poniedziałek, 8 lipca 2019

Ismail Kadare, Wypadek

Śledztwo badające śmierć dwojga kochanków jako pretekst do rozważań o naturze ludzkich relacji

Bardzo lubię, kiedy jedna lektura prowadzi w naturalny sposób do następnej. Nie tracę wtedy czasu na wybieranie książek, co paradoksalnie zabiera mi najwięcej czasu. Dlatego po przeczytaniu Następcy, który mnie zachwycił, sięgnęłam bez wahania po Wypadek tego samego autora. I spotkało mnie rozczarowanie.

Historia pewnego romansu


Wypadek jest retrospektywnym spojrzeniem na historię związku starszego pracownika Rady Europejskiej Besforta Y. i młodej dziewczyny, studentki, Roveny. Oboje pochodzą – oczywiście – z Albanii, ale tło historyczne nie jest tak dominujące. Kochankowie wracali z hotelu na lotnisko taksówką, kiedy kierowca zobaczył w tylnym lusterku coś tak zaskakującego, że stracił panowanie nad kierownicą i auto spadło w przepaść. Albańczycy zginęli na miejscu, kierowca przeżył, ale nie był w stanie powiedzieć, co go tak zszokowało. Mówi tylko, że pasażerowie „próbowali się całować” – ale co to oznacza? Jak można „próbować” się całować?

Poprzesuwana narracja

Powieść podzielona jest na trzy części – pierwsza, wprowadzenie w kryminalną historię, zawiera zeznania taksówkarza i dociekania badacza. W drugiej dociekliwy narrator, Badacz wypadku, oddaje głos na przemian Besfortowi i Rovenie, by odtworzyć historię ich związku i dostrzec, co doprowadziło do tragedii. W ostatniej, trzeciej części, samodzielnie prowadzi śledztwo, by dojść do zaskakujących wniosków.


Podobno ta powieść Kadare jest o tyle wyjątkowa, że polityki jest w niej stosunkowo mało. Z tym się zgadzam, chociaż krytyczne uwagi pod adresem Albanii i jej tajnych służb też się zdarzają ("Jak zwykle albańscy agenci przystąpili do działań wtedy, kiedy inni już je dawno zakończyli", s. 17). Dla mnie siła Kadare leży właśnie w wydźwięku politycznym jego powieści, w zwracaniu uwagi czytelnika na kwestie bałkańskie i skomplikowane relacje zamieszkujących ten region narodowości. "Wszędzie na świecie wrzawa wydarzeń toczących się na powierzchni kontrastuje ze skrytymi głęboko w głuchej ciszy ich prapoczątkami, nigdzie jednak ta różnica nie jest tak wielka, jak na Bałkanach" (s. 30). W Wypadku tych uwag jest naprawdę niewiele, co sprawia, że książka z jednej strony staje się uniwersalna (te wydarzenia mogłyby toczyć się wszędzie), a z drugiej strony może traci trochę pazura.

Nawiązania literackie

Bezpośrednia wskazówka do kolejnej lektury jest wskazana przez pisarza - Besfort prosi Rovenę o przeczytanie Opowiadania o nieopatrznym ciekawskim Miguela de Cervantesa, stanowiące część Don Kichota (którego, wstyd przyznać, znam tylko we fragmentach). To opowieść o potwornie zazdrosnym mężu,który podejrzewa swoją żonę o niestałość, i prosi najlepszego przyjaciela o uwiedzenie jej. Ten się zgadza i najpierw nie wkłada w to serca, więc przyjaciel jest na niego zły. Potem uwodzi żonę, ale nie przyznaje się do tego. Faktycznie zdradzając kobieta cieszy się lepszą opinią niż będąc wierną żoną. Besfort uważa, że ta historia doskonale oddaje jego relacje z Roveną, której jednak nigdy nie dopuszcza blisko do siebie i z czasem zaczyna traktować jak call girl.

Powieść, która zaczęła się jak klasyczny kryminał, niepostrzeżenie zamieniła się w zagadkowe dzieło obyczajowe. Czasami mam jednak wrażenie, że niektóre książki wpuszczają mnie do środka i pozwalają się zaangażować i śledzić wszystkie wątki, a niektóre pozostawiają mnie na zewnątrz (i z zaangażowaniem, i ze zrozumieniem powieści). Tak było właśnie z Wypadkiem. Zostałam na zewnątrz.


Moja ocena: 6/10

Ismail Kadare, Wypadek
Wydawnictwo Świat Książki
Warszawa 2013
Tłumaczyła Dorota Horodyska
ISBN: 978-83-7943-109-0

________________________________________________________________________

An investigation on the death of two lovers as a pretext for considering the nature of human relationships
I really like it when one reading leads naturally to the next one. I do not waste time selecting books, which paradoxically takes me the longest. Therefore, after reading The Successor which delighted me, I reached without hesitation for The Accident of the same author. And here - I was disappointed.

A story of a romance


The Accident is a retrospective look at the history of the relationship between the employee of the European Council, Besfort Y. and a young girl, a student, Rovena. They both come - of course - from Albania, but the historical background is not so dominant. Lovers were returning from the hotel to the airport by taxi, when the driver saw something so surprising in the rearview mirror that he lost control of the wheel and the car fell into the abyss. Albanians were killed on the spot, the driver survived, but he could not say what shocked him so much. He only says that the passengers "tried to kiss" - but what does this mean? How can one "try" to kiss?


Complicated narrative 

The novel is divided into three parts - the first, the introduction to the criminal story, contains the testimony of the taxi driver and investigating made by the researcher. In the second, the inquisitive narrator, the Investigator of the accident, gives a voice alternately to Besfort and Rovena to recreate the history of their relationship and see what had led to the tragedy. In the last, third part, he independently conducts an investigation to arrive at surprising conclusions. 

