Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Georges Simenon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Georges Simenon. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 grudnia 2022

Georges Simenon, Sprawa Saint-Fiacre (L’Affaire Saint-Fiacre)

Sentymentalny komisarz Maigret to nieskuteczny komisarz

Klasyczny kryminał z 1932 roku nosi w sobie spore podobieństwo do twórczości Agathy Christie. Niewielkie miasteczko Saint-Fiacre ma wkrótce zostać świadkiem morderstwa, które rozegra się w kościele. Maigret przybywa więc w swoje rodzinne strony sądząc, że otrzymany przez prefekturę list z ostrzeżeniem to tylko głupi żart. Jednak na pierwszej porannej mszy jedna z jej uczestniczek, mianowicie sama hrabina Saint-Fiacre, nie podnosi się już z kościelnej ławy. Wszystko wskazuje na zawał serca, a więc przyczynę naturalną. Jednak w modlitewnik starszej kobiety wsunięty został spreparowany wycinek gazety, który ją zbulwersował i w rezultacie zabił. Dobrze nam już znany komisarz przystępuje do śledztwa.

Ograniczona liczba podejrzanych

Jako że kryminały zazwyczaj mają podobny schemat, warto skupić się na tym, co daną pozycję wyróżnia. Tym razem jest to powrót komisarza Maigreta do rodzinnej miejscowosci, gdzie na toczące się śledztwo nakładają się obrazy z przeszłości. Zupełnie, jakbyśmy obserwowali dwie warstwy na raz niczym przez półprzezroczystą kalkę. Miasteczko ma duszny klimat, wszyscy wszystko wiedzą, a większość wydarzeń rozgrywa się albo w knajpeczce Marie Tatin, albo przy niedługiej głównej alei Saint-Fiacre. Niczym u Agathy Christie podejrzanych jest tylko kilku, ale za to każdy z nich może mieć motyw – syn hrabiny Maurice de Saint-Fiacre, bez grosza przy duszy, jej sekretarz Jean Métayer, również wyciągający od niej pieniądze, czy zarządca Gautier ze swoim synem. Tym razem również to nie Maigret rozwiąże śledztwo, a będzie tylko świadkiem wydarzeń, łączącym ze sobą porwane wątki.

Sprawa niegodna uwagi

Dla mnie jest to zdecydowanie słabsza pozycja belgijskiego pisarza, brakuje jej charakterystycznej dla niego psychologicznej głębi, której wspominki komisarza nie rekompensują. Przy tak licznym dorobku nie dziwi obecność zdecydowanie gorszych książek. Sprawa Saint-Fiacre ma ciekawy, małomiasteczkowy klimat, dość długo dobrze trzyma w napięciu (zwłaszcza scena finałowej kolacji), a zakończenie jest zarówno zaskakujące, jak i nieprzewidywalne. To dla mnie akurat minus, bo naprawdę nie sposób się było domyślić, kto może stać za zamordowaniem hrabiny. Do tej książki Simenona z pewnością nie będę już wracać.

Moja ocena: 5/10.



Georges Simenon, Sprawa Saint-Fiacre
Wydawnictwo Universitas, Kraków 2006
Tłumaczenie: Janina i Krzysztof Błońscy
Liczba stron: 176
ISBN: 978-83-242-0744-9

**************************************************************************

Sentimental commissioner Maigret equals an ineffective commissioner

The classic detective story from 1932 bears a strong resemblance to the works of Agatha Christie. The small town of Saint-Fiacre is about to witness a murder taking place in a church. Detective Maigret arrives at his homeland, thinking that the warning letter received by the prefecture is just a stupid joke. However, at the first morning mass, one of its participants, namely the Countess Saint-Fiacre herself, does not get up from the pew. Everything points to a heart attack, and therefore a natural cause. As it turns out, a fabricated newspaper clipping had been inserted into the elderly woman's prayer book, which outraged her and as a result killed her (she had a weak heart). The already well-known commissioner begins the investigation.

