Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychopath. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychopath. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 września 2025

Thomas Enger, Księga szubienic (Galgens bok)

Lektura na jesienną słotę

Gry weekendowa pogoda sprzyja (czyli coraz częściej), jest odpowiednio ciemno, zimno i ponuro, człowiek z przyjemnością sięga po kryminały. Zwłaszcza te wydane przez Wydawnictwo Smak słowa – ja uwielbiam, a serię Horsta pracowicie zbieram. Tym razem padło na kolegę po fachu, Thomasa Engera, a Ksiega Szubienic należy do literatury jednodniowej mimo swoich 400 stron.

Kryminał do odgadnięcia

Chociaż Horst i Enger współpracują przy serii o Alexie Blixie i Emmie Ramm, która ma już pięć tomów, to obaj panowie znajdują czas na pisanie własnych kryminałów. Księga szubienic ukazała się w ubiegłym roku (2024), ale dopiero niedawno wpadła w moje ręce. To pierwsza książka tego pisarza wydana przez wydawnictwo Smak słowa nie w duecie z Hostem, poprzednie jego samodzielne publikacje ukazywały się w Wydawnictwie Czarne (z wyjątkowo niegustownymi okładkami). Chociaż fabuła obejmuje trzy wątki, nie było się trudno w niej połapać – mało tego, udało mi się odgadnąć, kto był zabójcą, co w sumie dość rzadko mi się zdarza.

Zarys fabuły

Eva Kranz przeżywa zamach na swoje życie i budzi się w szpitalu ciężko ranna. W jej mieszkaniu znaleziono zwłoki mężczyzny i przerażoną 8-latkę, sąsiadkę z wyższego piętra. Eva usiłuje się czegoś dowiedzieć o swoim ojcu, Peterze Kranzu, i to właśnie te próby ściągają na nią niebezpieczeństwo. Mężczyzna zadarł z niewłaściwymi ludźmi, a może bardziej zaufał niewłaściwym ludziom, nie zdając sobie sprawy z ich zasięgów i posiadanej władzy. Przy okazji wszedł w posiadanie wyjątkowo niewygodnych informacji które mogą zronić możnym tego świata wiele szkody. By nie narażać swojej rodziny na niebezpieczeństwo musiał zniknąć. Potężni ludzie to tuzy biznesu, lokalni biznesmeni i potentaci na rynku nieruchomości. Każdy ma jednak swoje słabości, które można potem wykorzystać przeciwko niemu.

Synem takiej potężnej kobiety jest Chris, który od dzieciństwa ma psychopatyczne skłonności. Chłopca nie poruszył widok powieszonego ojca ani tragiczna śmierć siostry, tak jak nie rusza go alkoholizm matki (ani jej kazirodcze skłonności, co już Enger mógł sobie podarować). Mężczyzna stanie się narzędziem w jej rękach i mam przeczucie, że spotkamy go w kolejnych tomach.

Śledztwo prowadzi dzielna policjantka Hedda Fisk, której powierzona sprawa pokrzyżuje urlopowe plany z przyjaciółkami. Osobne śledztwo prowadzi dziennikarz Tom Rustad, i wspólnymi siłami śledczej i mężczyźnie udaje się ustalić, co takiego zobaczył na balu sylwestrowym Peter Kranz, co tak mogło zaszkodzić establishmentowi. Dodatkowo, Fisk jest lesbijką, romansującą z zamężną koleżanką z pracy. Ten wątek pozostał niepogłębiony i wydaje mi się wciśnięty nieco na siłę. Chyba niepotrzebnie, chociaż nie wiem, co zamierza Autor z nim zrobi w przyszłości.