Apparently, this novel by Kadare is quite unusual for him because politics doesn't play te major role. I agree with that, although critical remarks about Albania and its secret service also appear ("As usual, Albanian agents took action when others have already ended it long ago", p. 17). For me, Kadare's strength lies precisely in the political overtones of his novels, in drawing the reader's attention to the Balkan issues and the complicated relations of the nations inhabiting this region. "Everywhere in the world the turmoil of events taking place on the surface contrasts with their secrets hidden deep in the silence, but nowhere is this difference as great as in the Balkans" (p. 30). Political remarks are few and not prominent which makes the book on the one hand universal (these events could happen everywhere), but on the other hand - Kadare looses one of his biggest strengths.

Literary references 

A direct hint for the next reading is indicated by the writer - Besfort asks Rovena to read The Impertinently Curious Man by Miguel de Cervantes, which is part of Don Quixote (which I am ashamed to admit, I know only in fragments). It is a story of a horribly jealous husband who suspects his wife of unfaithfulness, and asks his best friend to seduce her. The friend, Lothario, agrees and tries to avoid the task at first, which only enrages the husband. Therefore Lothario decides to seduce the wife (and he is successful), but he does not admit it. So paradoxically, the wife in her husband's eyes is now better and purer than when she has actually been faithful to him. Besfort thinks that this story perfectly reflects his relationship with Rovena, who, however, he never allows close to himself and, over time, he begins to treat as a call girl.

The novel, which began as a classic detective story, imperceptibly turned into a puzzling social novel. Sometimes, however, I have the impression that some books let me in and engage me, and some leave me outside (both with commitment and understanding of the novel). That was the case with The Accident. I stayed outside.

My rating: 6/10 


Author: Ismail Kadare


Title: The Accident

Publishing House: Świat Książki
Warsaw 2013
Translated by: Dorota Horodyska
ISBN: 978-83-7943-109-0


poniedziałek, 24 czerwca 2019

Ismail Kadare, Następca (Le Successeur)

Powieść zanurzona w historii Albanii, ale porażająca uniwersalizmem mechanizmów władzy


Ismail Kadare to albański pisarz urodzony w 1936 roku w Gjirokastrze, nomen omen miejscu urodzenia wieloletniego dyktatora Albanii, Envera Hodży. Kadare studiował literaturę na uniwersytecie w Tiranie, a potem w Moskwie, w Instytucie Gorkiego, skąd musiał wrócić w 1960 roku po rozłamie radziecko-albańskim. Od 1990 roku mieszka we Francji, gdzie uzyskał azyl polityczny. Wielokrotnie odznaczany ważnymi nagrodami literackimi - w 2005 roku Man Booker International Prize (był to pierwszy rok przyznawania nagrody; w 2018 roku tytuł trafił do Olgi Tokarczuk za powieść Bieguni); nominowany w 2006 roku do Nagrody Literackiej Europy Środkowej za powieść Pałac snów; w 2011 roku w gronie finalistów Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus za powieść Ślepy ferman, w 2014 roku nominowany ponownie za powieść Wypadek. Ja oczywiście natrafiłam na pisarza przypadkiem - nieosiągalny (albo stosunkowo drogi) Pałac snów wydało Wydawnictwo Znak w 2006 roku w mojej ukochanej serii Proza. Dlatego kiedy zobaczyłam nazwisko Kadare na akcji Kup Pan Książkę Wrocławskiego Hospicjum dla Dzieci, nie zastanawiałam się ani chwili. Od czegoś trzeba zacząć.

Fabuła oparta na historii



Jak się dowiedziałam już po przeczytaniu, jest to druga część dyptyku. Pierwszą jest Córka Agamemnona, opowiadająca losy rodziny Suzany, córki Następcy dyktatora Albanii, Wodza. Powieść jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Mehmet Shehu, wieloletni współpracownik dyktatora Albanii Ezmera Hodży, premier, szef tajnej policji Sigurimi, przez wiele lat szykowany na następcę Hodży, zginął 17 grudnia 1981 roku od strzału w głowę. Zagadka jego śmierci do dziś nie została rozwiązana - nie wiadomo, czy była to śmierć samobójcza, czy morderstwo polityczne. W 1981 roku Następca nie zgodził się z izolacjonistyczną polityką swojego zwierzchnika i został uznany za jugosłowiańskiego szpiega. Co ciekawe, po śmierci został także ogłoszony tajnym agentem CIA i KGB (jak podaje Wikipedia). To właśnie wokół śmierci Następcy (nazwiska Shehu i Hodża nie padają ani razu) toczą się wydarzenia powieści, przesunięte przez Kadare na noc z 13 na 14 grudnia 1981 roku.

Zmieniają się reżimy, zwyczaje, katedry, ale przestępstwa są zawsze takie same


Powieść jest stosunkowo krótka, i na początku czytałam ją z dość dużym dystansem. Córka Następcy, Suzana, zostaje zmuszona do odwołania swoich zaręczyn, ponieważ mogą one sugerować niewłaściwe sojusze wewnątrz kraju i wskazać niewłaściwy kierunek polityki wewnętrznej. Już wcześniej dziewczyna została zmuszona do rozstania ze swoim pierwszym chłopakiem, ponieważ jej ojciec został Następcą. Jej dramat jest przykry, ale blednie w obliczu sytuacji rodziny, żyjącej w ciągłej niepewności. Po pierwsze - po reakcji dalszej rodziny widać, jak postrzegana jest sytuacja następcy. Jeśli jest dobrze, rodzina go odwiedza, przynosi ciasta na imieniny. Jeśli jest źle - odsuwa się i znika. Można powiedzieć, że rodziną jest Partia, a życie kończy się wraz z odebraniem legitymacji: "Teraz, gry zabrano mu legitymację partyjną, śmierć już się w połowie dokonała" (s. 118). Jest to tym bardziej przykre, że Następca jest wierny do szpiku kości, nie planował żadnego spisku, był w stanie zniszczyć szczęście swojej córki, jeśli tego wymagało dobro Partii. Teraz jest gotowy przyznać się do wszystkiego i posłusznie poddaje się woli Wodza. Z takim zapatrzeniem się w wolę Partii i wyparciem własnego dobrobytu spotkałam się tylko u Swietłany Aleksijewicz w Czasach secondhand, gdzie reporterka opisuje, jak radzą sobie Rosjanie po upadku Związku Radzieckiego. Ludzie potrafili znaleźć logikę w nadmiernie surowych, a czasami wręcz absurdalnych wyrokach, i usiłowali naprawić swoje "błędy". 