Limited number of suspects

As detective stories usually have a similar scheme, it is worth focusing on what makes a given position stand out. This time it is Commissioner Maigret's return to his hometown, where images from the past overlap with the ongoing investigation. It's as if we were watching two layers at once through a translucent glass. The town has a stuffy atmosphere, everyone knows everything, and most of the events take place either in Marie Tatin's diner or on the short main avenue of Saint-Fiacre. As with Agatha Christie, there are only a few suspects, but each of them may have a motive - the son of Countess Maurice de Saint-Fiacre, penniless, her secretary Jean Métayer, also extracting money from her, or the steward Gautier with his son. This time however, Maigret won’t solve the investigation, but will only be a witness to the events, connecting the loose ends.

An affair not worth having

For me, this is definitely a weaker position of the Belgian writer, it lacks the psychological depth so characteristic of him, which the Commissioner's reminiscences do not compensate for. With such rich list of works, it is not surprising that there are some worse books. The Affair of Saint-Fiacre has an interesting, small-town vibe, keeps you in suspense for quite some time (especially during the final dinner scene), and the ending is both surprising and unpredictable. This is a minus for me, because it was really impossible to guess who stood behind the murder of the countess. I will certainly not be returning to this book by Simenon.

My rating: 5/10.




Author: Georges Simenon
Title: The Affair of Saint-Fiacre
Publishing House: Universitas, Krakow 2006
Translation: Janina and Krzysztof Błoński
Number of pages: 176
ISBN: 978-83-242-0744-9

poniedziałek, 26 grudnia 2022

Georges Simenon, Bracia Rico (Les frères Rico)

Ułuda wyboru

Podczas gorączkowych przygotowań do świąt lubię słuchać audiobooków, najchętniej tych dostępnych nieodpłatnie. Tym razem padło na zapis dostępny na YouTube – Braci Rico autorstwa znanego mi już George’a Simenona. Niespełna pięciogodzinne nagranie czyta hipnotyzująco Piotr Gasparski. Podobnie jak w pozostałych powieściach autora, również ta krótka pozycja nie jest klasycznym kryminałem, a ma w sobie elementy powieści psychologicznej czy nawet greckiej tragedii.

Konflikt tragiczny

Głównym bohaterem jest Eddie Rico, członek mafii na Florydzie. Oficjalnie prowadzi przedsiębiorstwo owocowo-warzywne w Santa Clara i jest przykładnym mężem i ojcem trzech córek, jednak jego właściwym zajęciem jest zbiórka środków z totalizatorów i zakładów bukmacherskich. Spokojny kawałek chleba, na którym tak mu zależało. Eddie ma dwóch młodszych braci, Gino i Tony’ego, którzy nie mają tyle szczęścia, co on. Również pracują dla mafii, ale dostają mokrą robotę. Problem pojawia się, kiedy Tony zakochuje się i poślubia kobietę, która chce go sprowadzić na właściwą drogę. Organizacja ma więc uzasadnione obawy, że najmłodszy z braci Rico będzie chciał zeznawać, by zapewnić sobie immunitet i spokojne życie u boku ciężarnej żony. Eddie zostaje więc poproszony, bo odnaleźć brata i nakłonić go do milczenia. Jednak ani jedno, ani drugie nie jest prawdą. Po pierwsze, Eddie nie może odmówić tej „uprzejmej” prośbie. Po drugie – chyba od początku zdaje sobie sprawę z tego, jak skończy jego brat, jeśli zostanie odnaleziony. Okazuje się, że jedyna zasada, którą wyznawał główny bohater, czyli wierność Organizacji, zawodzi. Chociaż widzimy, że mężczyzna długo się sam oszukuje albo usiłuje nie dopuścić do siebie trudnej wiedzy, to w końcu musi stanąć z prawdą twarzą w twarz. Organizacja go do tego zmusi. Jaką decyzję podejmie bohater?