Przystępność fabuły i rozwiązania zagadki

Chociaż akcja toczy się w dużej rozpiętości czasowej – 1984 do 2021 roku – to można swobodnie podążać za jej biegiem. Również mnogość postaci – choćby dobrze nakreślona postać 15-letniej Turczynki Melek, która po odegraniu swojej roli znika z powieści – nie przeszkadza w odbiorze. Rozdziały są krótkie, fabuła wciągająca, tropy zaczynają konsekwentnie prowadzić w jednym kierunku. To ciekawa rozrywka na poziomie, choć zaskakuje może trochę, czemu tak doświadczony morderca okazuje się być kilkukrotnie nieskuteczny. Trochę też rozczarował mnie brak nie-rozrywkowych, ważnych tematów, które często twórcy kryminałów wplatają w fabułę, by nadać jej inny ciężar gatunkowy. Tutaj mamy może wgląd w psychikę psychopaty, ale niepogłębiony i pozostawiony na poziomie lekkiej sensacji. Może trochę szkoda niewykorzystanego potencjału, niemniej jednak – warto. Przyjemny, aktywny odpoczynek dla umysłu na jesienną słotę.

Moja ocena: 7/10.


Thomas Enger, Księga szubienic
Wydawnictwo Smak słowa, Sopot 2024
Tłumaczenie: Milena Skoczko-Nakielska
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-67709-17-0

**********************************************************************************

Reading for a Rainy Autumn

The weekend weather is favorable, it's appropriately dark, cold, and gloomy, and one enjoys reading crime novels (and for the next few months it will only get better!). Especially those published by the publishing house Smak słowa– I love them, and I'm diligently collecting the Horst series. This time, I chose his colleague, Thomas Enger, and The Book of the Gallows. It proves to be a one-day read, despite its 400 pages.

A Crime Story You Can Guess

Although Horst and Enger are collaborating on the Alex Blix and Emma Ramm series, which already has five volumes, both gentlemen find time to write their own crime novels. The Book of the Gallows was published last year (2024), but I only recently got my hands on it. This is the author's first book published by Smak słowa, not in partnership with Host; his previous solo works were published by Wydawnictwo Czarne (with exceptionally tasteless covers). Although the plot encompasses three storylines, it wasn't difficult to follow – what's more, I managed to guess who the killer was, which is quite rare for me.

Plot Summary

Eva Kranz survives an assassination attempt and wakes up in the hospital, seriously injured. A man's body and a terrified 8-year-old girl, her upstairs neighbor, are found in her apartment. Eva tries to learn something about her father, Peter Kranz, and those attempts put her in danger. Her dad has crossed paths with the wrong people, or better to say trusted the wrong people, unaware of their reachness and the power they wield. In the process, he has acquired extremely inconvenient information that could do great harm to the powerful. To avoid endangering his family, he had to disappear. Powerful people include business tycoons, local businessmen, and real estate tycoons. However, each has their own weaknesses that can later be used against them.

The son of such a powerful woman is Chris, who had psychopathic tendencies since early childhood. The boy is unmoved by the sight of his father's suicidal death by hanging or the tragic demise of his sister, just as he is unmoved by his mother's alcoholism (or her incestuous tendencies, which seem a little bit excessive). The man will become a tool in her hands, and I have a feeling we'll meet him in subsequent volumes.

The investigation is led by brave policewoman Hedda Fisk, and this case will disrupt her vacation plans with her friends. Journalist Tom Rustad is conducting a separate investigation, and together, she and the man manage to determine what Peter Kranz saw at the New Year's Eve ball that could have caused so much harm for the establishment. Furthermore, Fisk is a lesbian, having an affair with a married coworker. This subplot remains unexplored and seems a bit forced. I don't know what the author intends to do with this plot thread in the future.

Accessibility of the Plot and Mystery Solving

Although the action takes place over a wide time span – from 1984 to 2021 – you can easily follow its progression. The multitude of characters – for example, the well-developed 15-year-old Turkish girl Melek, who disappears from the novel after playing her part – doesn't hinder the reading experience. The chapters are short, the plot is engaging, and the clues start to lead consistently in one direction. It's an interesting and enjoyable read, though it's perhaps a bit surprising why such an experienced killer proves ineffective several times. I was also somewhat disappointed by the lack of non-entertaining, important themes, which crime fiction writers often weave into the plot to give it a different weight. Here, we may get a glimpse into the psyche of a psychopath, but it's not in-depth and remains at the level of sensation. It's perhaps a shame on the wasted potential, but it's still worth it. A pleasant, active mental rest for the autumn rain.

My rating: 7/10.