Symbolicznie Wódź traci wzrok. Sam jednak uważa, by dobrze sterować ludźmi, wcale nie trzeba wszystkiego widzieć - i wiedzieć:
"Znać tajemnice wokół siebie jest bez wątpienia rzeczą cudowną, ale nie znać ich jest często o wiele wspanialsze. Takiego odkrycia dokonał w ostatnim czasie i to napełniło go spokojem. Ślepota bez wątpienia pomogła mu w zrozumieniu tej prawdy" (s. 110). 
W pełni sprawny czy nie, w każdym momencie ma pełną kontrolę nad sytuacją.
"Nawet kiedy śpi, trzyma was wszystkich w garści! A wy niczego nie widzicie, mimo iż czuwacie!" (s. 104) - mówi żona Adriana Hasobeu, Następcy Następcy. Wódź ma w ręku potężną broń - strach. Oraz pełną kontrolę nad ludzkim życiem. Do tej pory korzystał ze strasznej broni - dawał swoim przeciwnikom politycznym, niejednokrotnie wcześniejszym sprzymierzeńcom, czas w postaci jednej nocy. Kończył zebranie późnym wieczorem i przekładam zeznania danej osoby na następny dzień. Noc pośrednia, "czarna bestia", była już kilkukrotnie niezbędnym czasem na samobójstwo i tym samym - przeciwnik likwidował się sam. 

Zagrożenie płynące z doskonałości sztuki


Ważną rolę w całej intrydze gra również architekt przebudowy willi Następcy. Zdaje on sobie sprawę, że jego dzieło jest doskonałe, co może być śmiertelnym zagrożeniem dla jego pracodawcy. Następca i Wódź mieszkają dość blisko siebie, a zazdrość potrafi być niszczącą siłą. Nie potrafi jednak zrezygnować z doskonałości, bo z drugiej strony czyha inne zagrożenie: 
"Ten ból wiązał się ze sztuką. Zdradziłem ją. Własnymi rękami zadusiłem własny talent. Wszyscy robiliśmy to samo i prawie wszyscy znajdowaliśmy usprawiedliwienie na nasze wiarołomstwo: czasy, w których żyliśmy" (s. 130). Dlatego też nie modyfikuje doskonałego projektu. Być może to będzie jedyne, co po nim zostanie.

Przesłanie Następcy


Ostatni głos w książce dostaje Następca, przemawiający do czytelnika z zaświatów. Jego monolog jest naprawdę wstrząsający. Mężczyzna zwraca uwagę, że dla żadnego Wodza świadomość posiadania Następcy nie jest komfortowa i zawsze będzie się on dopatrywał zdrady i spisku, i próby odebrania władzy. Następca natomiast zdaje sobie sprawę z wiecznie czyhającego zagrożenia, i będzie próbował spiskować, by ocalić własne życie. Dlatego to błędne koło nigdy nie może zostać przerwane. Nadrzędną wartością zawsze jest władza i jej posiadanie. Dlatego Następca zwraca się do ludzi, by nie modlono się za takich jak oni, nie proszono o wybaczenie im grzechów, czy o zemstę. Ludzie powinni się raczej modlić, by tacy jak oni zniknęli na zawsze. Istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że szybko znajdzie się kolejny ślepy Wódź, który znajdzie sobie miejsce gdzieś na ziemi.
"Bo wtedy, podobnie jak zabójcy obok uśpionej wsi, zboczymy z drogi i na wasze nieszczęście znowu wrócimy z maskami na twarzy, z zakrwawionymi rękoma, jak kiedyś, bez przebaczenia, bez skruchy, bez odkupienia" (s. 143).

I z tym Was zostawiam.


Moja ocena: 9/10


Ismail Kadare, Następca
Wydawnictwo Świat Książki
Warszawa 2008
Tłumaczyła: Dorota Horodyska
ISBN: 978-83-247-0809-3

_____________________________________________________________________________


A novel immersed in the history of Albania, but overwhelming with the universality of the mechanisms of power

Ismail Kadare is an Albanian writer born in 1936 in Gjirokaster, the birthplace of a longtime dictator of Albania, Enver Hoxha. Kadare studied literature at the University of Tirana, then in Moscow, at the Gorky Institute, from where he had to return in 1960 after the Soviet-Albanian split. He has lived in France since 1990, where he obtained political asylum. He was awarded many important literary prizes: in 2005 with the Man Booker International Prize (it was the first year of awarding the prize, in 2018 the title went to Olga Tokarczuk for the Flights novel); nominated in 2006 for the Central Europe Literary Award for the novel The Palace of Dreams; in 2011 he was shortlisted for the Central European Literary Award Angelus for the novel The Blinding Order, in 2014 nominated again for the novel The Accident. Of course, I came upon the writer by an accident - unattainable (or relatively expensive) The Palace of Dreams has been published by Wydawnictwo Znak in 2006 in my beloved Proza series. That's why when I saw the name Kadare on the Buy a Book by the Wroclaw's Hospice for Children campaign, I did not have any doubts. One has to start with something.

