Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neil Gaiman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neil Gaiman. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 listopada 2021

Neil Gaiman, Księga Cmentarna (The Graveyard Book)

Na granicy świata żywych i umarłych

Czyż może być lepszy moment na przeczytanie Księgi Cmentarnej Neila Gaimana, niż początek listopada z towarzyszącym mu Świętem Zmarłych? Ta niedługa i naprawdę wciągająca powieść sprawia, że na przypadający akurat czas patrzy się z nieco innej perspektywy.

W ciemności przesuwała się ręka trzymająca nóż

Napisana w 2008 roku powieść opowiada historię Nika. Roczny chłopiec zdołał uciec z domu przed mordercą, który zabił całą jego rodzinę. Przypadkiem zaszedł na cmentarz, a jego lokatorzy postanowili uchronić dziecko przed groźnym zabójcą, rzucając na uzbrojonego mężczyznę czar. Jego niedoszła ofiara została obdzielona „Swobodą cmentarza”, może poznać jego lokatorów i w miarę bezpiecznie dorastać. Jego opiekunami została bezdzietna za życia para – państwo Silas. Chłopiec poznaje dawnych mieszkańców miasteczka, uczy się od nich historii i realiów życia z ich czasów, a jego najbardziej wymagającą nauczycielką jest panna Lupescu (nazwisko znaczące). Kłopoty zaczynają się, gdy chłopiec zaczyna chodzić do szkoły, gdzie cmentarny czar sprawia, że inni go w zasadzie nie zauważają i błyskawicznie zapominają o jego istnieniu. Jednak Nik postanawia działać, widząc, jak starsi i silniejsi uczniowe znęcają się nad słabszymi, co z kolei sprowadza mordercę z powrotem na trop swojej ofiary. By dobro mogło zwyciężyć, rozegra się spektakularna bitwa w zaświatach, w której wezmą udział ghule, wilkołaki czy wampiry.

Czuł się jak przynęta w pułapce i nie było to przyjemne uczucie

Z pewnością ogromnym plusem jest arcyciekawa fabuła, a książkę czyta się w maksymalnie dwa dni. Jednak to nie wartka akcja czy pochłaniający i ciekawie i nietuzinkowo skonstuowany świat są jej największym walorem, a aspekt wychowawczy. W dyskretny i niemoralizatorski sposób Gaiman wskazuje na wartości, którymi dzieci i młodzież powinny kierować się w życiu. Po pierwsze, Silas wskazuje Nikowi ogrom możliwości i działania, które przed nim stoją, w przeciwieństwie do jego cmentarnych opiekunów. „(...) ty jesteś żywy, Nik. To znaczy, że masz nieskończony potencjał, możesz zrobić, co tylko zechcesz, stworzyć, co zechcesz, marzyć, o czym zechcesz. Jeśli zmienisz świat, świat się zmieni. Potencjał”, mówi chłopcu (s. 164). To właśnie ten potencjał sprawia, ze w szkole Nik postanawia zareagować, gdy pojawia się znęcanie nad słabszymi uczniami, nie pozostaje obojętny na krzywdy innych. Chłopiec musi w końcu opuścić cmentarny świat, który zresztą coraz słabiej rozumie, i zacząć żyć wśród żywych, a nie zmarłych. „Wszyscy tutejsi ludzie przeżyli już swoje życia, Niku, nawet jeśli były krótkie. Teraz nadeszła twoja kolej. Musisz żyć”, mówi mu na odchodnym Silas.

Oby przebudził się w chwale

Dla mnie, z fantastycznie i barwnie stworzonym światem zmarłych i zaświatami, z kilkuwątkową, miejscami sensacyjną, fabułą, ta książka stanowiła zarówno doskonałą rozrywkę, jak i nienachalną lekcję o życiu. Warto też wspomnieć o nieco ironicznym poczuciu humoru, widocznym w każdym rozdizale o dodającym mieszkańcom cmentarza rumieńców. Bardzo doceniam i polecam!