Author: Thomas Enger
Title: The Book of the Gallows
Publishing House: Smak Słowa, Sopot 2024
Translation: Milena Skoczko-Nakielska
Number of pages: 400
ISBN: 978-83-67709-17-0

  

czwartek, 26 grudnia 2024

Jim Thompson, Morderca we mnie (The Killer Inside Me)

Pradziadek Dextera

Wydanie klasycznego kryminału Jima Thompsona tak bardzo przypominało paskudną serię Wydawnictwa Czarnego (ze Strachem), że aż się złapałam. Tymczasem niedługa historia amerykańskiego pisarza została wydana w 2012 roku przez nieznane mi wydawnictwo MiND i przybliża absolutną klasykę kryminału noir.

Dwa słowa o Autorze

Jim Thompson (1907-1977) to postać nietuzinkowa. Właściwie James Meyers Thompson, urodzony w Oklahomie a zmarły w Hollywood, był dość płodnym pisarzem – Wikipedia w angielskojęzycznej wersji podaje 30 tytułów w sekcji Najważniejsze dzieła (Major works). W młodości pracował w hotelu, zapewniając gościom kompleksową obsługę (włączając prostytutki i narkotyki), a w wieku 19 lat pił na umór. Miał też przygodę przy wydobywaniu ropy naftowej, jednak szybko postanowił się skupić na pisaniu. Zaczynał jako freelancer i wysyłał swoje krótkie opowiadania kryminalne do różnych gazet, jednak po sukcesie Mordercy we mnie (1952) skupił się na dłuższych formach. W tym samym roku opublikował jedną powieść, ale w 1953 i 1954 już po pięć. Wśród innych znanych tytułów autora są Ucieczka gangstera (polskie wydanie 1972), Po zmroku, kochanie (polskie wydanie 1990), Naciągacze (polskie wydanie 1990) czy chwalony przez wszystkich Pottsville (polskie wydanie 2021). Przez krótki czas (1935-38) należał do partii komunistycznej. Od lat 60-tych pracował również w telewizji, między innymi współpracował ze Stanleyem Kubrickiem, ale również Robertem Redfordem. Zmarł w wyniku serii udarów spowodowanych jego długotrwałym alkoholizmem.

Pierwszoosobowy psychopatyczny narrator

Morderca we mnie został po raz pierwszy opublikowany w 1952 roku w broszurowej oprawie przez wydawnictwo Fawcett Publications. Akcja dzieje się w zachodnim Teksasie. Psychopatyczny zastępca szeryfa Lou Ford ma swoje mroczne ciągoty, nad którymi usiłuje zapanować, jednak jego ciemna strona bierze górę. Publicznie, Lou jest praworządnym obywatelem i można na nim polegać. Słynie z tego, że nie nosi broni, ma stałą dziewczynę, szkolną nauczycielkę Amy Stanton, która marzy o tym, by wyjść za niego za mąż i przestać się ukrywać ze związkiem. Jednak Lou ma też znacznie ciemniejszą stronę swojej natury – począwszy od tego, że zdradza Amy (bo nie mogę o niej napisać ukochana, Lou jest z nią bardziej dla przykrywki i pokazania społeczeństwu, że jest normalnym facetem) z prostytutką Joyce Lakeland. Niewiele osób wie, że Lou, molestowany w dzieciństwie przez opiekunkę, dopuścił się gwałtu na małej dziewczynce, ale to jego brat Mike wziął na siebie odpowiedzialność za to ohydne przestępstwo i poszedł siedzieć. Po wyjściu z więzienia Mike zginął podczas prac na budowie firmy potentata budowlanego Conway’a, a Lou podejrzewa, że było to ukartowane morderstwo, ponieważ jego starszy brat nie chciał brać udziału w przekrętach przedsiębiorcy.