A story based on history

As I learned after reading, this is the second part of the diptych. The first is Agamemnon's Daughter, telling the story of the Suzana's family. She is the daughter of the Successor of the dictator of Albania, the Commander. The novel is inspired by real events. Mehmet Shehu, a longtime associate of the dictator of Albania, Ezmer Hoxha, a prime minister, the head of the secret police Sigurimi, for many years prepared for Hoxha's successor, was killed on December 17, 1981 from a shot in the head. The mystery of his death has not been solved until today - it is not known whether it was a suicide or a political murder. In 1981, the Successor disagreed with the isolationist policy of his superior and was named a Yugoslavian spy. Interestingly, after his death he was also declared a secret agent of the CIA and KGB (quoted after Wikipedia). It is around the death of the Successor (the surnames of Shehu and Hoxha are not mentioned) that the events of the novel revolve, only the date has been postponed by Kadare to the night of 13 to 14 December 1981.

The regimes, customs, and cathedrals change, but the crimes are always the same

The novel is relatively short, and at the beginning I didn't really like it. The Successor's daughter, Suzana, is forced to cancel her engagement because it may suggest inappropriate alliances within the country and indicate the wrong direction of domestic politics. The girl had already been forced to part with her first boyfriend because her father became the Successor. Her drama is unpleasant but is nothing when compared with the family's situation. First - from the reaction of a distant family you can see how the situation of the Successor is perceived. If it is good, the family visits him, brings him his name-day cakes. If it is bad - the family moves away and disappears. One can say that the family is the Party, and life ends with the withdrawal of the party membership card: "Now that the party's card was taken away from him, the death has already occurred in half" (p. 118). The Successor is the one who is faithful to the bone, he did not plan any conspiracy, he was able to destroy his daughter's happiness if that has been required by the Party. Now he is ready to admit everything and obediently surrenders to the will of the Commander. Absolute obedience to the Party is similarly depicted in Svetlana Aleksijewicz's Secondhand Time: The Last of the Soviets, where the reporter describes how the Russians are dealing with the collapse of the Soviet Union. People were able to find logic in excessively harsh and sometimes absurd sentences, and tried to correct their "mistakes".

Symbolically, the Commander loses his sight. However, he believes that to control people one does not have to see or know everything:
"To know the secrets around you is undoubtedly a wonderful thing, but not to know them is often much more wonderful. This discovery he made recently and it filled him with calmness ... Blindness undoubtedly helped him to understand this truth "(p. 110).
Fully operational or not, at all times he has full control over the situation.
"Even when he is asleep, he holds you all in his grip, and you do not see anything even though you are watching!" (p. 104) - says the wife of Adrian Hasobeu, Successor of the Successor. The Commander has a powerful weapon in its hand - the fear. And full control over human life. He used terrible methods - he gave his political opponents (often earlier allies) time in the form of one night - just enough to commit a suicide. He used to finish the meeting late in the evening and move the testimony of the suspect for the next day. This intermediate night, the "black beast", was just enough for the opponent to kill himself.

The deadly perfection of art

The architect of the reconstruction of the Successor's villa also plays an important role in the entire plot. He realizes that his work is perfect, which can be a deadly threat to his employer. The Successor and the Commander live quite close to each other, and jealousy can be a destructive force. However, he can not give up perfection, because he is trying to avoid another threat:

"This pain was related to art, I cheated on her, I had my own talent strangled with my own hands, as we all did, and almost all of us found an excuse for our treachery: the times in which we lived" (p. 130). Therefore, it does not modify the perfect design. Perhaps it will be the only thing that will remain after his certain death.

The message of the Successor

The last voice in the book belongs to the Successor, speaking to the reader from beyond. His monologue is really shocking. The man points out that for any Leader/Commander the consciousness of having a Successor is not comfortable and he will always look for treason and conspiracy, and attempts to take power away. The Successor, on the other hand, is aware of the eternal lurking hazard and will try to conspire to save his own life. Therefore, this vicious circle can never be interrupted. The supreme value is always the possession of power. Therefore, the Successor asks people not to pray for people like him, not ask for the forgiveness of their sins or for revenge. People should pray for no more Commanders and their Successors. There is a high probability that soon there will be another blind Leader, who will find himself a suitable place somewhere on earth.


"Because then, like the killers next to the dormant village, we will go astray and to your misfortune we will return with masks on our faces, with bloody hands, as before, without forgiveness, without remorse, without redemption" (p. 143).


And I leave you with that.


My rating: 9/10



Author: Ismail Kadare
Title: The Successor
Publishing House: Świat Książki 
Warsaw 2008
Translated by: Dorota Horodyska
ISBN: 978-83-247-0809-3

sobota, 22 czerwca 2019

Patrick Modiano, Willa Triste (Villa Triste)

W poszukiwaniu straconego czasu i nieistniejącego już świata

Twórczość Patricka Modiano nie jest łatwa, a lektura wymaga naprawdę dużego skupienia. Mimo, że jego książki zazwyczaj nie są długie, czyta się je powoli, niemal z mozołem. Zaczynałam czytać powieść trzykrotnie, bo pokonywał mnie pierwszy, retrospektywny rozdział.


Willa Triste to opowieść trzydziestolatka, który stara się zrekonstruować swoje wakacje sprzed 12 lat. To historia pewnego upalnego lata w znanym uzdrowisku we Francji tuż przy granicy ze Szwajcarią, nad jeziorem. Co ważne, mimo wielu punktów orientacyjnych, nie udało mi się wskazać konkretnej lokalizacji na mapie, to raczej idea uzdrowiska z lat 50-tych. W powietrzu unosi się woń konfliktu zbrojnego (wojna Algierii o niepodległość), a młody mężczyzna, Victor, szuka tu schronienia po ucieczce z Paryża. 18-latek nie chce być wcielony do wojska i żyje przyczajony, ukryty. W hotelu poznaje niewiele od siebie starszą początkującą aktorkę Yvonne, która jest dla niego tajemnicą. Pomiędzy dwójką wywiązuje się romans, ale to Victor jest stroną bardziej zaangażowaną. Dookoła pary orbituje osteopata, doktor René Meinthe, homoseksualista i przypuszczalnie tajniak pracujący dla rządu.