Moja ocena: 8/10

 

Neil Gaiman, Księga Cmentarna

Wydawnictwo MAG

Warszawa 2008

Tłumaczenie: Paulina Braiter

Liczba stron: 286

ISBN: 978-83-7480-109-6

Gatunek: literatura młodzieżowa

_______________________________________________________________________


Between the Living and the Dead

What better time to read Neil Gaiman's The Graveyard Book than in early November with the accompanying All Saint’s Day? This short and really addictive novel makes you look at this time from a slightly different perspective.

There was a hand in the darkness and it held a knife

Written in 2008, the novel tells the story of Bod. A one-year-old boy managed to escape from home from a murderer who killed his entire family. He accidentally went to the cemetery, and its tenants decided to protect the child from a dangerous killer by casting a spell on the armed man. His would-be victim was granted the “Cemetery Freedom”, he can meet its tenants and grow up safely. His guardians were a childless couple - Mr. and Mrs. Ovens. The boy gets to know the former inhabitants of the town, learns from them the history and realities of life in their time, and his most demanding teacher is Miss Lupescu (a significant surname). Trouble begins when the boy starts going to school, where the cemetery charm causes others to basically ignore him and forget about its existence. However, Bod decides to act after seeing how older and stronger students bully the weaker, which in turn brings the murderer back to the trail of his victim. For good to win, a spectacular battle will take place in the afterlife, in which ghouls, werewolves and vampires will take part.

He felt like a bait in a trap, and that was not a pleasant feeling

The plot is certainly a huge plus, and the book can be read in a maximum of two days. However, it is not the fast-paced action or the engaging and extraordinary world that is its greatest asset, but the educational aspect. In a discreet and not moralizing way, Gaiman indicates the values ​​that children and adolescents should follow in their lives. First, Silas shows Bod the enormity of the possibilities and activities that lie ahead of him, unlike his cemetery keepers. "(...) you are alive, Bod. That means you have infinite potential, you can do anything, make anything, dream anything. If you change the world, the world will change. Potential”, he tells the boy (p. 164). It is this potential that makes Bod decide to react at school when bullying on weaker students occurs, and he is not indifferent to the suffering of others. The boy must finally leave the cemetery world, which he understands less and less, and begin to live among the living, not the dead. “All the people here had their lives, Bod, even if they were short lives. Now it's your turn. You need to live”, Silas tells him as he leaves.

May he wake up in glory

For me, with a fantastically and colorfully created world of the dead and the underworld, with several-threaded, sensational places, plot, this book was both excellent entertainment and an unobtrusive lesson about life. It is also worth mentioning a slightly ironic sense of humor, visible in every chapter, which gives the inhabitants of the cemetery an additional blush. I really appreciate it and recommend it!

My rating: 8/10

Author: Neil Gaiman

Title: The Graveyard Book

Publishing House: MAG

Warsaw 2008

Translation: Paulina Braiter

Number of pages: 286

ISBN: 978-83-7480-109-6

Genre: youth literature 

czwartek, 28 listopada 2019

Neil Gaiman, Chłopaki Anansiego (Anansi Boys)

Twórczość Neila Gaimana znam dość dobrze. Czytałam i Amerykańskich bogów, i Nigdziebądź, Koralinę, Wilki w ścianach, Odda i śnieżnych gigantów, a teraz wreszcie Chłopaków Anansiego. Wszystkie jego książki były dobre, i chłopaki Anansiego nie zawiedli  tym względzie, ale chyba spodziewałam się czegoś więcej.

Mix gatunków z happy endem

Chłopaki Anansiego łączą w sobie kilka gatunków - to zdecydowanie fantastyka, ale również chandlerowski kryminał noir i lekkie romansidło. Przeszkadzała mi całkowicie przewidywalna fabuła, bo czasami sama ścieżka jej rozwiązania to za mało, by się nią cieszyć.


