Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schizofrenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schizofrenia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 marca 2026

Bogdan de Barbaro w rozmowie z Justyną Dąbrowską, Swoją drogą…

Twórcze niewiedzenie

Nie jest to książka, którą kupiłabym z własnej nieprzymuszonej woli. Po pierwsze, nie przepadam za wywiadami-rzekami, za zapisem rozmowy. Zdecydowanie wolę książki z fabułą. Jednak tą książkę dostałam od osoby, którą darzę wielkim szacunkiem, więc uznałam, że dostrzegła w niej ona takie wartości, które chce mi przekazać, i warto dać tej pozycji szansę. Tak też zrobiłam, zabierając się do lektury nieśpiesznie, ale też bez głębokiego przekonania.

O twórcach i budowie książki

Bogdan de Barbaro to polski lekarz psychiatra i terapeuta, profesor nauk medycznych, superwizor Sekcji Naukowej Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, swego czasu kierownik Zakładu Terapii Rodzin Katedry Psychiatrii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, nadal aktywny zawodowo. Rozmawiająca z profesorem Justyna Dąbrowska to psycholog i psychoterapeuta, dziennikarz „Gazety Wyborczej”, redaktor naczelna miesięcznika „Dziecko”. Wywiad jest podzielony na 24 rozdziały po literach alfabetu (włączając Ś i Ż), poprzedzone Zaproszeniem zamiast wstępu, po których następują Podziękowania i Przypisy. Każda litera alfabetu odpowiada jednemu hasłu – tematowi, np. A jak Autorytet, B jak Bliskość, etc. Daje to pretekst do rozmowy na tematy ważne, takie jak emocje, utrata bliskiej osoby, terapia i stosowane leczenie, ale również tematy zahaczające o politykę (czego się spodziewałam, a co jednak niezmiernie mnie męczyło). Każdy rozdział poprzedzony jest bliskim sercu profesora wierszem, do którego treści rozmówcy nie raz się odnoszą.

Zapomniane pojęcia

Ponieważ tematy tej książki idą w cały świat, to każdy czytelnik znajdzie w niej coś dla siebie. De Barbaro to specjalista z ogromnym doświadczeniem, spokojnie i w metodyczny lecz nieprzytłaczający sposób dzielący się swoją wiedzą i spostrzeżeniami. Podobał mi się, że profesor opowiada o swoim doświadczeniu i rozwoju zawodowym, swoich wyborach życiowych, małżeństwie, ty, co sprawia mu radość, jednak potrafi wyznaczać granice swojej prywatności. Druga rzecz, która mi się podobała, to przywracanie pojęć, o który się obecnie rzadko mówi – pokora (Zatruć może pycha, poczucie mentalnej władzy, zarozumiałość, jakiś rodzaj niepokory. A ja wierzę w sens pokory, mówi de Barbaro (s. 20)) czy sens niewiedzy, który twórczo pcha do dalszego rozwoju. Profesor wierzy w ideę życia jako drogi, na której będą i momenty piękne, i momenty trudne, a taka koncepcja bardzo mi odpowiada.

Ż jak Życie, H jak Holocaust

Nie odpowiadało mi polityczne zaangażowanie tej książki, bardziej wymuszane przez „wywiadowczynię” Dąbrowską (taki opis ma prowadząca rozmowę w opisie swojej osoby), skupienie na tym, co oznacza polskość, głęboki antyklerykalizm. Uważam, że każde przeciąganie książki na jakąś stronę polityczną trochę ją dezaktualizuje i polaryzuje czytelników. Rozdziałem, który mnie zdecydowanie zaskoczył, był H jak Holocaust. Czemu ten temat miałby być tak szalenie istotny dla mnie na co dzień, na równi z miłością, autorytetem, bliskością, odwagą czy wreszcie górnolotnie życiem, to nie pojmuję, i czemu akurat to wydarzenie historyczne powinno mi spędzać sen z powiek i świadczyć o mojej wrażliwości na człowieka, zwłaszcza przy obecnych światowych konfliktach. Mimo więc swojego pozornego wyważenia i pewnej ostrożności wypowiedzi, nie udało się autorom uniknąć pewnego politycznego przechylenia.

Diabeł tkwi w szczegółach

Wiele uwag czy spostrzeżeń z tej książki zostanie ze mną na dłużej, zwłaszcza ze strefy ekspertyzy profesora, a więc dotyczących terapii, procesu żałoby czy trudów związanych z opieką nad starzejącymi się rodzicami i mechanizmami stojącymi za odbiorem tej sytuacji. Bardzo trafnie mówi de Barbaro o niebraniu siebie zbyt serio, o ważności pogody ducha i poczucia humoru w codziennych działaniach. Na poziomie ogólnym można się od profesora sporo nauczyć, zainspirować się, nabrać dystansu do samego siebie i pozwolić sobie na autorefleksję. Ale jednak polityczna podszewka i przeciąganie struny przez prowadzącą wywiad mocno mnie irytowało.