Zagubienie w odmętach pamięci


W książce niewiele się dzieje i to nie warstwa fabularna jest najważniejsza w utworze. Na pierwszy plan wysuwa się upływ czasu i usiłowania dojścia do prawdy. Bohater z samego początku nie może przypomnieć sobie nazwiska ukochanej i z okruchów pamięci stara się odtworzyć wydarzenia tamtego lata. Przestrzeń jest oniryczna, niedokładnie nakreślona, nie ma wyraźnej topografii miasta. Wszystko przez zawodność pamięci, która płata narratorowi przykre figle i nakłada na wydarzenia z przeszłości grubą zasłonę, przez którą można tylko podejrzeć przeszłe wydarzenia. 

"Tym co sprawia, że czyjeś zniknięcie odczuwa się jeszcze boleśniej, są pewne hasła, których się niegdyś używało, które raptem stają się puste i bezużyteczne" (s. 223).
Zaryzykowałabym również twierdzenie, że to książka o utraconych możliwościach. Victor rozważał w pewnym momencie oświadczenie się Yvonne, ale idealna okazja przepadła. Te niewykorzystane momenty definiują nasze życie równie mocno, ja te wykorzystane. "Ten wieczór mógł stać się początkiem nowego życia" (s. 198) - rozmyśla Victor, zastanawiając się, czemu się tak nie stało.

To druga książka Modiano, którą przeczytałam. Francuski Noblista ma zdecydowanie swój styl i pewien wachlarz tematów, w którym się porusza. Nie są to lektury lekkostrawne, ale niestety są łatwozapominalne. Jakby tematyka książek mimowolnie zamazywała je w pamięci czytelnika. Autosugestia?

Moja ocena: 5.5/10

Patrick Modiano, Villa Triste
Wydawnictwo Znak
Kraków 2014
Tłumaczyła: Joanna Polachowska
ISBN: 978-83-240-3269-3

________________________________________________________________________

In search of lost time and a non-existent world

The works of Patrick Modiano are not easy, and reading requires a lot of focus. Although his books are usually not long, they are a slow read, almost with tiredness. I began to read the novel three times, because the first retrospective chapter has defeated me.

Villa Triste is a story of a thirty-year-old who is trying to reconstruct his vacation from 12 years ago. This is the story of a hot summer in a well-known health resort in France, near the Swiss border, by the lake. Importantly, despite many landmarks, I was unable to identify a specific location on the map, it is rather the idea of ​​a spa from the 1950s. There is a scent of armed conflict in the air (Algeria's war for independence), and a young man, Victor, is seeking refuge here after escaping from Paris. The 18-year-old does not want to be drafted into the army and lives crouching, hidden. At the hotel, he meets a little older beginner actress Yvonne, who is a mystery to him. There is an affair between the two, but Victor is the more involved party. Around the pair orbits the osteopath, Dr. René Meinthe, a homosexual and presumably an undercover agent working for the government.

Lost in the depths of memory

There is not much going on in the book, and it is not the story layer that is the most important in the book. In the foreground comes the passage of time and attempts to reach the truth. The hero at the very beginning can not recall the name of his beloved and tries to recreate the events of that summer with the crumbs of memory. The space is dreamy, imprecisely outlined, there is no clear topography of the city. All because of the unreliability of memory, which plays tricks to the narrator and imposes a thick veil on the past events.

"What makes someone else disappear even more painfully are certain phrases that were once used, which suddenly become empty and useless" (p. 223).

I would also risk saying that this is a book about lost opportunities. Victor at some point considered to propose to Yvonne, but the perfect opportunity is gone. These unused moments define our lives as much as the used ones. "This evening could be the beginning of a new life" (p. 198) - Victor muses, wondering why it did not happen.

This is Modiano's second book I've read. The French Nobel Prize winner definitely has his style and a range of topics which he touches. His works are not readily digestible, but unfortunately they are easy to be forgotten. As if the subject matter of the books involuntarily blurred them in the reader's memory. Autosuggestion?


My rating: 5.5 / 10


Author: Patrick Modiano
Title: Villa Triste
Publishing House: Wydawnictwo Znak
Krakow 2014
Translated by: Joanna Polachowska
ISBN: 978-83-240-3269-3

Miłada Jędrysik, Inny front

Konflikty wojenne pokazane z perspektywy cywilów oczami wrażliwej korespondentki wojennej

Miłada Jędrysik to dziennikarka, która wiele lat była związana z Gazetą Wyborczą. Jeszcze z dzieciństwa pamiętam jej artykuły z ogarniętych wojną Bałkanów, to jeden z pierwszych konfliktów, który śledziłam na bieżąco z emocjami dziecka. Dlatego teraz ucieszyłam się, kiedy zobaczyłam książkę Jędrysik Inny front. Swoją drogą to jedyna rzecz, którą kupiłam tego dnia w... lumpeksie. Książki są wszędzie, warto zwrócić na nie uwagę, perełki czekają.

Nieprzypadkowa kolejność

Inny front to krótkie reportaże z różnych miejsc ogarniętych konfliktem. Książka ma 4 części, a ich uszeregowanie odzwierciedla to, co dla autorki było najważniejsze. Kolejność nieprzypadkowa: część pierwsza to Ludzie. Kogo więc mamy na wojnie? Kobiety, żołnierzy, wariatów i korespondentów. Część druga to miejsca - prywatne Pompeje (korespondent dociera chwilę po fakcie i widzi kurz po wybuchu bomby, po zawaleniu się budynku, po ostrzale); pałace i front. W końcu część trzecia - Rzeczy - jedzenie, szaber i broń. Ostatnią częścią jest historia konfliktów opisywanych miejsc - Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Kosowo, Albania, Irak. Taka konstrukcja książki pokazuje, co pragnie nam przedstawić autorka - nie jest to wprowadzenie do historii, chronologiczne i uporządkowane, gładkie. Na pierwszym miejscu są historie ludzi, zapisane z dużą wrażliwością, poszatkowane, przypadkowe. To ludzie mają głos w książce Jędrysik, nawet jeśli ich głównym zmartwieniem jest, czy w ogarniętym konfliktem Kosowie ukochane żółte sandałki nadal są tam, gdzie schowała je jedna z bohaterek reportażu. Wojna pokazana jest od zaplecza, z perspektywy cywilów.

