Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Saga rodziny Neshov. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Saga rodziny Neshov. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 listopada 2020

Anne Ragde, Córka (Datteren)

Mój egzemplarz szóstego tomu sagi rodziny Neshov, zatytułowany Córka, ma szanse pobić wszystkie rekordy popularności. Dlaczego? Bo trzeba było na niego czekać na tyle długo, że większość mojej czytającej rodziny miała szansę zapoznać się z poprzednimi tomami, i teraz wszyscy rzucili się wraz ze mną na ten ostatni.

Streszczenie ze spojlerami

Po śmierci Margida Torunn coraz mocniej zapuszcza korzenie w gospodarstwie w Neshov. Odnawia i dekoruje kolejne pokoje, wyrzuca stare graty i dochodzi do wniosku, że z gospodarstwem może związać ją jeszcze mocniej dodanie sobie nazwiska ojca jako drugiego członu. Matka, odrzucona przez Tora i jego despotyczną matkę, Annę, reaguje na to histerycznie i zrywa relacje z córką. Torunn ze wszelich sił walczy o pozostanie na powierzchni – wymienia w gospodarstwie maszt, na czym tak zależało jej dziadkowi, Tormodowi, stara się profesjonalnie prowadzić przedsiębiorstwo pogrzebowe, choć tu brakuje jej jeszcze wiedzy, oraz poradzić sobie z żałobą po śmierci Margida, z którym czuła się najmocniej związana. W międzyczasie do Neshov przyjeżdza na 8 dni Erlend z rodziną, pomaga gospodyni dogadać się z matką, wprowadza masę harmidru i naprawdę dużo znakomitej kuchni (to już zasługa Krumme). Tymczasem wokół Torunn pojawiają się dwaj mężczyźni – Kaj Roger, któremu kiedyś Torunn dała kosza, kiedy jeszcze pracował na gospodarstwie u jej ojca, oraz Frank Skår, miejscowy pastor. Kaj przywozi Torunn dwa prosiaki na wizytę dzieci, a pastor... cóż, sprawdza się przez jedną noc, do momentu ucieczki Anny. W kryzysowym momencie to Kaj wraz z Torunn całą noc szuka zaginionej suki i to z nim Torunn postanawia spróbować jeszcze raz.

Gorzka pigułka

Ciężko mówić, że tą książkę się czyta – ona czyta się sama. Początek jest może nieco nużący (pierwszego dnia przeczytałam tylko 24 strony), ale drugiego dnia połknęłam ponad trzysta, i naprawdę starałam się czytać wolniej pod koniec. Ragde umie opisać codzienność w trzymający w napięciu sposób, więc od książki nie sposób się oderwać. Codzienne życie rodziny Neshov jest tak zagmatwane i skomplikowane, czyli naprawdę wciągające. Jak zwykle jasnym promykiem w serii jest Krumme, a czytanie o znakomitych potrawach przez niego przyrządzanych, zgodnym życiu z matkami ich dzieci, pieczołowicie pielęgnowanej rodzinie daje głęboką radość i satysfakcję. Krumme zdecydowanie wie, co w życiu dobre, i umie się tym szczodrze dzielić.


Jednak reszta książki nie jest tak radosna i promienna. Ragde celnie opisuje trudne relacje matki z córką, zwłaszcza, że Cissi nie miała lekkiego życia i decyzja Torunn o zmianie nazwiska mocno ją zabolała. Zastanawiało mnie, czy Erlendowi nie udało się zbyt łatwo rozwiązać tego konfliktu, ale może faktycznie każda matka potrzebuje usłyszeć od córki „kocham cię”, a córkom z kolei nie przychodzi to lekko.

Drugi trudny i znów trafnie opisany temat to starość. Tormod w wielu momentach faktycznie ogranicza się do egzystencji w swoim mikrokosmosie i interesuje go już tylko własny komfort i wygoda, a nie dbanie o innych. Jego nieprzemyślane komentarze często sprawiają Torunn przykrość, coraz bardziej zaszywa się w swoim świecie i rozkoszuje komfortem, jakiego do tej pory nie zaznał. Ponieważ jako czytelnik mamy dostęp do myśli i jednej, i drugiej strony, widać jak dwie zupełnie różne osoby, w innym wieku i z różnym życiowym dosiadczeniem mijają się i inaczej odbierają swoje gesty. Każde pozostaje w swojej skorupie, starając się mimo wszystko okazywać sobie miłość i szacunek.

