly checked ticket prices to Stockholm for that weekend. Descriptions of the sauna and its associated culture in Finland led to tickets to Turku in the middle of winter. The whiteness and the chill, the biting pinches of cold in the author's descriptions, have a magnetic, calming power.

Respite Literature

Wintering left me with a feeling of deep gratitude and peace. For me, the book wasn't boring or chaotic, a recurring complaint in many reviews. The author writes a kind of diary from a difficult period, in which thoughts swirl and repeat themselves, and she recounts her struggles, hardships, and also fascinations. The lack of a plot meant I didn't need to run through the book, rush the action, or anticipate the next events. I could sit back and slowly immerse myself in the pleasure of reading and reflecting on it. I really needed this moment of respite. The book, however, will go on to others in need – I think it can bring a little solace to a truly wide range of people.

My rating: 8/10.


Author: Katherine May
Title: Wintering: The Power of Rest and Retreat in Difficult Times
Translated by: Anna Dorota Kamińska
Wydawnictwo Znak litera nova, Kraków 2023
Number of pages: 302
ISBN: 97883-240-7756-4

niedziela, 30 stycznia 2022

Helen Macdonald, J jak jastrząb (H is for Hawk)

Pisałam już kiedyś, że dobrze czyta się książki napisane przez pasjonatów, jeśli potrafią przekazać swoje fascynacje. Tak właśnie jest w przypadku powieści Helen Macdonald J jak jastrząb. Nie pomyślałabym, że książka o układaniu jastrzębi może być tak wciągająca. Nie mogłam jej odłożyć, a 350 stron zabrało mi trzy dni. Odkładałam ją z poczuciem mocy, siły, poczuciu piękna i szacunku do natury.

Dochodzenie do siebie po stracie

Helen Macdonald pisze o trzech tematach – niespodziewanej śmierci swojego ojca, z którym była bardzo związana. Ta nagła strata wpędziła ją w głęboką depresję, z której wyciągnęła ją jej pasja – ukrócanie (układanie) ptaków. Tak poznajemy Mabel – młodą jastrzębicę, którą kobieta będzie oswajać i trenować. Trzecim bohaterem powieści jest pisarz Terence Henbury White, który jest autorem powieści The Goshawk, książki sokolniczej, którą Macdonald zaczytywała się w dzieciństwie. Dla mnie jednak temat jest tylko jeden – układanie jastrzębia. Mabel opisana jest w zachwycający sposób, świat zwalnia, gdy czytamy jej opisy. Gdy ptak trafia do kobiety i po raz pierwszy siedzi jej na ręce, Helen czuje się jakby trzymała na ręku płonącą pochodnię. Z czasem poznajemy wszystkie ptasie instynkty, reakcje, proces szkolenia, a wreszcie pierwsze loty i polowania. Za każdym razem kiedy pisarka opisuje swojego ptaka, mam wrażenie mocy, siły, dzikości i wolności. Widać nie tylko miłość do swojego zwierzęcia, ale również głęboką fascynację i podziw. Udało się to przekazać na tyle, że gdy po przeczytaniu książki zaczęłam oglądać filmy na Youtube, byłam zaskoczona jak małe są w rzeczywistości te ptaki. Macdonald składa hołd swojemu dzieciństwu, ale również wszystkim autorom, którzy pisali o sokolnictwie. Dużo jest to specjalistycznego słownictwa (kernel, dłużec, etc.), ale podanego delikatnie i ze znawstwem. Sądzę, że historia ukrócania Mabel wejdzie do kanonu literatury sokolniczej, ale ma też szansę wejść do literatury znacznie szerzej i zyskać sporą popularność. To dobrze napisana książka, z licznymi opisami przyrody, nie ma w niej za dużo akcji ani gwałtownych zwrotów fabularnych. Jest za to dominujący szacunek do przyrody, świata zwierząt, zwyczajów opisywanych gatunków. Świat człowieka i natury przenika się i uzupełnia w książce Macdonald, choć pisarka często zakłóca ten balans, wycofując się w swojej żałobie ze świata ludzkiego, unikając kontaktów z przyjaciółmi i rodziną, nie dbając o pracę i miejsce zamieszkania. To wycofanie z życia społecznego, ze wszelkich relacji okazało się być depresją, którą bohaterka powieści leczyła farmaceutykami.