Kryminał z dodatkową warstwą psychologiczną

W pewien sposób ze swoją oszczędną narracją, nieprzypadkowym doborem słów, lakonicznym stylem dostajemy typową dla Simenona powieść. Jednocześnie, pisarz potrafi nadać lekkiemu na pozór kryminałowi niezwykłej głębi i tragicznego wymiaru, w niewielu słowach pokazać dramat najstarszego brata i jego wybory. Jak w klasycznej greckiej tragedii, żaden z nich nie będzie dobry – Eddie albo musi zrezygnować z wygodnego układu i oddać swoje miejsce innemu gangsterowi, być może ryzykując swoje życie, albo wydać na śmierć brata. Doceniam, że Simenon nie próbował dodawać żadnych efekciarskich rozwiązań tej sytuacji, ale pozostawił ją bez wyjścia i zbędnych ozdobników. Nie ma też zbędnego moralizowania – żaden z braci Rico nie starał się szczególnie, by wejść do mafii, tak potoczyła się historia ich rodziny i historia ich dzielnicy. Dramatyczne wydarzenia z dzieciństwa chłopców i przypadkowa śmierć ich ojca sprawiły, że organizacja niejako się nimi zaopiekowała i zaoferowała im pracę. Nie było miejsca na wybór, tylko na negocjację warunków, tak jak to zrobił Eddie. Bossowie mafii nie lubią gwałtownych zmian, a tym bardziej odległego choćby niebezpieczeństwa.

Z czytanych dotychczas książek autora ta podobała mi się najbardziej.

Moja ocena: 8/10.

 

Georges Simenon, Bracia Rico
Tłumaczenie: Irena Szymańska
Iskry, Warszawa 1973
Nagranie Studia Książki Mówionej Polskiego Związku Niewidomych w Warszawie
Czyta: Piotr Gasparski
Długość nagrania: 4:29:37

*************************************************************

The illusion of choice

During the hectic preparations for Christmas I like to listen to audiobooks, preferably those available free of charge. This time I chose a recording available on YouTube – The Brothers Rico by George Simenon, a writer I already know. The nearly five-hour recording is hypnotically read by Piotr Gasparski. As in the author's other novels, this short position is not a classic detective story, but has elements of a psychological novel or even a Greek tragedy.

A tragic conflict

The main character is Eddie Rico, a member of the mafia in Florida. Officially, he runs a fruit and vegetable business in Santa Clara and is an exemplary husband and father of three daughters, but his real job is collecting funds from turf accountants and bookmakers. The peaceful piece of bread he cared about so much. Eddie has two younger brothers, Gino and Tony, who are not as lucky as him. They also work for the mafia, but they do the dirty job. Trouble arises when Tony falls in love and marries a woman who wants to set him back on the right path. The organization therefore has legitimate concerns that the youngest of the Rico brothers will want to testify to ensure his immunity and a peaceful life with his pregnant wife. So Eddie is asked to find his brother and convince him to keep quiet. However, neither of these is true. First, Eddie can't refuse this "kind" request. Secondly, he seems to know from the beginning how his brother will end up if he is found. It turns out that the only principle that the main character adhered to, i.e. loyalty to the Organization, fails. Although we see that a man deceives himself for a long time or tries to prevent difficult knowledge from coming to him, eventually he must face the truth. The organization will make him do it. What will hiss decision be?

A thriller with an added psychological layer

In a way, with its frugal narration, choice of words and laconic style, we get a typical Simenon novel. At the same time, the writer is able to give a seemingly light detective story an extraordinary depth and tragic dimension, show the drama of the oldest brother and his choices in a few words. As in a classic Greek tragedy, neither of them will be good - Eddie must either give up his comfortable life and give his place to another mobster, perhaps risking his life, or let his brother die. I appreciate that Simenon did not try to add any flashy solutions to this situation, but left it with no way out and unnecessary frills. There is also no redundant moralizing - none of the Rico brothers made a special effort to enter the mafia, this is how the history of their family and the history of their district turned out. The dramatic events of the boys' childhood and the accidental death of their father made the organization take care of them and offer them a job. There was no room for choice, only negotiation, as Eddie had done. Mafia bosses don't like abrupt changes, much less any distant danger.

