Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mother-daughter relations. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mother-daughter relations. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 października 2026

Avni Doshi, Gorzki cukier (Burnt Sugar)

Relacje matka-córka pod lupą

Wyjątkowo piękna okładka debiutanckiej książki Avni Doshi Gorzki cukier przyciągnęła moją uwagę podczas kiermaszu książek Wrocławskiego Hospicjum dla dzieci. Nominacja do Bookera i ciekawy opis sprawiły, że kupiłam tę pozycję i sięgnęłam po nią nawet dość szybko. Książka błyskawicznie przeniosła mnie w świat Indii i rozwinęła się dla mnie na dwóch poziomach – uniwersalnej historii o trudnych relacjach matek i córek, córek i matek, oraz podróży po smakach i zapachach Indii.

Znakomity i dojrzały debiut

Co ciekawe, Gorzki cukier jest debiutem pisarskim amerykańskiej autorki, córki imigrantów z Indii. Doshi dzieli swoje życie pomiędzy Indie i Stany Zjednoczone, a w tym roku premierę miała jej druga książka, The First House, wydana w Londynie przez wydawnictwo Hamish House. Gorzki cukier został po raz pierwszy wydany w 2019 roku jako Girl in White Cotton w New Dehli, a rok później w Londynie pod tytułem Burnt Sugar. Polskie tłumaczenie zawiera więc ciekawy twist w tytule, spalony cukier staje się gorzki.

Najtrudniejsza relacja – matka i córka

Tytuł odnosi się do głównego wątku powieści, a więc relacji matek i córek. Coś, co powinno być dobre i słodkie i sycące, staje się źródłem cierpienia i goryczy. Córka Antara, trzydziestokilkulatka, musi się zająć swoją starzejącą się matką Tarą, która ma pierwsze objawy Alzheimera. Oprócz oczywistego fizycznego wysiłku oraz zagrożenia płynącego z opieki nad osobą tracącą pamięć (matka wywołuje pożar w mieszkaniu), jest też wysiłek psychiczny. Po pierwsze, Tara nie była szczególnie troskliwą matką. Nieszczęśliwa w swoim zaaranżowanym małżeństwie, opuściła swojego męża i jego matkę, by dołączyć do aśramu i żyć ze swoim guru. Jej córeczką opiekowały się inne kobiety, zwłaszcza Kali Mata. Antara jako dziecko była świadkiem gwałtu w toalecie, więc brak uwagi i opieki matki mógł zakończyć się dla niej tragicznie. Ojciec rozwiódł się z matką i wyjechał do Stanów Zjednoczonych, nie interesując się szczególnie losem swojej córki, a potem ponownie się ożenił i miał syna. Z nową rodziną ojca i nim samym Antara spotyka się naprawdę rzadko. Dziewczyna nie zaznała więc poczucia bezpieczeństwa i uwago rodziców i jest to jej dziedzictwo, które wnosi do swojego własnego małżeństwa.

Kim jest człowiek bez pamięci? Choroba Alzheimera

Tara zaczyna zapominać, tworzy swoje własne wersje rzeczywistości, które odbiegają od tego, co pamięta jej córka. Antara zostawia więc matce karteczki z opisami przeszłości w różnych miejscach, licząc na to, że przypadkowo odnajdywane i czytane skrawki pozwolą jej utrzymać pamięć i pozostać sobą. Jednak dziewczyna widzi, że matka zaczyna znikać po kawałku. Kiedy dobrze dobrana dieta sprawia, że matka na powrót staje się bystra i krytyczna wobec córki, Antara podaje matce dużo cukru, który pogarsza jej pamięć i sprawia, że matka staje się uległa. To kolejny, bardzo dosłownie gorzki cukier w tej książce. Przy okazji pojawia się motyw tożsamości – kto zostaje, gdy zaciera się nasza pamięć? Gdy nie wiadomo, co jest prawdą, a co wytworem wyobraźni czy choroby?