Moja ocena: 6/10.


Bogdan de Barbaro w rozmowie z Justyną Dąbrowską, Swoją drogą…
Wydawnictwo Agora, Warszawa 2024
Liczba stron: 368
ISBN: 978-83-8380-124-7

*********************************************************************************

Creative Ignorance

This isn't a book I would buy of my own free will. Firstly, I'm not a fan of long interviews or transcripts of conversations. I definitely prefer books with a plot. However, I received this book from someone I respect greatly, so I decided she saw values ​​in it that she wanted to share with me, and I should give it a chance. So I did, though without any deep conviction.

About the authors and the structure of the book

Bogdan de Barbaro is a Polish psychiatrist and therapist, professor of medical sciences, supervisor of the Scientific Section of Psychotherapy of the Polish Psychiatric Association, former head of the Department of Family Therapy at the Department of Psychiatry at the Jagiellonian University Medical College, member of the Polish Psychiatric Association, and still professionally active. Justyna Dąbrowska, who spoke with the professor, is a psychologist and psychotherapist, a journalist for "Gazeta Wyborcza," and editor-in-chief of the monthly magazine "Dziecko." The interview is divided into 24 chapters, for most letters of the alphabet (including Ś and Ż), preceded by an Invitation instead of an introduction, followed by Acknowledgements and Footnotes. Each letter of the alphabet corresponds to a theme, e.g., "A" for "Authority," "C" for "Closeness," etc. This provides a pretext for discussing important topics such as emotions, the loss of a loved one, therapy and treatments, but also touching on politics (which I expected, yet which nevertheless irritated me immensely). Each chapter is preceded by a poem by notorious Polish authors close to the professor's heart, the content of which the interviewees repeatedly refer to.

Forgotten Concepts

Because the themes of this book resonate worldwide, every reader will find something to their liking. De Barbaro is a specialist with extensive experience, calmly and methodically sharing his knowledge and insights in a calm, yet unobtrusive manner. I liked that the professor talked about his experience and professional development, his life choices, his marriage, and what brings him joy, yet he also knows how to define the boundaries of his privacy. Another thing I liked was the reintroduction of concepts rarely discussed these days – humility ("Pride, a sense of mental power, arrogance, a certain kind of indignity can be poisonous. And I believe in the meaning of humility," de Barbaro says (p. 20)), or the meaning of ignorance, which creatively pushes one toward further development. The professor believes in the idea of ​​life as a path with both beautiful and difficult moments, and I really like this concept.

L for Life, H for Holocaust

I didn't like the political engagement of this book, which was more forced upon me by the interviewer Dąbrowska, the focus on what Polishness means, and the profound anticlericalism. I believe that any shift in the book's political focus somewhat deprecates it and polarizes readers. The chapter that definitely surprised me was "H for Holocaust." I don't understand why this topic should be so incredibly important to me every day, on par with love, authority, closeness, courage, and finally, on a high-note, life, and why this particular historical event should keep me awake at night and demonstrate my sensitivity to humanity, especially given the current global conflicts. Despite their apparent balance and a certain caution in their approach, the authors failed to avoid a certain political slant.

The Devil Is in the Details

Many of the comments and observations from this book will stay with me for a long time, especially those from the professor’s area of ​​expertise, such as therapy, the grieving proces, and the challenges of caring for aging parents and the mechanisms behind how we perceive this situation. De Barbaro speaks very aptly about not taking ourselves too seriously, and about the importance of cheerfulness and a sense of humor in everyday activities. On a general level, you can learn a lot from the profesor, be inspired, gain perspective on yourself, and allow yourself some self-reflection. However, the political underpinnings and the interviewer’s overreaching irritated me greatly an spoiled the fun. 

My rating: 6/10.


Author: Bogdan de Barbaro in conversation with Justyna Dąbrowska
Title: By the way... (title not translated to English as of March 2026)
Publishing House: Agora, Warsaw 2024
Number of pages: 368
ISBN: 978-83-8380-124-7

wtorek, 30 grudnia 2025

Karl Ove Knausgård, Trzecie królestwo (Det tredje riket)

Drzwi są otwarte

Tak jak się odgrażałam, zasiadłam i przeczytałam Trzecie królestwo niemal na jednym wdechu. Chyba trylogia właśnie przestała być trylogią… W internecie pojawiają się informacje, że ma być to seria składająca się z sześciu tomów, niczym Moja Walka. Zobaczymy, dołączam zatem do rzeczy czytelników czekających na kolejne tomy.