Zdecydowanie depresja i radzenie sobie ze stratą są również ważnym wątkiem powieści Macdonald. Uważam, że napisenie tej książki miało dla kobiety aspekt terapeutyczny. Proces przechodzenia przez żałobę, godzenia się ze stratą jest opisany w naprawdę przekonujący sposób.

Powieść Macdonald ciekawie łączy wątki auto- i biograficzne, z reporterskim zapisem szkolenia własnego ptaka. To książka, w której zarówno specjaliści od sokolnictwa, jak i niezwiązani z tym tematem czytelnicy znajdą coś dla siebie. Nie jest to lektura łatwa i w wielu opiniach spotykałam się z zarzutem, że książka jest chaotyczna i „nie wiadomo o czym”. Dla mnie jednak jej wielowątkowość oraz przede wszystkim głęboki szacunek i fascynacja dla świata przyrody były dobrze zbalansowane. Czytałam ją z ogromnym zainteresowaniem i będę polecać.

 


Moja ocena: 9/10.





Helen Macdonald, J jak jastrząb
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016
Tłumaczenie: Hanna Jankowska
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-8049-297-4





_____________________________________________________________________

Books written by enthusiasts are good to read, if they convey their fascinations. This is the case with the novel by Helen Macdonald H is for Hawk. I wouldn't have thought that a book on hawk laying could be so addictive. I couldn't put it down, and it took me three days to get through 350 pages. I put it down with a sense of power, strength, a sense of beauty and respect for nature.

Recovering from loss

Helen Macdonald touches upon three subjects - the unexpected death of her father, with whom she was firmly bound. They shared the same interests and she respected him greatly. This sudden loss had plunged her into a deep depression, from which her passion had drawn her - to hack (train) birds. This is how we meet Mabel - a young hawk which the woman will tame. The third character of the novel is the writer Terence Henbury White, who is the author of The Goshawk (among other better known books), a falconry book Macdonald read as a child. For me, however, there is only one topic - hacking a hawk. Mabel is described in a delightful way, the world slows down when we read descriptions of her. When the bird comes to the woman and sits on her arm for the first time, Helen feels like she is holding a flaming torch. Over time, we get to know all the bird's instincts, reactions, the training process, and finally the first flights and hunting. Every time the writer describes her bird, I have a feeling of power, strength, wildness and freedom. You can see not only love for her hawk, but also deep fascination and admiration. She managed to convey so much of it that when I started watching videos on Youtube after reading the book, I was surprised how small these birds really are. Macdonald pays tribute to her childhood, but also to all the authors who wrote about falconry. It is a lot of specialized vocabulary (hood, jesses, etc.), but given gently and expertly. I believe that the story of hacking Mabel will enter the canon of falconry literature, but it also has a chance to enter literature in general and gain considerable popularity. It is a well-written book with numerous descriptions of nature, there is not much action or sudden plot twists. There is, however, the dominant respect for nature, the animal world, and the habits of the described species. The world of man and nature intertwines and complements each other in Macdonald's book, although the writer often disrupts this balance, withdrawing in her mourning from the human world, avoiding contacts with friends and family, not caring about her job and place of residence. This withdrawal from social life, from all accounts, turned out to be a depression that the heroine of the novel treated with pharmaceuticals.

Definitely depression and coping with loss are also an important theme in Macdonald's novel. I believe that writing this book had a therapeutic aspect for the woman. The process of going through mourning, coming to terms with the loss, is described in a really convincing way.

Macdonald's novel interestingly combines auto- and biographical threads with a reporter's record of the training of one's own bird. It is a book in which both falconry specialists and readers not related to this topic will find something for themselves. It is not an easy reading and in many opinions the book is described as chaotic and "on nothing". For me, however, its multithreading and, above all, deep respect and fascination for the natural world were well-balanced. I read it with great interest and I will recommend it.

 

My rating: 9/10.



Author: Helen Macdonald
Title: H is for Hawk
Publishing House: Czarne, Wołowiec 2016
Translation: Hanna Jankowska
Number of pages: 352
ISBN: 978-83-8049-297-4