Out of all the books by Simenon I've read so far, I liked this one the most.

My rating: 8/10.

 


Author: Georges Simenon
Title: The Brothers Rico
Translation: Irena Szymanska
Publishing House: Iskry, Warsaw 1973
Recording from the Spoken Book Studio of the Polish Association of the Blind in Warsaw
Read by: Piotr Gasparski
Recording length: 4:29:37

sobota, 8 stycznia 2022

Georges Simenon, Wdowa Couderc (La Veuve Couderc)

Rok 2021 był rokiem literackich zaskoczeń. Jednym z nich bylo odkrycie twórczości Georgesa Simenona, którego jedną powieść o słynnym detektywie Maigrecie czytałam już na studiach. Wtedy jednak nie byłam świadoma, jak niezwykłą postacią był belgijski pisarz, jak wyglądało jego nietuzinkowe życie prywatne i jak niesamowicie pracowitą był osobą.

Życie ciekawsze niż powieść

Autor około 450 tomów, w tym serii o detektywie Maigret. Dwukrotnie żonaty, ojciec 4 dzieci (oficjalnie), według własnych statystyk współżył z około 10 tysiącami kobiet (choć jego druga małżonka twierdziła, że ta liczba jest bliższa „zaledwie” 1200). W wieku 13 lat porzucił naukę, by zostać reporterem. 55 razy w życiu przeprowadzał się – mieszkał w wielu miejscach w Stanach Zjednoczonych, jak i w kilku krajach europejskich. Dużo podróżował (również do Afryki czy Azji). Był bajecznie bogaty, a jego książki sprzedały się w 550 milionach egzemplarzy. Jest siedemnastym najczęściej tłumaczonym pisarzem świata. Przy tak barwnej postaci z przyjemością przeczytałabym jego biografię (a powstały takowe trzy: Fenton Bresler, The Mystery of Georges Simenon: A Biography; Pierre Assouline, Simenon: A Biography oraz Patrick Marnham, The Man who wasn’t Maigret: A Portrait of Georges Simenon).

Wdowa Couderc

Wdowa Couderc należy do grupy klasycznych powieści. Napisana w 1942 roku niedługa pozycja (168 stron) opowiada nieszczęśliwą historię Jeana Passerat-Monnoyeur, który właśnie został wypuszczony z więzienia i rusza na francuską prowincję. Trafia do gospodarstwa wdowy Couderc, Tati, gdzie pomaga kobiecie prowadzić gospodarstwo i co jakiś czas z nią sypia. Wkrótce zaczyna oglądać się za młodą Félicie, krewną Tati, i z nią również wdaje się w romans. Młody mężczyzna, syn wpływowego przedsiębiorcy, wiódł hulaszczy tyb życia i przepuszczał majątek na kochanki. Okradł i zamordował mężczyznę, z którym przegrał sporą sumę w karty, ale ponieważ skłamał podczas procesu, został zkazany tylko na 5 lat więzienia. W gospodarstwie wdowy Couderc zaczyna go dręczyć jego przeszłość, a zdanie „Kara śmierci zostanie wykonana poprzez ścięcie” pojawia się jak mantra. Wdowa, po kłótni z rodziną, podczas której została uderzona butelką w głowę, jest unieruchomiona w swojej sypialni i zamęcza młodego parobka swoją zazdrością. Boi się, że mężczyzna ją zostawi, i tak sprowadza na siebie swoją śmierć, a przeczucie Jeana się sprawdza.