Duma narodowa

Jeszcze jedna rzecz mnie uderzyła w powieści Ragde – wielka duma z bycia Norweżką. Najpierw na stronie 33 pojawił się przykry fragment o Polakach, którzy muszą przyjeżdżać do Norwegii, bo Polsce grozi załamanie gospodarcze (książka wyszła w Norwegii w 2018 roku, polskie tłumaczenie u nas w 2020, rzecz dzieje się współcześnie). „Polacy pracujący u Erlenda żarli całe cebule,” przypomina sobie Torunn, „usta tych Polaków z Danii musiały chyba być przeżarte sokiem z cebuli, na samą myśl o tym dostawała mdłości” (s. 34). No cudowny opis moich pobratymców, Polaczki-cebulaczki. Kiedy do Tormoda przyjeżdża Gabiele, wnuczka jego kochanka z młodości, Dietera Prütza, mówi po drodze Torunn: „- Zarówno w Niemczech, jak i w Austrii ludzie są strasznymi homofobami [...]. Wy tu w Skandynawii jesteście o wiele bardziej do przodu na wszystkich frontach międzyludzkich” (s. 325). Ach, ta cudowna bezpieczna tolerancyjna Norwegia, nic, tylko tam wyjeżdzać i pracować na czarno.

Niemniej jednak, książkę czyta się znakomicie, stanowi doskonałe domknięcie sagi (chociaż otwarte zakończenie daje oczywiście możliwość dopisania dalszych losów rodziny). Ragde trzyma poziom cały czas, jej ruchy są przemyślane, a bohaterowie, którzy w poprzednich tomach byli gdzieś na uboczu (Tormod, Torunn) zyskują centralne miejsce. Jeszcze Cissi jest nieodkrytą ziemią i potencjalnie matki dzieci Erlenda i Krumme, Lizzi i Jytte. Czy Torunn uda się jeszcze zostać matką? Czy jej związek z Kajem Rogerem wypadli? Czy pastor będzie o nią walczył? Jeszcze naprawdę sporo możliwości fubularnych tkwi w tej sadze. Czas pokaże.

 

Moja ocena: 8/10.

 

Anne B. Ragde, Córka

Wydawnictwo Smak słowa

Sopot 2020

Tłumaczenie: Ewa M. Bilińska, Karolina Drozdowska

Licza stron: 338

ISBN: 978-83-66420-20-5

 

My copy of the sixth volume of the Neshov family saga, entitled The Daughter, has a chance to break all records of popularity. Why? Because we had to wait so long for the last piece that most of my reading part of the family had a chance to get to know the previous volumes, and now they all rushed with me to devour the last one.

 Plot-review with spoilers

After Margido's death, Torunn grows gradualy more accustomed to the farm in Neshov. She renews and decorates subsequent rooms, throws away old junk and comes to the conclusion that she may even get more bound to the farm by adding her father's name as a second element. The mother, rejected by Tor and his despotic mother, Anna, reacts hysterically and breaks off relations with her daughter. Torunn fights with all her strength to stay afloat - she changes the mast on the farm, which her grandfather, Tormod, wanted so much, tries to run a funeral home professionally, although she still lacks knowledge, and to deal with Margido's death, her beloved uncle who understood her so surprisingly well. In the meantime, Erlend and his family come to Neshov for 8 days, he helps the hostess to get along with her mother, introduces a lot of noise and a lot of excellent cuisine (thanks to Krumme). Meanwhile, two men levitate around Torunn - Kaj Roger, whom Torunn has broken with when he was still working on her father's farm, and Frank Skår, the local pastor. Kaj brings two pigs to Torunn for the children's visit, and the pastor ... well, he’s only good for one night, until Anna runs away. In the moment of crisis, Kaj and Torunn are looking for the missing bitch all night and it is with Kaj that Torunn decides to build a relationship again.

Bitter pill

It's hard to say that one reads this book - it reads itself. The beginning is maybe a bit tedious (I only read 24 pages on the first day), but on the second day I swallowed over three hundred, and really tried to read slower towards the end. Ragde knows how to describe everyday life in a suspenseful way, so it's impossible to tear yourself away from the book. The Neshov family life is so confusing and complicated that their daily encounters are truly mesmerizing. As usual, Krumme is the bright ray in otherway dark series, and reading about the delicious dishes prepared by him, pretty harmonious life he leads with his family, mindful care he puts in daily activities gives the reader deep joy and satisfaction. Krumme definitely knows what's good in life and knows how to share it generously.