Lou planuje więc zemstę i szantaż – syn Conwaya, Elmer, ma romans z Joyce. Lou brutalnie bije i dusi swoją kochankę, a do Elmera oddaje kilka strzałów, pozorując całe zajście na ostrą kłótnię pomiędzy synem Conwaya a prostytutką. Przekonany, że sprawa jest czysta, załatwia sobie alibi i opuszcza miejsce zbrodni. Kiedy jednak podejrzewa się, że w morderstwie brały udział osoby trzecie, Lou wrabia młodego przestępcę Johnniego Pappasa, któremu pomagał wrócić na dobrą drogę i morduje go w celi, pozorując samobójstwo. Finalnie Lou wrabia również bezdomnego, który usiłował go zaszantażować – zabija Amy, a winę zrzuca na mężczyznę. Kiedy ten mu się wymyka podczas dramatycznych wydarzeń w domu Lou, policjant ściga go po ulicach i uciekinier zostaje zastrzelony podczas interwencji. Jednak nad Lou zbierają się ciemne chmury – mężczyzna nie wie, że duszona przez niego prostytutka przeżyła atak...

Morderstwa planowane na zimno

Książka trzyma w napięciu, a na zaledwie 224 stronach aż roi się od morderstw i naruszeń prawa. Lou jest pokazany jako całkowicie pozbawiony emocji i ludzkich odruchów psychopata, na zimno kalkulujący swoje kroki. To taki Dexter, ale bez formującego go silnego ojca. Zastępca szeryfa ulega swoim mrocznym żądzom, a dodatkowo uważa, że winna jest temu Joyce, która uruchamia w nim dawne mechanizmy z dzieciństwa. Myślę, że twórcy serialu o policyjnym analityku musieli znać klasyczną pozycję Thompsona i mocno do niej nawiązywali.

Pamiętać należy, że książka powstała w 1952 roku, a wtedy obowiązywały nieco inne normy moralno-społeczne. Dlatego Amy nie chce się afiszować swoim związkiem z Lou – purytańscy sąsiedzi szybko odsądziliby ją od czci i wiary. Dlatego też tak bardzo zależy jej na ślubie, by wreszcie móc zająć należne jej miejsce w społeczeństwie. Dlatego też Amy lekceważy wszystkie czerwone flagi i przyjdzie jej za to zapłacić życiem.

Ciężki kaliber

Mimo, że książka stanowi absolutną klasykę kryminału noir, a przez pierwszoosobową narrację mamy pełny wgląd w wykoślawiony umysł mordercy, miałam silne poczucie niewiarygodności snutej opowieści i nie mogłam się w nią wczuć. Zostałam na zewnątrz tej historii i z rosnącym zdziwieniem obserwowałam poczynania bohatera. Może to i lepiej, że czytelnik nie ma zrozumienia dla poczynań psychopaty. Z dużą przykrością obserwowałam zaangażowanie i pragnienie normalności Amy oraz rosnące niezrozumienie między kochankami. Jednak najsmutniejsza była zdrada Lou wobec chłopaka, któremu pomagał wyjść z trudnej młodości i porzucił go, a nawet wrobił w morderstwo, przy pierwszej możliwej okazji. To była dla mnie zdrada ostateczna i cała moja – minimalna w tym momencie – sympatia dla bohatera znikła. Być może warto zapoznać się z książką ze względu na jej historyczną wagę gatunkową, ale mam wrażenie, że nie znając jej niewiele bym straciła.

Moja ocena: 5/10.


Jim Thompson, Morderca we mnie
Wydawnictwo MiND, Podkowa Leśna 2012
Tłumaczenie: Robert Ziębiński
Liczba stron: 224
ISBN: 978-83-62445-16-5

***********************************************************************************

Dexter's Great-Grandfather

The release of Jim Thompson's classic crime novel was so reminiscent of the awful Wydawnictwo Czarne series (ze Strachem) that I caught myself. Meanwhile, the short story of the American writer was released in 2012 by MiND, a publishing house unknown to me, and brings us closer to an absolute classic of noir crime fiction.