Słaby mężczyzna, silna kobieta

Nad postacią Jeana unosi się jakieś fatum, przeznaczenie, jakby ktoś niemal za rękę prowadził go do kolejnych strasznych czynów. Mężczyzna w ogóle nie bierze pod uwagę mozliwości odejścia z gospodarstwa, bo wszędzie prędzej czy później znalazłby się w podobnej matni. O ile on jest słaby, dręczony przez zbrodnię, której dokonał, o tyle postać Tati Couderc to przeciwwaga dla jego charakteru. Zdeterminowana wdowa, pracowita i gospodarna kobieta, przywiązana do miejsca, o które walczy i mocno stąpająca po ziemi (dosłownie i w przenośni). Czterdziestolatka dobrze wie, czego chce i konsekwentnie do tego dąży, pozwalając sobie na drobne przyjemności, jak popołudniowa kawa czy seks z parobkiem. Odważnie sięga po to, na co ma ochotę, innych traktując niemalże przedmiotowo (tak zresztą od pierwszych stron powieści spogląda na młodego mężczyznę).

Opisy przyrody

Siłą tej powieści nie jest historia w niej opowiedziana, ale skąpy styl. Zdania są najczęściej proste, bez zbędnych ozdobników. Trochę, jakby pod zaschniętą skorupą pulsował ogień. Tym większe wrażenie robią na mnie bardzo oszczędne opisy przyrody, gdzie Simenonowi udaje się uchwycić nastrój chwili, żar parnego popołudnia, ciepło letniego deszczu „pod niebem miękkim jak pikowana kołdra” (s. 110). Dla mnie wielokrotnie czas się zatrzymywał podczas lektury, a ja wyobrażałam sobie życie mieszkańców francuskiej wsi. „W miarę jak lato postępowało, wyostrzał się kontrast między białym słonecznym żarem panującym na zewnątrz i chłodnym cieniem kuchni” (s. 54). Simenonowi udaje się nakreślić sytuację jednym zdaniem, precyzyjnie uchwyconą obserwacją. Za to jestem pisarzowi wdzięczna, choć obawiam się, że mój odbiór powieści jest przez to troche skrzywiony.

Znalazłam w domu pierwszą książkę Simenona, Maigret w Vichy, i uświadomiłam sobie, jak to dobrze, że piszę sobie notki z przeczytanych książek. Dzięki temu dowiedziałam się nieco więcej o tym nietuzinkowym belgiskim pisarzu i zastanawia mnie, jakim cudem nie miałam świadomości, co czytam.



Moja ocena: 7/10 


Georges Simenon, Wdowa Couderc

Wydawnictwo WAB

Warszawa 2010

Tłumaczenie: Hanna Igalson-Tygielska

Liczba stron: 168

ISBN: 978-83-7414-835-1

 

_________________________________________________________________________

2021 was a year of literary surprises. One of them was the discovery of the work of Georges Simenon. One of his books on detective Maigret I read in college. At the time, however, I was not aware how unusual a Belgian writer was, how his extraordinary private life looked like, and how incredibly hardworking he was.

Life more interesting than novels

Simenon was an author of about 450 volumes, including a series about detective Maigret. Married twice, father of 4 children (officially), according to his own statistics he had an intercourse with about 10,000 women (although his second spouse claimed that this number was closer to 1,200). At the age of 13, he dropped out of school to become a reporter. He has moved 55 times - he has lived in many places in the United States and in several European countries. He traveled a lot (also to Africa and Asia). He was fabulously wealthy and his books have sold in 550 million copies. He is the 17th most translated writer in the world. With such a colorful character, I would love to read one of his biographies (and there were three of them: Fenton Bresler, The Mystery of Georges Simenon: A Biography; Pierre Assouline, Simenon: A Biography and Patrick Marnham, The Man who wasn't Maigret: A Portrait of Georges Simenon).