Smaki i zapachy Indii

Oprócz trudnej relacji matka-córka, drugim wielkim bohaterem debiutu Doshi są Indie – ich zapachy, kolory i smaki. Autorka pokazuje życie w Indiach niemal mimochodem, używa lokalnych nazw potraw i ubrań, opisuje ważne miejsca związane z poszczególnymi wyznaniami i bogami. Wydawca zadbał o to, by książka miała przypisy bezpośrednio na dole strony, co pozwala lepiej zrozumieć treść i wyobrazić sobie opisywane ubrania czy potrawy. To naprawdę pełne zanurzenie! Opisywane miejsca często są duszne, płaty farby odpadają od wszędobylskiej wilgoci, zapachy są zazwyczaj dość intensywne. Jedzenie jest różnorodne, aromatyczne i pełne przypraw i nieznanych składników. Czytając Gorzki cukier miałam wrażenie, że znów podróżuję po Indiach, więc jeśli ktoś chce też poznać smaki i kulturę tego kraju, powieść Doshi pięknie pokazuje to w tle.

Kopalnia tematów

Książka czyta się dobrze, szybko, chociaż poruszane tematy do lekkich nie należą. Oprócz trudnych relacji matka-córka Doshi pisze także o doświadczeniu macierzyństwa, kiedy Antara sama zostaje matką, być może również o depresji poporodowej. Antara miewa myśli samobójcze i czuje się uwięziona w nowej sytuacji, osaczona, zwłaszcza, że przyjeżdża również matka jej męża, a reszta rodziny też chce poznać maleństwo. Małżeństwo nie jest dla młodej matki punktem oparcia czy wzajemnego zrozumienia. Relacje rodzinne są też w Indiach zupełnie inne, znacznie bliższe niż w innych krajach, gdzie to syn ma obowiązek opieki nad rodzicami, i książka Doshi doskonale to pokazuje. Także tematów i wątków jest tutaj naprawdę dużo. Sądzę, że to pozycja, po którą zdecydowanie warto sięgnąć.

Moja ocena: 8/10.

Avni Doshi, Gorzki cukier
Wydawnictwo WAB, Warszawa 2023
Tłumaczenie: Agnieszka Wilga
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-8318-503-3

**********************************************************************************

Mother-daughter relationships under the microscope

The exceptionally beautiful cover of Avni Doshi’s debut novel, Burnt Sugar, caught my eye at a book fair organized by the Wrocław Hospice for Children. A Booker Prize nomination and an intriguing synopsis prompted me to buy it, and I picked it up quite soon after. The book instantly transported me into the world of India, unfolding on two levels: as a universal story about the complex dynamics between mothers and daughters, and as a journey through the flavours and scents of India.

An excellent and mature debut

Interestingly, Burnt Sugar is the debut work of an American author, the daughter of Indian immigrants. Doshi divides her time between India and the United States; her second book, The First House, was released this year, published in London by Hamish House. Burnt Sugar was first published in 2019 in New Delhi under the title Girl in White Cotton, and a year later in London as Burnt Sugar. The Polish translation adds an intriguing twist to the title: "burnt sugar" becomes "bitter sugar."

The most challenging relationship: mother and daughter

The title refers to the novel’s central theme—the relationship between mothers and daughters. Something what ought to be good, sweet, and nourishing becomes a source of suffering and bitterness. Antara, a woman in her thirties, finds herself having to care for her aging mother, Tara, who is beginning to show early signs of Alzheimer’s disease. Beyond the obvious physical exertion and the dangers inherent in caring for someone losing their memory—such as when her mother starts a fire in the apartment—there is also a profound psychological toll. For starters, Tara was never a particularly nurturing mother. Unhappy in her arranged marriage, she left her husband and mother-in-law to join an ashram and live with her guru. Her young daughter was left in the care of other women, most notably Kali Mata. As a child, Antara even witnessed a rape in a restroom; the lack of maternal attention and protection could easily have led to a tragic outcome for her. Her father divorced her mother and moved to the United States—showing little interest in his daughter’s fate—before remarrying and having a son. Antara rarely sees her father or his new family. Having never experienced a sense of security or parental attention, she carries this legacy into her own marriage.

What remains of a person without their memory? Alzheimer’s disease

Tara begins to forget, constructing her own versions of reality that diverge from what her daughter remembers. Antara leaves notes for her mother—descriptions of the past tucked away in various places—hoping that stumbling upon these fragments will help her mother hold onto her memories and remain herself. Yet, Antara watches as her mother begins to fade away, piece by piece. When a carefully managed diet restores the mother’s sharp, critical edge toward her daughter, Antara begins feeding her large amounts of sugar—which impairs her memory and renders her submissive. This serves as yet another instance of "bitter sugar" in the book—a term that takes on a very literal meaning here. The narrative also explores the theme of identity: what remains of a person when their memory fades? When it becomes impossible to distinguish between truth, the products of one’s imagination, or the effects of illness?