Gruby Charlie Nancy podczas planowania ślubu z narzeczoną Daisy dzwoni, by zaprosić na to uroczyste wydarzenie swojego ojca, mimo że nie darzy go szczególną sympatią, mówiąc delikatnie. Ojciec często stroił z niego żarty i Charlie przeżył z jego powodu wiele upokorzeń. Ślub jest jednak okazją do pojednania. Syn dzwoni zatem na Florydę, skąd pochodzi, i dowiaduje się, że jego ojciec właśnie zmarł (we właściwym sobie stylu, a więc spadając ze sceny w bujny dekolt siedzącej nieopodal blondynki, i obnażając jej piersi). Charles leci zatem na pogrzeb, gdzie spóźniony wygłasza mowę nie na tej ceremonii co trzeba... Mamy już zatem pojęcie, jakim niezgułą jest początkowo nasz bohater. Od przyjaciółki rodziny dowiaduje się, że ma brata, i jeśli chce, by ten do niego przybył, wystarczy, że poprosi pająka o przekazanie wieści. Podpity Charlie tak właśnie robi, i faktycznie - niedługo potem u jego drzwi staje przystojne alter ego naszego sympatycznego bohatera. Spider, bo tak nazywa się brat, odmieni życie Charlesa, ukradnie i rozdziewiczy mu narzeczoną, zaszantażuje szefa, co spowoduje jednocześnie podwyżkę jak i donos na policję, a kiedy zrozpaczony chłopak będzie chciał się go pozbyć - będzie musiał sięgnąć do pomocy czarnej magii i uroczej policjantki Daisy. Wiadomo, jak się ta historia skończy.

Dobra, choć nieco tandetna, rozrywka

Ciekawe wątki? Początkowo Spider wydaje się być alter ego Charliego, oddzielonym od niego za pomocą magii przez sąsiadkę. To sprytna, cwaniacka wersja Charliego, "bardziej udany brat", który jednak w trakcie trwania historii nie tylko staje się osobnym bytem, ale również traci trochę swojego czaru i polotu na rzecz brata. Ciekawy jest też wątek, kiedy jedno z bóstw, Kobieta-Ptak, pragnąca zemsty za żarty strojone prze ojca chłopców, Anansiego, wyrywa Spiderowi język. Mimo tak poważnego okaleczenia Spider nie traci rezonu i woli walki, a Charliemu udaje się odzyskać jego język, który oddany właścicielowi z powrotem się zakorzenia i pełni swoją funkcję.

Zdecydowanie nie podobało mi się, że poczucie humoru, dość sarkastyczne, przyznam, zasłaniało często braki fabularne. Pięciu różnych bohaterów udaje się niezależnie od siebie na odległe wyspy na Karaibach? Rosie i jej matka płyną tam w rejs, psychopatyczny szef Charliego, Grahame Coats, ma tam willę i mnóstwo pieniędzy na kontach, Callyanne Higgler, sąsiadka Charliego z Florydy, akurat pojechała tam odwiedzić swoją rodzinę, więc Charlie podąża za nią, a Daisy odkrywa miejsce pobytu mordercy Coatsa i podąża za nim... Planujący z wyprzedzeniem morderca zostawia zakrwawioną koszulę na miejscu zbrodni. Kobieta Ptak wycofuje się z umowy i oddaje ród Anansiego z powrotem w ręce jego synów w zasadzie bez dyskusji... Dużo jest braków fabularnych w imię efekciarskich żarcików.

To, co mi zaimponowało, to wymieszanie światów - świata religii, magii i świata rzeczywistego. W zasadzie nawet to, co realne u Gaimana, jest również płynne i podlega ciągłym przemianom, a zmarli mają naprawdę spory wpływ na rzeczywistość. Pojawia się też częsta u autora perspektywa osoby zmarłej (Maeve Livingstone, którą Coats oszukiwał latami, i wreszcie zamordował).

Rozrywka zaiste przednia, bo książkę połyka się raz dwa, ale mam paskudne wrażenie, że niewiele mi po niej zostało i nie będę chciała do niej wrócić. Znacznie cięższy, mroczniejszy kaliber Amerykańskich bogów dużo bardziej mi się podobał.