Warszawa, Polska, 2014


Cały zbiór czyta się gładko, jak dla mnie - bez większych emocji. Nie musiałam odkładać książki, żeby otrzeć łzy albo uspokoić wzburzone emocje. Miałam więc mieszane odczucia aż do ostatniej części - Warszawa, Polska, 2014. Tutaj Jędrysik pisze sama o sobie - dlaczego napisała tą książkę, w jaki nurt się wpisuje, jaką przyjęła optykę. Pada zdanie: "Ta książka powstała z wyrzutu sumienia. Bo ja się tam dobrze bawiłam. Gorzej: nigdzie się nie bawiłam tak dobrze, jak tam. W Kosowie, w Iraku,  Bośni" (s. 201). Adrenalina jako przywilej życia korespondenta wojennego, niebezpieczne pragnienie bycia w centrum wydarzeń. Ale wyrzut sumienia również z innego powodu - wysłuchania często traumatycznych opowieści ludzi doświadczonych przez konflikt i poczucie obowiązku przekazania ich dalej. "Przepraszam, że tak długo zwlekałam z ich opowiedzeniem" (s.205), pisze autorka. To właśnie zwrócenie uwagi na kobiety - korespondentki wojenne, ich skupienie na człowieku, emocjach, a nie na samej historii - jest największą siłą tej książki. Drugim mocnym punktem jest bogactwo cytowanej literatury - od Blaszanego bębenka Guntera Grassa (mistrzowsko naświetlony fragment o strachu żołnierzy podczas wojny), poprzez Lema, Wańkowicza aż po obficie cytowaną Swietłanę Aleksijewicz (Wojna nie ma w sobie nic z kobiety). To czytanie literatury poprzez trafnie dobrane cytaty nadaje reportażom Jędrysik dodatkowej głębi.


Do książki już raczej nie wrócę, ale nie żałuję, że miałam okazję ją przeczytać.

Moja ocena - 6.2/10.

Miłada Jędrysik, Inny front
Wydawnictwo WAB
Warszawa 2015
ISBN: 978-83-280-1524-1


_____________________________________________________________________

War conflicts shown from the perspective of civilians through the eyes of a sensitive war correspondent

Miłada Jędrysik is a journalist who has been associated with Gazeta Wyborcza for many years. Even from my childhood, I remember her articles from war-torn Balkans, one of the first conflicts that I kept following with child's emotions. That's why I was happy now that I saw the book by Jędrysik Another Frontline. By the way, this is the only thing I bought that day in  a ... second-hand shop. Books are everywhere, and let yourself be surprised by them.

Not in accidental order

Another Frontline is a collection of short reportages from various places torn by conflict. The book has four parts, and their ranking reflects what the most important for the author. The order is not an accident - the first part is People. So who participates in the war? Women, soldiers, madmen and correspondents. Part two is Places - private Pompeii (the correspondent arrives just after the incident and sees the dust after the bomb explosion, after the collapse of the building, after firing); Palaces and Fronts. Finally, part three - Things - The Food, The Looting and Weapons. The last part is the history of conflicts of the places described - Bosnia and Herzegovina, Croatia, Kosovo, Albania, Iraq. This construction of the book shows what the author wants us to show - it is not an introduction to history, chronological and orderly, smooth. The first place is taken by the stories of people, recorded with great sensitivity, shredded, accidental. It's people who have the voice in Jędrysik's book, even if their main concern is whether in the conflict-stricken Kosovo beloved yellow sandals are still where one of the reporters' heroines had hid them. The war is shown from behind, from the perspective of civilians.

Warsaw, Poland, 2014

The entire collection reads smoothly, as for me - without much emotion. I did not have to put the book down to wipe away tears or calm down the emotions. So I had mixed feelings up to the last part - Warsaw, Poland, 2014. Here Jędrysik writes about herself - why she has written this book, what kind of literary place it occupies, what is the optics taken. She says: "This book was created out of conscience because I was having a good time there. Worse: I have never had so much fun in my entire life ad I did there. In Kosovo, in Iraq, in Bosnia" (p. 201). The adrenaline is depicted as a privilege of a war correspondent's life, a dangerous desire to be at the center of events. But the remorse concerns also another factor - listening to the often traumatic stories of people experienced by conflict and a sense of duty to pass them on. "I am sorry that I delayed telling those stories for so long" (p. 205), she states. It is the attention to women - war correspondents, their focus on people, their emotions, and not on history itself - that is the greatest strength of this book. The second strong point is the richness of the quoted literature - from The Tin Drum by Gunter Grass (a masterly exposed fragment about the fear of soldiers during the war), through Lem, Wańkowicz, to the abundantly quoted Svetlana Alexievich (The Unwomanly Face of War). This reading of literature through aptly chosen quotes gives Jędrysik's writings an additional depth.


I will not go back to the book, but I do not regret that I had the opportunity to read it.


My rating - 6.2 / 10.


Author: Miłada Jędrysik
Title: Another Frontline
Publishing House: Wydawnictwo WAB
Warsaw 2015
ISBN: 978-83-280-1524-1

środa, 19 czerwca 2019

Wiesław Myśliwski, Kamień na kamieniu

Niemal liryczny zapis zmian zachodzących na polskiej wsi na przykładzie jednej rodziny


Książka Myśliwskiego została wydana w 1984 roku, a ja już od czasów liceum słyszę, że to naprawdę piękna i wartościowa pozycja. Czasami jest jednak tak, że takich "klasyków" się człowiek boi i odwleka lekturę. Tak też było w moim przypadku - ta książka musiała na mnie trochę poczekać, a też zapewne ja - dojrzeć do niej. Ale warto było.