The Flavors and Scents of India

Beyond the fraught mother-daughter relationship, India itself—with its distinct scents, colours, and flavours—emerges as a central character in Doshi’s debut. The author portrays life in India almost incidentally, incorporating local terms for dishes and garments, and describing significant sites associated with various faiths and deities. The publisher has thoughtfully included footnotes at the bottom of each page, which helps the reader better grasp the context and visualize the clothing or food being described. It is a truly immersive experience! The settings are often stifling; paint peels away due to the pervasive humidity, and the air is thick with intense, lingering scents. The food is diverse, aromatic, and rich with spices and unfamiliar ingredients. Reading Burnt Sugar, I felt as though I was traveling through India once again—so for those curious about the flavours and culture of the country, Doshi’s novel offers a beautiful, atmospheric backdrop.

A Wealth of Themes

The book is an engaging, fast-paced read, even though the subjects it tackles are far from light. Beyond the difficult mother-daughter dynamic, Doshi also explores the experience of motherhood—specifically, what happens when Antara herself becomes a mother—touching upon the possibility of postpartum depression. Antara grapples with suicidal thoughts and feels trapped and hemmed in by her new reality, a situation compounded by the arrival of her husband’s mother and the rest of the extended family, all eager to meet the baby. For the young mother, her marriage offers neither a source of support nor a foundation for mutual understanding. The book also brilliantly illustrates how family dynamics in India differ significantly from those in many other countries—characterized by much closer ties, including the son’s traditional obligation to care for his aging parents. The novel is rich with a multitude of themes and narrative threads. I believe it is a book well worth picking up.

My rating: 8/10.

Author: Avni Doshi
Title: Burnt Sugar
Publishing House: Wydawnictwo WAB, Warsaw 2023
Translated by: Agnieszka Wilga
Number of pages: 304
ISBN: 978-83-8318-503-3

sobota, 14 listopada 2020

Anne Ragde, Córka (Datteren)

Mój egzemplarz szóstego tomu sagi rodziny Neshov, zatytułowany Córka, ma szanse pobić wszystkie rekordy popularności. Dlaczego? Bo trzeba było na niego czekać na tyle długo, że większość mojej czytającej rodziny miała szansę zapoznać się z poprzednimi tomami, i teraz wszyscy rzucili się wraz ze mną na ten ostatni.

Streszczenie ze spojlerami

Po śmierci Margida Torunn coraz mocniej zapuszcza korzenie w gospodarstwie w Neshov. Odnawia i dekoruje kolejne pokoje, wyrzuca stare graty i dochodzi do wniosku, że z gospodarstwem może związać ją jeszcze mocniej dodanie sobie nazwiska ojca jako drugiego członu. Matka, odrzucona przez Tora i jego despotyczną matkę, Annę, reaguje na to histerycznie i zrywa relacje z córką. Torunn ze wszelich sił walczy o pozostanie na powierzchni – wymienia w gospodarstwie maszt, na czym tak zależało jej dziadkowi, Tormodowi, stara się profesjonalnie prowadzić przedsiębiorstwo pogrzebowe, choć tu brakuje jej jeszcze wiedzy, oraz poradzić sobie z żałobą po śmierci Margida, z którym czuła się najmocniej związana. W międzyczasie do Neshov przyjeżdza na 8 dni Erlend z rodziną, pomaga gospodyni dogadać się z matką, wprowadza masę harmidru i naprawdę dużo znakomitej kuchni (to już zasługa Krumme). Tymczasem wokół Torunn pojawiają się dwaj mężczyźni – Kaj Roger, któremu kiedyś Torunn dała kosza, kiedy jeszcze pracował na gospodarstwie u jej ojca, oraz Frank Skår, miejscowy pastor. Kaj przywozi Torunn dwa prosiaki na wizytę dzieci, a pastor... cóż, sprawdza się przez jedną noc, do momentu ucieczki Anny. W kryzysowym momencie to Kaj wraz z Torunn całą noc szuka zaginionej suki i to z nim Torunn postanawia spróbować jeszcze raz.