The Widow

The Widow belongs to a group of classic novels. Written in 1942, a short item (168 pages) tells the unhappy story of Jean Passerat-Monnoyeur, who has just been released from prison and goes to the French province. He goes to the farm of Couderc's widow, Tati, where he helps the woman run the farm and sleeps with her from time to time. Soon he starts looking at the direction of young Félita, Tati's relative, and he also gets into an affair with her. The young man, the son of an influential entrepreneur, led a rampant lifestyle and lost his fortune on his mistresses. He robbed and murdered a man to whom he had lost a large sum of many during card game, but because he lied during the trial, he was only sentenced to 5 years in prison. At the widow Couderc's farm his past begins to torment him, and the phrase "The death penalty will be executed by beheading" is repeated like a mantra. The widow, after an argument with her family in which she was hit with a bottle in the head, is immobilized in her bedroom and torments the young farmhand with her jealousy. She's afraid the man will leave her, and she brings her death on herself anyway, and Jean's premonition comes true.

A weak man and a strong woman

There is a fate hovering over Jean's figure, a destiny, as if someone led him by hand to another terrible deed. The man does not take into account the possibility of leaving the farm, because sooner or later he would find himself in a similar trap everywhere. While he is weak, tormented by the crime he had committed, the figure of Tati Couderc is a counterbalance to his character. A determined widow, a hardworking and economical woman, attached to the place for which she fights, with both feet on the ground (literally and figuratively). The forty-year-old heroine knows exactly what she wants and strives for it consistently, indulging in small pleasures, such as afternoon coffee or sex with a farmhand. She boldly reaches for what she wants, treating others almost objectively (this is how he looks at the young man from the very first pages of the novel).

Depictions of nature

The strength of this novel is not the story it tells, but the skimpy style. The sentences are usually simple, without unnecessary embellishments. It was as if fire pulsed under the dried crust. I am even more impressed by very sparing descriptions of nature, where Simenon manages to capture the mood of the moment, the heat of a steamy afternoon, the warmth of summer rain "under the sky as soft as a quilted blanket" (p. 110). For me, the time stopped many times while I was reading, and I imagined the life of the inhabitants of the French countryside. “As summer progressed, the contrast between the white heat of the sun outside and the cool shade of the kitchen sharpened” (p. 54). Simenon manages to outline the situation in one sentence, precisely capture it in his observation. I am grateful to the writer for this, although I am afraid that my perception of the novel is somewhat distorted because of this.

I found Simenon's first book, Maigret in Vichy, at home, and realized how good it is that I am writing notes from books I have read. Thanks to this, I learned a little more about this extraordinary Belgian writer and I wonder how I was not aware of what I was reading before.


My rating: 7/10 

Author: Georges Simenon

Title: The Widow

Publishing House: WAB

Warsaw 2010

Translation: Hanna Igalson-Tygielska

Number of pages: 168

ISBN: 978-83-7414-835-1

niedziela, 2 stycznia 2022

Georges Simenon, Paryski ekspres (L’homme qui regardait passer les trains)

Prawda nie istnieje, nieprawdaż?

Paryski ekspres to druga powieść niezwykłego belgijskiego pisarza Georges’a Simenona, po którą sięgnęłam w tym roku (obie książki zostały wydane przez wydawnictwo WAB w ramach serii Nowy Kanon). Tym razem więcej wątków kryminalnych i kawał solidnej prozy psychologicznej.

Kochał ich dobrze

Kees Popinga wiedzie spokojne życie – jest wiernym mężem i dobrym ojcem dla dwójki swoich dzieci. Od kilkunastu lat pracuje w firmie de Costera, wybudował dom na kredyt, lubuje się w rzeczach dobrej jakości. Słowem – dostatek. Wracając do domu z partyjki szachów przypadkiem spotyka swojego szefa w barze i dowiaduje się od niego, że firma, w której pracował wiele lat, bankrutuje, on traci swoje źródło utrzymania i możliwość spłaty rat kredytu. Zdruzgotany mężczyzna postanawia zmienić swoje życie diametralnie. Jakby zabrakło mu sił do grania w przedstawieniu, w którym uczestniczył już od lat. Popinga wyjeżdża do XXX, gdzie w hotelu morduje kochankę swojego byłego pracodwacy, Pamelę. Kobieta wyśmiała go, kiedy chciał się z nią przespać, więc ją udusił. Popinga wsiada do pociągu do Paryża i tak zaczyna się jego gra w ciuciubabkę z lokalną policją.