Powrót do znanych już bohaterów

Tom trzeci przeplata bohaterów z obu poprzednich części, choć zdecydowanie więcej jest ich z Gwiazdy porannej, a mniej z Wilków z lasu wieczności. Witamy ponownie Helge Bråthena, architekta, który okazuje się być chłopcem z drugiego tomu, który widział wypadek Syverta Lyøninga. Dojrzałego już mężczyznę prześladuje ta sytuacja z jego dzieciństwa i nie pozwala mu skupić się na pracy i nowych projektach. Mamy też Katherine, znaną z pierwszej części panią pastor, i jej męża Gaute, nauczyciela, oraz ich kryzys małżeński. Gaute dodatkowo jest zaniepokojony jedną ze swoich uczennic, Gudrun, która przestaje uczęszczać do szkoły i zaczynają ją dręczyć nocne koszmary. Jakby Ci wrażliwsi i delikatniejsi w społeczeństwie zauważyli otwarcie się jakiegoś innego świata. „Drzwi są otwarte,” mówi Mikael, partner matki Katherine, po ciężkim wypadku (s. 517). Nikt nie wie, o co chodzi. Wreszcie Line, córka pielęgniarki Solveig z pierwszego tomu, zostaje wciągnięta w mroczny świat Black Metalu przez poznanego niedawno wokalistę zespołu Domen, Valdemara. Funkcjonariusz policji Geir prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa trzech członków zespołu Kvitekrist. Dzięki intensywnemu życiu zawodowemu udaje mu się również ukrywać przed żoną Helene swój romans z Elisabeth. Śledztwo, w które mężczyzna jest zaangażowane, jest wyjątkowo brutalne i niestandardowe – ofiary zostały obdarte ze skóry, a ich głowy obrócone w nienaturalny sposób.

Choroba psychiczna

Trzecie królestwo przynosi również jeden z najlepszych obrazów choroby psychicznej w literaturze. Tove, która wróciła ze szpitala i spędza wakacje z rodziną w domku letniskowym, przestaje brać leki i znów zaczyna słyszeć głosy, maniakalnie malować i mieć zwidy. Jej rozdarcie pomiędzy normalnością a manią jest potworne i przerażające, ale najgorsza jest chyba niepewność rodziny i ograniczone zaufanie wobec kobiety. Rodzina przygląda się jej z dużym niepokojem, widzi jej zmienną kondycję psychiczną i fizyczną i z czasem delikatnie odrzuca Tove. Kobieta nie może się oprzeć wrażeniu, że jej najbliżsi funkcjonują lepiej i spokojniej bez niej, i odczuwa z tego powodu wyrzuty sumienia. Wstydzi się również swoich działań, które robi podczas napadów manii, kiedy nie jest sobą. Knausgård pokazał sytuację chorego od wewnątrz (stan psychiczny) i od zewnątrz (sytuacja rodzinna) i zrobił to naprawdę mistrzowsko, ciężko, przytłaczająco.

Eskalacja niepokoju

Powieść Knausgårda buduje w czytelniku duży niepokój – dzieje się wiele niepokojących rzeczy, począwszy od brutalnego morderstwa, poprzez dręczące wiele jednostek koszmary, po fakt, że w całej Norwegii przez tydzień nikt nie umarł, a więc od momentu pojawienia się dziwnej gwiazdy na niebie. Nawet osoby ze stwierdzoną śmiercią mózgu dają niejednoznaczne objawy aktywności martwego narządu. Jednak tym, którzy odczuwają dziwność sytuacji, nie daje się wiary – są to albo osoby cierpiące na choroby psychiczne, albo straumatyzowane, po wypadkach. Społeczeństwo odsuwa też dziwność od siebie – brak zgonów, niewyjaśnione przypadki cudów medycznych, gdy po ciężkich wypadkach samochodowych nikt nie umiera. Coraz więcej osób się nad tym osobno zastanawia i rozmawia o tym prywatnie, ale nie ma żadnej powszechnej paniki. Czy to tylko kwestia czasu, kiedy ona wybuchnie?