Gorzka pigułka

Ciężko mówić, że tą książkę się czyta – ona czyta się sama. Początek jest może nieco nużący (pierwszego dnia przeczytałam tylko 24 strony), ale drugiego dnia połknęłam ponad trzysta, i naprawdę starałam się czytać wolniej pod koniec. Ragde umie opisać codzienność w trzymający w napięciu sposób, więc od książki nie sposób się oderwać. Codzienne życie rodziny Neshov jest tak zagmatwane i skomplikowane, czyli naprawdę wciągające. Jak zwykle jasnym promykiem w serii jest Krumme, a czytanie o znakomitych potrawach przez niego przyrządzanych, zgodnym życiu z matkami ich dzieci, pieczołowicie pielęgnowanej rodzinie daje głęboką radość i satysfakcję. Krumme zdecydowanie wie, co w życiu dobre, i umie się tym szczodrze dzielić.


Jednak reszta książki nie jest tak radosna i promienna. Ragde celnie opisuje trudne relacje matki z córką, zwłaszcza, że Cissi nie miała lekkiego życia i decyzja Torunn o zmianie nazwiska mocno ją zabolała. Zastanawiało mnie, czy Erlendowi nie udało się zbyt łatwo rozwiązać tego konfliktu, ale może faktycznie każda matka potrzebuje usłyszeć od córki „kocham cię”, a córkom z kolei nie przychodzi to lekko.

Drugi trudny i znów trafnie opisany temat to starość. Tormod w wielu momentach faktycznie ogranicza się do egzystencji w swoim mikrokosmosie i interesuje go już tylko własny komfort i wygoda, a nie dbanie o innych. Jego nieprzemyślane komentarze często sprawiają Torunn przykrość, coraz bardziej zaszywa się w swoim świecie i rozkoszuje komfortem, jakiego do tej pory nie zaznał. Ponieważ jako czytelnik mamy dostęp do myśli i jednej, i drugiej strony, widać jak dwie zupełnie różne osoby, w innym wieku i z różnym życiowym dosiadczeniem mijają się i inaczej odbierają swoje gesty. Każde pozostaje w swojej skorupie, starając się mimo wszystko okazywać sobie miłość i szacunek.

Duma narodowa

Jeszcze jedna rzecz mnie uderzyła w powieści Ragde – wielka duma z bycia Norweżką. Najpierw na stronie 33 pojawił się przykry fragment o Polakach, którzy muszą przyjeżdżać do Norwegii, bo Polsce grozi załamanie gospodarcze (książka wyszła w Norwegii w 2018 roku, polskie tłumaczenie u nas w 2020, rzecz dzieje się współcześnie). „Polacy pracujący u Erlenda żarli całe cebule,” przypomina sobie Torunn, „usta tych Polaków z Danii musiały chyba być przeżarte sokiem z cebuli, na samą myśl o tym dostawała mdłości” (s. 34). No cudowny opis moich pobratymców, Polaczki-cebulaczki. Kiedy do Tormoda przyjeżdża Gabiele, wnuczka jego kochanka z młodości, Dietera Prütza, mówi po drodze Torunn: „- Zarówno w Niemczech, jak i w Austrii ludzie są strasznymi homofobami [...]. Wy tu w Skandynawii jesteście o wiele bardziej do przodu na wszystkich frontach międzyludzkich” (s. 325). Ach, ta cudowna bezpieczna tolerancyjna Norwegia, nic, tylko tam wyjeżdzać i pracować na czarno.

Niemniej jednak, książkę czyta się znakomicie, stanowi doskonałe domknięcie sagi (chociaż otwarte zakończenie daje oczywiście możliwość dopisania dalszych losów rodziny). Ragde trzyma poziom cały czas, jej ruchy są przemyślane, a bohaterowie, którzy w poprzednich tomach byli gdzieś na uboczu (Tormod, Torunn) zyskują centralne miejsce. Jeszcze Cissi jest nieodkrytą ziemią i potencjalnie matki dzieci Erlenda i Krumme, Lizzi i Jytte. Czy Torunn uda się jeszcze zostać matką? Czy jej związek z Kajem Rogerem wypadli? Czy pastor będzie o nią walczył? Jeszcze naprawdę sporo możliwości fubularnych tkwi w tej sadze. Czas pokaże.

 

Moja ocena: 8/10.

 

Anne B. Ragde, Córka

Wydawnictwo Smak słowa

Sopot 2020

Tłumaczenie: Ewa M. Bilińska, Karolina Drozdowska

Licza stron: 338

ISBN: 978-83-66420-20-5

 

My copy of the sixth volume of the Neshov family saga, entitled The Daughter, has a chance to break all records of popularity. Why? Because we had to wait so long for the last piece that most of my reading part of the family had a chance to get to know the previous volumes, and now they all rushed with me to devour the last one.