However, the rest of the book is not so joyful and radiant. Ragde accurately describes the difficult relationship between mother and daughter, especially since Cissi's life was not easy and Torunn's decision to change her name hurt her a lot. I wondered if perhaps Erlend has managed to resolve this conflict too easily, but maybe every mother really needs to hear from her daughter ‘I love you’, and daughters don't say it easily.

The second difficult and again aptly described topic is the old age. Tormod in many moments is actually limited to existence in its own microcosm and is only interested in its own comfort and convenience, and not in caring for others. His ill-considered comments often make Torunn upset. The man retreats more and more into his world and enjoys a comfort he has not experienced before. Since we, as readers, have access to thoughts of both sides, we can see how two completely different people, of different ages and life experiences, misunderstand each other and perceive their gestures differently. Each remains in his or her or his shell, nevertheless trying to show love and respect for the other.

National pride

One more thing struck me about Ragde's novels - a great pride in being Norwegian. First, on page 33 there was an unpleasant fragment about Poles who must come to Norway because Poland is threatened with an economic collapse (the book was published in Norway in 2018, Polish translation here in 2020, the story is happening today). ‘The Poles working for Erlend ate whole onions,’ remembers Torunn, ‘the mouths of these Poles from Denmark must have been eaten with onion juice, just thinking about it made her feel sick’ (p. 34). Well, a wonderful description of my kinsmen, Polacks. When Gabiele, the granddaughter of Tormod’s young lover Dieter Prütz comes to visit Tormod, she tells Torunn: ‘Both in Germany and in Austria people are terrible homophobes [...]. You here in Scandinavia are much more ahead on all fronts between people’ (p. 325). Ah, this wonderful, safe, tolerant Norway, nothing but to go there and work illegally.

Nevetheless, the book is an excellent read, it is a perfect closure of the saga (although the open ending, of course, gives the opportunity to add further volumes later). Ragde maintains good level all the time, her movements are thoughtful, and heroes who were hidden in previous volumes (Tormod, Torunn) take central place. Cissi remains in the shadow, as well as the mothers of Erlend and Krumme's children, Lizzi and Jytte. Will Torunn still manage to become a mother? Will her relationship with Kaj Roger work out? Will the pastor fight for her? There are still many possibilities to continue this saga. Only the time will tell.

 

My rating: 8/10.

 

Author: Anne B. Ragde

Title: The Daughter

Publishing House: Smak słowa

Sopot 2020

Translation: Ewa M. Bilińska, Karolina Drozdowska

Number of pages: 338

ISBN: 978-83-66420-20-5

niedziela, 16 sierpnia 2020

Anne Ragde, Zawsze jest przebaczenie, Kochankowie

 Kolejne dwa tomy losów rodziny Neshov autorstwa Anne Ragde nie przyniosą rozczarowania fanom sagi. Napisane są płynnie, trzymają w napięciu i przede wszystkim – nie są wydumane, a naturalne. 

Tom 4 Zawsze jest przebaczenie 

Erend i Krumme wychowują trójkę swoich dzieci (Ellen, Nora i Leon), Tormod mieszka w domu opieki, Margido rozwija ornitologiczne pasje i męczy się z nowym niekompetentnym pracownikiem odpowiedzialnym za digitalizację w jego zakładzie pogrzebowym, a Torunn odkrywa, że jej chłopak Christer ją zdradza, i podejmuje błyskawiczną decyzję, by się od niego wyprowadzić, i jeszcze szybszą, by powrócić do Neshov i ponownie objąć gospodarstwo, tym razem już na dobre. To właśnie tej 40-latce przypada najwięcej miejsca w czwartym tomie sagi, a nestorka rodu, Anna, musi się chyba przewracać w grobie patrząc na rewolucyjne zmiany wprowadzone w gospodarstwie, oraz na psa Torunn, skradzionego Christerowi szczeniaka rasy husky, noszącego jej imię. Przedsiębiorcza dziewczyna dołącza do Margida i chce z jego zakładu pogrzebowego stworzyć rodzinny biznes.  