Literatura, która nas zmienia

Kamień na kamieniu to monolog Szymona Pietruszki, jednego z czterech braci mieszkającego w niewielkiej wsi. Co istotne, narracja jest retrospektywna - bohater z perspektywy budowania rodzinnego grobu opowiada o swoim życiu. Czytelnik towarzyszy mu od czasów młodości niemal do późnej starości, przez wszystkie jego przygody - bijatyki na zabawach wiejskich, działalność w partyzantce i rany poniesione w walce, poprzez pracę na roli i obrażenia z wypadku zderzenia prowadzonej przez niego furmanki z pędzącym samochodem. Najważniejsze jednak nie dzieje się na polu fabuły, a w charakterze narratora. Szymon z lekkoducha i bawidamka staje się dojrzałym mężczyzną, rejestrującym przy okazji zmiany zachodzące w otaczającym go świecie. Bohater jest uważnym i refleksyjnym świadkiem Wielkiej Historii dziejącej się dookoła. Sam doświadczył okrucieństw drugiej wojny światowej i działalności w partyzantce, przemian związanych z nowym ustrojem, trudności w zaopatrzeniu w gospodarce planowanej i zmian w światopoglądzie otaczających go ludzi.

Szymon jest wysokim, postawnym mężczyzną z dużym powodzeniem u kobiet, ale mimo przelotnych przygód prowadzi samotny żywot. Jedyny moment, kiedy bohater był bliski założenia rodziny to romans Szymka z Małgorzatą. Para poznała się w urzędzie gminy, gdzie oboje pracowali. Szymek szybko zaczął odprowadzać dziewczynę do domu, w wyniku czego wkrótce zaszła ona w ciążę (jak powszechnie wiadomo, tak się to właśnie dzieje). Nie konsultując tego z ojcem dziecka dziewczyna dokonała aborcji i przyznała mu się po fakcie. Mężczyzna wpadł w szał i odszedł od niej, by znaleźć ukojenie w alkoholowym cugu. To właśnie z Małgosią Szymek był najbliżej szczęścia i chyba miał tego świadomość. Ona zresztą też odwiedziła go raz po rozstaniu, mając może nadzieję na cud.

Myśliwski ma niesamowite pióro do łapania delikatnych odcieni ludzkich relacji. Relacja Szymona z Małgosią łapie za serce lirycznością swojego opisu, i przypomina związek rodziców Szymka, nakreślony z podobną delikatnością i czułością. Miłość między matką a ojcem - niewyznawana słowami - jest wzruszająca. Ojciec lubi siedzieć przy łóżku matki, kiedy ta już prawie nie wstaje, i nie potrafi znieść jej łez (a matka jest raczej z tych płaczliwych). Ta miłość jest widoczna w codziennych gestach, wzajemnych narzekaniach, bliskości.

Gawędziarska epopeja chłopska


Myśliwski mistrzowsko ukazuje czas transformacji ustrojowej w Polsce, zmiany w gospodarce po drugiej wojnie światowej związane z nadejściem komunizmu, a więc przejście do PGR-ów, kłopoty z dostawami i puste sklepy. Odchodzenie od tradycyjnych form upraw na rzecz maszyn, nawozów, wielkich farm i gospodarstw rolnych, braki w zaopatrzeniu, konieczność oddawania części plonów państwu. Nowy trud życia na roli.

Pokazuje również chłopskie przywiązanie do ziemi, wydaje mi się, że dzisiaj już tak nie znane i nie pielęgnowane. Pisarz przytacza zwyczaj, że dawniej ludzie, wyruszając w świat, zabierali ze sobą garść ziemi w węzełek, niczym amulet i przypomnienie własnych korzeni. Czegoś takiego już dzisiaj nie uświadczymy.
Wyraźnie nakreślona jest również zmiana w podejściu do wiary. Rodzice Szymka byli bardzo wierzący, a słowa księdza wygłaszane z ambony miały moc wpływania na codzienność. Bracia - służący partii - są niemal wojującymi ateistami, którym światopogląd zabrania mówienia o wierze. Sam Szymek z lekkoducha w kwestiach wiary przechodzi bardziej w filozofa, ale swojej przemiany chyba nie zauważa. Chociaż ma w sobie dużo zatwardziałości i buntu, i ksiądz musi mu tłumaczyć:
"Bo poza losem nie ma nas. Słabością, nie siłą, przynależymy do ludzkiego losu. I w tej naszej słabości Bóg się objawia w każdym człowieku, nie w jego sile" (s. 451).
Symbolizm budowy utworu

Zastanawiały mnie tytuły rozdziałów. Jest ich 9, a więc liczba idealna - 3 x 3, liczba boska. Wśród nich - najważniejsze tematy chłopskiej (ale i szerzej, uniwersalnie - ludzkiej) egzystencji - Cmentarz, Droga, Bracia, Ziemia, Matka, Płacz, Alleluja, Chleb i Brama. Zawsze jedno słowo, wokół którego snują się niechronologicznie wspomnienia Szymka.

Piękna jest również forma powieści - gawęda. Mimo niejednokrotnie dramatycznych wydarzeń, fabuła toczy się bardzo spokojnie i warstwa znaczeniowa cały czas jest na pierwszym miejscu.
Ten swobodny, powolny tok zmusza do uważnej lektury i przemyśleń. Łatwo przeoczyć warte zapamiętania myśli:
"A że żyć, żyłem, jak się dało czy musiało, to widocznie inaczej się nie dało, bo nikt przecież nie żyje jak by chciał" (s. 292).