W oczekiwaniu na dalsze części

Osobiście jestem trochę rozczarowana – nastawiłam się, że to będzie ostatnia część trylogii, więc brak zakończenia i eskalacja napięcia mnie zdziwiły. Ta część nie miała eseju filozoficznego (w zasadzie tylko namiastkę, a więc Mapę mózgu Jarle Skinlo), powrót do bohaterów z pierwszego tomu wymagał ode mnie trochę wysiłku, połączenie kropek i poszukiwanie brakujących bohaterów. Rozrasta się ta proza i to niesie za sobą swoiste wyzwania. Niemniej jednak, z wielką przyjemnością – i ciekawością – sięgnę po kolejne części. Knausgård nie gna do przodu z fabułą, skupia się na normalnym życiu różnych bohaterów, delikatnie pokazuje powiązania między nimi, łączy wątki, buduje całą sieć. A my, czytelnicy, wpadamy w tę sieć z przyjemnością. Proza norweskiego Autora to intelektualna przyjemność, ale i wyzwanie, które warto podjąć.

Moja ocena: 7/10.


Karl Ove Knausgård, Trzecie królestwo
Wydawnictwo Literackie, Kraków 2025
Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Liczba stron: 576
ISBN: 978-83-08-08651-3

*****************************************************************************

The Door Is Open

Just as I promised, I sat down and read The Third Realm in almost one breath. I think the trilogy has just stopped being a trilogy… There's information online that it's supposed to be a six-volume series, like My Struggle. We'll see, for now I'm joining the ranks of readers waiting for the next volumes.

Return to Familiar Characters

Volume three interweaves characters from both previous installments, though there are significantly more of them from The Morning Star and fewer from The Wolves of Eternity. We welcome back Helge Bråthen, an architect who turns out to be the boy from the second volume who witnessed Syvert Lyøning's accident. The now mature man is haunted by this childhood experience, preventing him from focusing on his work and new projects. We also have Katherine, the pastor from the first volume, and her husband, Gaute, a teacher, and their marital crisis. Gaute is further concerned about one of his students, Gudrun, who stops attending school and is being tormeted by nightmares. It's as if the more sensitive and delicate in society have noticed the opening of some other world. "The door is open," says Mikael, Katherine's mother's partner, after a serious accident (p. 517). No one knows what's going on. Finally, Line, the daughter of Nurse Solveig from the first volume, is drawn into the dark world of Black Metal by Valdemar, the vocalist of the band Domen, whom she recently met. Police officer Geir investigates the murder of three members of the band Kvitekrist. Thanks to his busy professional life, he also manages to hide his affair with Elisabeth from his wife Helene. The investigation he is involved in is exceptionally brutal and unconventional – the victims are flayed and their heads are turned in an unnatural way.

Mental Illness

The Third Realm also offers one of the best depictions of mental illness in literature. Tove, returned from the hospital and spending the holidays with her family at a summer cottage, stops taking her medication and begins hearing voices again, painting maniacally, and having hallucinations. Her persona, torn between normality and mania is horrific and terrifying, but perhaps worst of all is her family's uncertainty and limited trust in her. The family watches her with great concern, sees her fluctuating mental and physical condition, and over time gently rejects Tove. She cannot help but feel that her loved ones function better and more peacefully without her, and she feels remorse for this. She is also ashamed of her actions, which she performs during bouts of mania, when she is not herself. Knausgård portrays the patient's situation from the inside (her mental state) and from the outside (her family situation), and does so masterfully, poignantly, and overwhelmingly.

Escalating Anxiety

Knausgård's novel builds considerable anxiety in the reader – many disturbing things happen, from a brutal murder, through the nightmares that torment many individuals, to the fact that no one in Norway has died for a week, since a strange star appeared in the sky. Even people declared brain dead show ambiguous symptoms of dead organ activity. However, those who feel the strangeness of the situation are not believed – they are either suffering from mental illness or traumatized after accidents. Society also dismisses the uncanny – the lack of deaths, unexplained cases of medical miracles, when no one dies after serious car accidents. More and more people are wondering about this individually and discussing it privately, but there is no widespread panic. Is it only a matter of time before it breaks out?

Waiting for the next volumes

Personally, I'm a bit disappointed – I expected this to be the final installment of the trilogy, so the lack of an ending and the escalation of tension surprised me. This installment didn't have a philosophical essay (actually, just a substitute, namely Jarle Skinlo's „The Map of the Brain”). Returning to the characters from the first volume required some effort on my part, connecting the dots, and searching for the missing characters. This prose is growing, and that brings its own challenges. Nevertheless, I will reach for the next installments with great pleasure—and curiosity. Knausgård doesn't rush the plot; he focuses on the normal lives of various characters, delicately showing the connections between them, weaving threads, and building a whole web. And we, the readers, are drawn into this web with pleasure. The Norwegian author's prose is an intellectual pleasure, but also a challenge worth taking on.

My rating: 7/10.


Author: Karl Ove Knausgård
Title: The Third Realm
Publishing House: Wydawnictwo Literackie, Kraków 2025
Translation: Iwona Zimnicka
Number of pages: 576
ISBN: 978-83-08-08651-3