Tom 5 Kochankowie 

Tom piąty jest z kolei najmocniej skupiony na postaci Tormoda – możemy zajrzeć w zamknięty do tej pory świat najbardziej chyba pokrzywdzonego członka rodu Neshov, małomównego i wiecznie wycofanego staruszka. Tormod rozkwita w domu opieki, zaczyna zarządzać swoimi pieniędzmi i spełniać swoje skromne zachcianki. Torunn remontuje gospodarstwo, a Erlend i Krumme remontują dom odziedziczony po śmierci ojca Krumme, wielką 200-metrową willę. Przyjemnie się czyta o wykańczaniu wnętrz i dobrym jedzeniu u Erlenda i jego ukochanego. Jak zawsze, każdy tom oprószony jest porządną dawką smutku – tym razem umiera Margido, a Torun i Tormodowi świat usuwa się spod stóp. 

Jak zawsze, odczuwam lekki niedosyt po kolejnych tomach sago rodu Neshov. To nie jest literatura na miarę Dostojewskiego czy Manna, ale ciepła proza dla odprężenia i zrelaksowania. Dobrze napisana, ze starannie naszkicowanymi postaciami, które są wiarygodne. Nie ma zbędnej koloryzacji, a tła i realiów jest akurat tyle, co trzeba. Tym bardziej więc czekam na kolejny, zapowiedziany już tom serii (i ponoć tym razem naprawdę ostatni) – Córkę. Mam nadzieję, że wkrótce wrócę do Ragde z kolejną recenzją. 



Moja ocena: 8/10. 


Anne Ragde, Zawsze jest przebaczenie
Tom 4 Sagi rodu z Neshov
Wydawnictwo Smak słowa
Sopot 2017
Tłumaczenie: Ewa M. Bilińska, Karolina Drozdowska
Liczba stron: 312
ISBN: 978-83-65731-11-1


Anne Ragde, Kochankowie
Tom 5 Sagi rodu z Neshov 
Wydawnictwo Smak słowa Sopot 2018
Tłumaczenie: Ewa M. Bilińska, Karolina Drozdowska
Liczba stron: 316
ISBN: 978-83-65731-68-5


_________________________________________________________________________

The next two volumes on the Neshov family fate by Anne Ragde will not disappoint fans of the saga. They are written smoothly, they keep you in suspense and above all - they are not overcooked, but natural. 

Volume 4 Always Forgiveness 

Erend and Krumme raise their three children (Ellen, Nora and Leon), Tormod lives in a nursing home, Margido develops ornithological passions and struggles with a new incompetent digitization worker at his funeral home, and Torunn discovers that her boyfriend Christer is cheating on her, and makes a quick decision to move away from him, and even faster to return to Neshov and take over the farm again, this time for good. It is this 40-year-old woman who takes the most space in the fourth volume of the saga, and the family's senior, Anna, must probably turn over in her grave looking at the revolutionary changes made on the farm, and at the next Anna on the farm, the husky puppy that was stolen from Christer by her granddaughter. Torun joins Margido in his funeral business and wants to make it a family enterprise. 


Volume 5 Honour Thy Father 

The fifth volume is, in turn, most focused on the figure of Tormod - we can look into the so far closed world of probably the most aggrieved member of the Neshov family, a taciturn and eternally withdrawn old man. Tormod thrives in the nursing home, begins to manage his money and fulfill his humble whims. Torunn is renovating the farm, and Erlend and Krumme are renovating the house inherited after Krumme's father death, a large 200-meter villa. It is pleasant to read about interior decoration and good food in Erlend’s household. As always, each volume is sprinkled with a decent dose of sadness - this time Margido dies, and Torun’s and Tormod's worlds moves away from under their feet. 

As always, I feel a bit unsatisfied after finishing next volumes of the Neshov saga. This is not literature as deep as Dostoevsky or Mann, but warm prose for relaxation. Well written, with carefully sketched characters that are believable. There is no unnecessary coloring, and the background and realities are just what you need. All the more so, I am waiting for the next, already announced volume of the series (and apparently this time really the last one) - Daughter. Hope to come back to Ragde’s writing soon with another review. 


Moja ocena: 8/10. 


Author: Anne Ragde
Title: Always Forgiveness
Fourth volume of the Neshov Family Series
Publishing House: Smak słowa
Sopot 2017
Translation: Ewa M. Bilińska, Karolina Drozdowska
Number of pages: 312
ISBN: 978-83-65731-11-1


Author: Anne Ragde
Title: Hounour Thy Father
Fifth volume of the Neshov Family Series
Publishing House: Smak słowa
Sopot 2018
Translation: Ewa M. Bilińska, Karolina Drozdowska
Number of pages: 316
ISBN: ISBN: 978-83-65731-68-5