"Ale jak chcesz z ludźmi żyć,to musisz pić. Bo wtedy i ciebie mają za człowieka. A to nie byle co" (s. 313).
"Bo wdzięczność nie kieszeń, ale dusza. A żeby nie wiem kto jak chytry był, to po pół litrze musi wyleźć z niego dusza. A wtedy to już dusza stawia, dusza płaci i od duszy do duszy jak przez próg do człowieka" (s. 313).

O Niemcach i języku niemieckim:

"Bo jak mógł zrozumieć, kiedy mowa nasza z ziemi, a ich z żelaza,to ziemia żelaza nigdy nie zrozumie, i też go powiesili" (s. 427).

Dyskretne piękno

Rzadko się zdarza, żebym mogła powiedzieć, że dana książka mnie zmieniła. Może to  jest cecha wielkiej literatury, która płynąc powoli, słowo za słowem, dyskretnie otwiera nowe korytarze, nowe okna w głowie i w sercu, uwrażliwia. Okazuje się zatem, że książka, o której myślałam niemal z niechęcią, okazała się - jak do tej pory - jedną z najpiękniejszych pozycji przeczytanych w tym roku, i jest to bardzo dyskretne i subtelne piękno.  




Moja ocena: 9.5/10

Wiesław Myśliwski, Kamień na kamieniu
Państwowy Instytut Wydawniczy
Warszawa 1994
ISBN: 83-06-02395-1


__________________________________________________________________

An almost lyrical record of changes taking place in the Polish countryside on the example of one family

Myśliwski's book was published in 1984, and
since high school I have heard that it is a really beautiful and valuable position. Sometimes, however, the "classics" have an intimidating effect. This has been my case - I needed to grow up to this book, to get ready for it. But it was worth it.

Literature that transforms us

Stone Upon Stone is a monologue of Szymon Pietruszka, one of four brothers who lives in a small village. Importantly, the narrative is retrospective - the hero considers his life from the perspective of building a family grave. The reader has been accompanying him since his youth almost to the old age, through all his adventures - fighting on rural games, guerilla activities and wounds suffered in combat, through the life on a farm and its burdens and an a serious accident that has almost cost him his legs. The most important, however, does not happen on the field of plot, but in the character of the narrator. Szymon, a playboy and a ladies' man, becomes mature, recording changes taking place in the world around him. The hero is a careful and reflective witness of the Great History happening all around. He experienced the atrocities of the Second World War and the activities of the the resistance, changes connected with the new regime, shortages in supplies common in the planned economy and changes in the worldview of the people around him.

Szymon is a tall, handsome man who enjoys considerate attention from women, but despite numerous adventures leads a lonely life. The only moment when the hero was close to starting a family was his romance with Małgorzata. The couple met at the commune office, where they both worked. Szymek quickly began escorting the girl home, as a result of which she soon became pregnant (as everyone knows, this is the way it happens). Without consulting with the child's father, the girl had an abortion and confessed to him. The man went berserk and walked away from her to find solace in alcoholic. It was with Małgosia that Szymek was the closest to his happiness and he was probably aware of that. She also visited him once after breaking up, perhaps hoping for a miracle.

Myśliwski has an amazing easiness to record delicate shades of human relations. Szymon's relationship with Małgosia moves the heart with the lyrical nature of his description, and is similar to Szymek's parents' relationship, drawn with similar delicacy and tenderness. Love between the mother and the father - visible in actions, not words - is moving. The father likes to sit at the mother's bed when she doesn't get up any more, and he can not bear her tears (and the mother is a rather tearful person). This love is visible in everyday gestures, mutual complaints, closeness.

The change in the approach to faith is also clearly outlined. Szymek's parents were very religious, and the priest's words from the pulpit had the power to influence everyday life. The brothers - servants of the party - are almost militant atheists, with the world view that prohibits them from talking about faith. Szymek himself, with a lightheartedness in matters of faith, turns into a philosopher, but he probably does not notice his transformation. At the same time he stays quite harsh for himself and the priest reminds him:
"We don't exist beyond our fate. It is with weakness, not strength, that we belong to humanity. And it is in this weakness that God manifests himself in every human being, not in his strength" (p. 451).
Symbolic construction of the book

I was also surprised by the titles of the chapters. There are 9 of them, so the perfect number, 3 x 3, a divine number. Among chapters - the most important themes of peasant (but also wider, universally - human) existence - Cemetery, Road, Brothers, Earth, Mother, Crying, Alleluia, Bread and Gate. There is always one word around which Szymek's memories wander unpredictably.

The form of the novel is also beautiful - a tale. Despite often dramatic events, the plot goes on very calmly and the semantic layer is in the first place all the time. There are many easy to overlook words of wisdom:
"And because I lived, as I could or had to, it must have been that there was no other way, because nobody lives according to their wishes" (p. 292).

"But if you want to live among the people, then you have to drink, because then they consider you to be a man, and that's quite something" (p. 313).

"Because gratitude is not the depth of the pocket, but the soul. Should someone be as sly as it gets, half a liter must get his soul out, and then the soul is buying, the soul is paying and from the soul becomes a threshold to another soul" (p 313).


And on Germans and their language:

"For how could he understand, when our speech is from the earth, and their from iron, the earth will never understand the iron and so they hanged him" (p. 427).

Discreet beauty

It rarely happens that I can say that a book has changed me. Perhaps it is a feature of great literature that it flows slowly, word after word like a medicine, discreetly opening new corridors, new windows in the head and in the heart, sensitizing us. It turns out, that the book I was thinking about with reluctance turned out to be - so far - one of the most beautiful items I have read this year, and it is a very discreet and subtle beauty.
My rating: 9.5 / 10

Author: Wiesław Myśliwski

Title: Stone Upon Stone
Publishing House: Państwowy Instytut Wydawniczy
Warsaw 1994
ISBN: 83-06-02395-1