 Plot-review with spoilers

After Margido's death, Torunn grows gradualy more accustomed to the farm in Neshov. She renews and decorates subsequent rooms, throws away old junk and comes to the conclusion that she may even get more bound to the farm by adding her father's name as a second element. The mother, rejected by Tor and his despotic mother, Anna, reacts hysterically and breaks off relations with her daughter. Torunn fights with all her strength to stay afloat - she changes the mast on the farm, which her grandfather, Tormod, wanted so much, tries to run a funeral home professionally, although she still lacks knowledge, and to deal with Margido's death, her beloved uncle who understood her so surprisingly well. In the meantime, Erlend and his family come to Neshov for 8 days, he helps the hostess to get along with her mother, introduces a lot of noise and a lot of excellent cuisine (thanks to Krumme). Meanwhile, two men levitate around Torunn - Kaj Roger, whom Torunn has broken with when he was still working on her father's farm, and Frank Skår, the local pastor. Kaj brings two pigs to Torunn for the children's visit, and the pastor ... well, he’s only good for one night, until Anna runs away. In the moment of crisis, Kaj and Torunn are looking for the missing bitch all night and it is with Kaj that Torunn decides to build a relationship again.

Bitter pill

It's hard to say that one reads this book - it reads itself. The beginning is maybe a bit tedious (I only read 24 pages on the first day), but on the second day I swallowed over three hundred, and really tried to read slower towards the end. Ragde knows how to describe everyday life in a suspenseful way, so it's impossible to tear yourself away from the book. The Neshov family life is so confusing and complicated that their daily encounters are truly mesmerizing. As usual, Krumme is the bright ray in otherway dark series, and reading about the delicious dishes prepared by him, pretty harmonious life he leads with his family, mindful care he puts in daily activities gives the reader deep joy and satisfaction. Krumme definitely knows what's good in life and knows how to share it generously.

However, the rest of the book is not so joyful and radiant. Ragde accurately describes the difficult relationship between mother and daughter, especially since Cissi's life was not easy and Torunn's decision to change her name hurt her a lot. I wondered if perhaps Erlend has managed to resolve this conflict too easily, but maybe every mother really needs to hear from her daughter ‘I love you’, and daughters don't say it easily.

The second difficult and again aptly described topic is the old age. Tormod in many moments is actually limited to existence in its own microcosm and is only interested in its own comfort and convenience, and not in caring for others. His ill-considered comments often make Torunn upset. The man retreats more and more into his world and enjoys a comfort he has not experienced before. Since we, as readers, have access to thoughts of both sides, we can see how two completely different people, of different ages and life experiences, misunderstand each other and perceive their gestures differently. Each remains in his or her or his shell, nevertheless trying to show love and respect for the other.

National pride

One more thing struck me about Ragde's novels - a great pride in being Norwegian. First, on page 33 there was an unpleasant fragment about Poles who must come to Norway because Poland is threatened with an economic collapse (the book was published in Norway in 2018, Polish translation here in 2020, the story is happening today). ‘The Poles working for Erlend ate whole onions,’ remembers Torunn, ‘the mouths of these Poles from Denmark must have been eaten with onion juice, just thinking about it made her feel sick’ (p. 34). Well, a wonderful description of my kinsmen, Polacks. When Gabiele, the granddaughter of Tormod’s young lover Dieter Prütz comes to visit Tormod, she tells Torunn: ‘Both in Germany and in Austria people are terrible homophobes [...]. You here in Scandinavia are much more ahead on all fronts between people’ (p. 325). Ah, this wonderful, safe, tolerant Norway, nothing but to go there and work illegally.

Nevetheless, the book is an excellent read, it is a perfect closure of the saga (although the open ending, of course, gives the opportunity to add further volumes later). Ragde maintains good level all the time, her movements are thoughtful, and heroes who were hidden in previous volumes (Tormod, Torunn) take central place. Cissi remains in the shadow, as well as the mothers of Erlend and Krumme's children, Lizzi and Jytte. Will Torunn still manage to become a mother? Will her relationship with Kaj Roger work out? Will the pastor fight for her? There are still many possibilities to continue this saga. Only the time will tell.

 

My rating: 8/10.

 

Author: Anne B. Ragde

Title: The Daughter

Publishing House: Smak słowa

Sopot 2020

Translation: Ewa M. Bilińska, Karolina Drozdowska

Number of pages: 338

ISBN: 978-83-66420-20-5