A few words about the Author

Jim Thompson (1907-1977) is an extraordinary figure. Actually, James Meyers Thompson, born in Oklahoma and deceased in Hollywood, was quite a prolific writer - Wikipedia in the English version lists 30 titles in the Major works section. In his youth, he worked in a hotel, providing guests with comprehensive service (including prostitutes and drugs), and at the age of 19 he was drinking heavily. He also had an adventure in oil extraction, but quickly decided to focus on writing. He started as a freelancer and sent his short crime stories to various newspapers, but after the success of The Killer Inside Me (1952), he focused on longer forms. In the same year, he published one novel, but in 1953 and 1954, five each of those years. Other famous titles by the author include The Getaway (1958), After Dark, My Sweet (1955), The Grifters (1963) and the universally praised Pop. 1280 (1964). For a short time (1935-38), he was a member of the Communist Party. From the 60s, he also worked in television, including collaboration with Stanley Kubrick, but also Robert Redford. He died as a result of a series of strokes caused by his long-term alcoholism.

The first-person psychopathic narrator

The Killer Inside Me was first published in 1952 in paperback by Fawcett Publications. The action takes place in West Texas. Psychopathic deputy sheriff Lou Ford has his dark desires, which he tries to control, but his dark side prevails. In public, Lou is a law-abiding citizen and can be counted on. He is famous for not carrying a gun, he also has a steady girlfriend, school teacher Amy Stanton, who dreams of marrying him and stop hiding her relationship. However, Lou also has a much darker side to his nature - starting with the fact that he cheats on Amy (Lou is with her more for a cover and to show society that he is a normal guy) with a prostitute Joyce Lakeland. Few people know that Lou, molested as a child by a nanny, committed a rape on a little girl, but it was his brother Mike who took responsibility for this heinous crime and went to prison. After being released from prison, Mike was killed while working on a construction site for the construction tycoon Conway, and Lou suspects that it was a staged murder, because his older brother did not want to take part in the entrepreneur's scams.

Lou plans revenge and blackmail - Conway's son, Elmer, is having an affair with Joyce. Lou brutally beats and strangles his mistress, and fires several shots at Elmer, making the whole incident look like a heated argument between Conway's son and a prostitute. Convinced that the case is clean, he arranges an alibi and leaves the scene of the crime. However, when it is suspected that third parties were involved in the murder, Lou frames a young criminal Johnnie Pappas, whom he helped get back on track, and murders him in his cell, making it look like a suicide. Finally, Lou also frames a homeless man who tried to blackmail him - he kills Amy and puts the blame on the man. When the scapegoat escapes during the dramatic events at Lou's house, the policeman chases him through the streets and the fugitive is shot during the intervention. However, dark clouds gather over Lou - the man does not know that the prostitute he had strangled survived the attack...

Murders planned in a cold way

The book is suspenseful, and in just 224 pages it is full of murders and violations of the law. Lou is shown as a psychopath completely devoid of emotions and human reflexes, coldly calculating his steps. He is like Dexter, but without a strong father to shape him. The deputy sheriff succumbs to his dark desires, and additionally believes that Joyce is to blame, as she triggers old mechanisms from his childhood. I think that the creators of the series about a police analyst must have been familiar with Thompson's classic noir crime novel and strongly referred to it.

It should be remembered that the book was written in 1952, and at that time slightly different moral and social norms were in force. That's why Amy doesn't want to flaunt her relationship with Lou - her puritanical neighbors would quickly cast her out of honor and faith. That's why she's so keen to get married, to finally take her rightful place in society. That's why Amy ignores all the red flags and will pay for it with her life.

Heavy caliber

Although the book is an absolute classic of noir crime fiction, and through the first-person narrative we have full insight into the twisted mind of the murderer, I had a strong sense of the unreliability of the story told and I couldn't get into it. I was left outside and watched the actions of the hero with growing surprise. Maybe it's better that the reader doesn't understand the actions of a psychopath. I watched with great sadness Amy's commitment and desire for normality and the growing misunderstanding between the lovers. However, the worst thing was Lou's betrayal of the boy he helped to get out of a difficult youth and abandoned him, and even framed him for murder, at the first possible opportunity. For me, this was the ultimate betrayal and all my - minimal at that moment - sympathy for the hero disappeared. Perhaps it is worth getting to know the book because of its historical genre importance, but I have the impression that I would not have lost much if I had not known it.

My rating: 5/10.


Author: Jim Thompson
Title: The Killer Inside Me
MiND Publishing House, Podkowa Leśna 2012
Translation: Robert Ziębiński
Number of pages: 224
ISBN: 978-83-62445-16-5