Historia upadku

Książka Simenona to przede wszystkim studium psychologiczne skupione na zbrodniarzu od początku jego występnej drogi. Czytelnik może prześledzić logikę mordercy, zobaczyć techniki jego działania, przeczytać pisane przez niego listy. Ten psychologiczny portret przeraża, bo początkowo Popinga był jak każdy z nas – zwykły obywatel, przykładny mąż i ojciec. W ten sposób pisarz stawia każdego czytelników przed pytaniem o granicę wytrzymałości. Co powoduje ten gwałtowny i nieoczekiwany wybuch? Logika podpowiadałaby, żeby Popinga, otrzymawszy od swojego szafa spory zastrzyk gotówki na pożegnanie, spróbował zapłacić ratę za dom z wyprzedzeniem i natychmiast zaczął szukac nowej pracy. Natomoast przykładny do tej pory mieszczuch nagle znajduje się na obrzeżach społeczeństwa.

Roman dur

Dla mnie Simenon był jednym z tegorocznych odkryć – pisarzem, o którym niewiele wiedziałam, którego nawet nie kojarzyłam. Cieszę się, że WAB umieściło go w nowym kanonie i słusznie przywraca mu czytelniczą uwagę. Sądzę, że oszczędny styl i niesamowita umiejętność kreślenia klimatu miejsca robią z książek pisarza naprawdę solidny kawał prozy.

 


Moja ocena: 7/10

 

Georges Simenon, Paryski ekspres

Wydawnictwo WAB, seria Nowy kanon

Warszawa 2011

Tłumaczenie: Krzysztof Teodorowicz

Liczba stron: 232

ISBN: 978-83-7414-949-5




_________________________________________________________________________

The truth doesn't exist, does it?

The Man Who Watched the Trains Go By is the second novel by the extraordinary Belgian writer Georges Simenon, which I’ve read this year (both books were published by the WAB publishing house as part of the New Canon series). This time it turned out to contain more criminal threads and a piece of solid psychological analysis.

He loved them well

Kees Popinga leads a quiet life - he is a faithful husband and a good father to his two children. For several years he has been working at de Coster, he built a house on credit, he loves good quality things. To sum up – he leads a life of a wealthy man. Returning home from a game of chess, he accidentally meets his boss in a bar and learns from him that the company he was hired in for many years is going bankrupt, he is losing his job and the ability to repay the loan installments. The devastated man decides to change his life dramatically. As if he lacked the strength to play in a performance in which he had participated for years. Popinga goes to Amsterdam, where he murders her former employee's mistress, Pamela, in a hotel room. The woman laughed at him when he wanted to sleep with her, so he strangled her. Popinga gets on the train to Paris and this is how his game of hide and seek with the local police begins.

A story of a fall

Simenon's book is primarily a psychological study focused on the criminal from the beginning of his vicious path. The reader can trace the murderer's logic, see the techniques of his operation, read the letters he wrote. This psychological portrait is terrifying, because initially Popinga was just like all of us - an ordinary citizen, an exemplary husband and father. In this way, the writer confronts each reader with the sense of a limit. Why did the main character snapped? Logic dictates that Popinga, having received a large amount of cash as a goodbye gift from his employer, would try to pay the installment for the house in advance and immediately start looking for a new job. But the hitherto exemplary townsperson suddenly finds himself on the outskirts of society.

Roman dur

For me, Simenon was one of this year's discoveries - a writer I didn't know much about, who I didn't even knew. I am glad that WAB has placed him in the new canon and rightly returns him to the attention of readers. I think that the frugal style and the amazing ability to draw the atmosphere of the place make the writer's books a really solid piece of prose.


My rating: 7/10

 

Author: Georges Simenon

Title: The Man Who Watched the Trains Go By

WAB Publishing House, New Canon series

Warsaw 2011

Translation: Krzysztof Teodorowicz

Number of pages: 232

ISBN: 978-83-7414-949-5