Moja ocena: 6/10

Neil Gaiman, Chłopaki Anansiego
Wydawnictwo Mag
Warszawa 2006
Tłumaczenie: Paulina Braiter
ISBN: 83-7480-020-8


_______________________________________________________________________________

I know the work of Neil Gaiman quite well. I've read American Gods, Neverwhere, Coraline, The Wolves in the Walls, Odd and the Frost Giants, and now finally Anansi Boys. All his books were good, and Anansi Boys didn't spoil the image, which was to be expected.

A mix of genres with a happy ending

Anansi Boys combines several genres - it's definitely a fantasy book, but at the same time a Chandleresque noir detective story and a light romance. And yet, the predictable storyline disturbed me considerably, as sometimes the path of the plot alone is not enough to enjoy the whole thing.

Fat Charlie Nancy, when planning his wedding with fiancée Daisy, calls to invite his father to this solemn event, despite the fact that he does not like him particularly, to put it mildly. His father has often made fun of him and Charlie experienced many humiliations because of him. However, the wedding is an opportunity for reconciliation. The son calls Florida, where he comes from, and finds out that his father has just died (in his own style, so falling off the stage into the lush cleavage of a blonde sitting nearby and exposing her breasts). Charles is therefore going to a funeral (instead of a wedding), where he gives a speech at the wrong funeral. So we already have an idea how clumsy is our hero at first. Then he learns from a friend of the family that he has a brother, and if he wants to meet him, all he has to do is ask the spider to tell the news. Tipsy Charlie does just that, and in fact - soon at his door stands a handsome alter ego of himself. Spider, as this is the name of the brother, will change Charles's life, steal and deflower his fiancée, blackmail the boss, which will both cause a raise and a denunciation to the police, and when desperate Charlie will try to get rid of him - he will have to resort to black magic and a charming policewoman Daisy. We all know how this story ends.

Good, but at times trashy entertainment

Interesting threads? Initially, Spider seems to be Charlie's alter ego, separated from him by magic by a neighbor. This is a cleverer, more cunning version of Charlie, 'a more successful brother', who during the course of the plot not only becomes a separate entity, but also loses some of his charm and glow to his brother. Also the Shakespearian motif ot a tongue pulled out from the mouth draws attention - when one of the gods, the Bird Woman, who craves for a revenge for pranks played on her by the boys' father, Anansi, pulls Spider's tongue out. Despite such a serious mutilation, Spider does not lose his resonance and the will to fight, and Charlie manages to regain his tongue, which, returned to the owner, takes root and performs his function again.

I definitely did not like the fact that the sense of humor, quite sarcastic, I admit, often covered the shortcomings of the plot. Five different heroes go independently to remote islands in the Caribbean? Rosie and her mother go on a cruise there, Charlie's psychopathic boss, Grahame Coats, he has a villa and lots of money on his accounts there, Callyanne Higgler, Charlie's neighbor from Florida, just went to visit her family there, so Charlie follows her, and Daisy discovers a place of Coats the murderer hiding and follows him ... The killer planning ahead leaves a bloody shirt at the crime scene. The Woman Bird withdraws from the contract and gives Anansi back to his sons with almost no argument... There are a lot of shortcomings for the sake of flashy jokes.

What impressed me was the mixing of worlds - the world of religion, magic and the real one. In fact, even what is supposed to be real in Gaiman's prose is often vague and subject to constant change, and the dead have a considerable impact on so called reality. Also the narrative perspective of the dead person is a literary trace characteristic for Gaiman's prose (e.g. the one of Maeve Livingstone whom Coats cheated for years and finally murdered).

The entertainment provided by Gaiman is really light, because the book is swallowed in one reading, but I have a nasty feeling that I won't remember much of it and I won't ever come back to it. I liked the heavier, darker tone of American Gods much more.



My rating: 6/10



Author: Neil Gaiman
Title: Anansi Boys
Publishing House: Mag
Warsaw 2006
Translated by: Paulina Braiter
ISBN: 83-7480-020-8