Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura japońska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura japońska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 października 2026

Asako Yuzuki, Masło (Batā)

Uwaga, nie sięgać po książkę na głodniaka!

Kiedy pożyczyłam Masło od koleżanki, aż jęknęłam – co za objętość – ponad 500 stron! Kiedy ja to przeczytam? Moje obawy okazały się jednak płonne. Książka czyta się lekko, jest wciągająca, ale – trochę jak z gotowaniem, którego w powieści jest dużo – smak finalnej potrawy różni się od tego, czego by cztelnik oczekiwał. Czy to źle? Moim zdaniem nie, dostałam bowiem coś, czego się totalnie nie spodziewałam, i było to zaskakująco smaczne danie.

Asako Yuzuki

Urodzona w Tokio w 1981 roku pisarka była mi nieznana, Masło to pierwsza jej książka, którą przeczytałam. Oprócz tego na rynku polskim ukazał się w tym roku (2026) Połów czyli jak wyhaczyć przyjaciółkę, w Japonii publikacji jest na ten moment (październik 2026) dokładnie dziesięć. Pisarka w swoim rodzinnym kraju została wyróżniona kilkoma znaczącymi nagrodami literackimi, w Wielkiej Brytanii – jedną, właśnie za Masło. To proza zaskakująca, obiecująca trochę co innego niż się finalne dostaje. Przede wszystkim to jednak wspaniały wgląd w kulturę Japonii – zarówno tą kulinarną, jak i społeczną.  

Kryminalny początek

Masło luźno opiera się na prawdziwej historii – Kaname Kijima mordowała swoich narzeczonych, często pozorując ich samobójstwo. Chociaż została skazana za 3 morderstwa, mężczyzn mogło być dużo więcej. W powieści morderczyni nazywa się Manako Kajii, a jej proces odwoławczy zbliża się wielkimi krokami. Kobieta zgadza się udzielać wywiadów reporterce Riko, głównej bohaterce powieści, i rodzi się z tego ciekawa relacja, w której to Manako zostaje do końca silniejszą stroną. Autorka przygląda się japońskiej kulturze, zastanawiając się nad rolą kobiety – często pani domu, dbającej o domowe ognisko, i mężczyzny, na odpowiedzialnym stanowisku, żywiciela rodziny. Wiele osób jest bardzo samotnych,  zdanych na łaskę innych, bez rodziny. Zaufanie niewłaściwej osobie może się okazać śmiertelnym błędem. Z drugiej strony z opowieści Manako wynika, że mężczyźni, z którymi wiązała, okazywali się skupieni głównie na sobie i swoich potrzebach i nie byli zainteresowaniem poznaniem swojej partnerki poza spełnianie swoich potrzeb.

Japońskie społeczeństwo

Samotności boi się również Rika, która poświęca się pracy. Kobieta nie ma rodziny, jej związek z kolegą z pracy nie daje jej poczucia spełnienia, a sprawa, którą opisuje, odsuwa ją od jej najbliższej przyjaciółki, Reiko. Chociaż kobieta wpada w zastawioną na nią pułapkę, co naraża jej dobrą reputację i wystawia na publiczne upokorzenie, odkrywa, co jest dla niej w życiu istotne, a co toksyczne i diametralnie zmienia swoje życie. Stawia na otwartość, na nowe relacje, otwarcie swojego domu na przyjaciół i zapewnienie im bezpiecznej przestrzeni. Na swoją własną obronę przed samotnością.

Kulinarny trzon

Książki nie wolno czytać na głodniaka – pominę ilość opisów masła, jego słodyczy i kremowości (ja sama spożyłam jedną kostkę podczas lektury), ale ilość opisywanych potraw i sposoby ich przygotowania przyprawiają czytelnika o permanentny ślinotok. W tym względzie Masło trochę przypomina Pachnidło – po tamtej lekturze człowiek był bardziej wyczulony na zapachy, tutaj – na smaki, na jakość spożywanych potraw, na ich różnorodność. Po lekturze Masła ma się ochotę o siebie zadbać, zjeść jakiś pożywny, pyszny posiłek, poczuć różne struktury na talerzu. Jeśli ktoś się wybiera do Japonii warto sięgnąć po książkę Yuzuki, bo w nienachalny sposób zaznajamia nas z lokalną kuchnią, pokazuje fenomen ulubionych słodyczy z lokalnych kawiarni, pewną jedzeniową fiksację Japończyków. Również spektrum przedstawianych knajpek jest szerokie – od barów z alkoholem i przekąskami, po drogie restauracje z najwyższej półki, od żywności instant, po pieczone w domu ciasta i indyki. Dania opisywane są drobiazgowo i każdy wyniesie z tego połączenia kryminału z książką kulinarną jakąś potrawę do spróbowania. Albo zje kostkę masła w trakcie lektury, jak ja 😊

Bardzo smaczny mariaż

Dla mnie powieść Yuzuki była świeża i ożywcza. Historia kryminalna rozmyła się gdzieś po drodze, straciła swój dominujący smak, a zmieniła się w naprawdę przyzwoitą literaturę obyczajową z mocnym skupieniem na własnym zdrowiu fizycznym, ale też przede wszystkim psychicznym, na budowaniu swojego dobrobytu i bezpiecznej przystani. Na odkrywaniu siebie w odsłonie, którą się lubi, akceptuje i rozpieszcza. Normalnie nurt wellbeing, ale podany w zdrowy, przyjemny sposób. Do tego pełne zanurzenie w japońskiej kulturze (nawet z pokazaniem kultury otaku, a więc dorosłych mężczyzn zafascynowanych żeńskimi zespołami pop) i mamy przepis na naprawdę udaną lekturę.

Moja ocena: 8/10.


Asako Yuzuki, Masło
Wydawnictwo Literackie, Kraków 2025
Tłumaczenie Anna Wołcyrz
Liczba stron: 520
ISBN: 978-83-08-08517-2

*****************************************************************************

A word of warning: don’t pick up this book on an empty stomach!

When I borrowed Butter from a friend, I let out a groan—it’s a hefty volume, over 500 pages! When would I ever find the time to read it? As it turned out, my concerns were unfounded. The book is an easy, engaging read—though, much like the cooking that features so prominently in the story, the final dish tastes quite different from what the reader might expect. Is that a bad thing? Not at all; I ended up with something I hadn’t anticipated in the slightest—a surprisingly delicious dish.

Asako Yuzuki

Born in Tokyo in 1981, this author was previously unknown to me; Butter is the first of her books I’ve read. Another of her works, Hooked: A Novel of Obsession, was released in Poland this year (2026), and as of October 2026, she has published exactly ten books in Japan. Yuzuki has received several significant literary awards in her home country, and one in the United Kingdom—specifically for Butter. Her prose is full of surprises, offering something a bit different from what the reader ultimately expected. Above all, however, it provides a wonderful insight into Japanese culture—both its culinary and social aspects.

A criminal beginning

Butter is loosely based on a true story: Kaname Kijima murdered her fiancés, often making their deaths appear as suicides. Although she was convicted of three murders, the actual number of victims could well be much higher. In the novel, the murderess is named Manako Kajii, and her appeal trial is fast approaching. She agrees to be interviewed by Riko—a reporter and the novel’s protagonist—giving rise to a compelling dynamic in which Manako remains the dominant figure throughout. The author examines Japanese culture, reflecting on the roles of men and women: the woman as a homemaker tending to the domestic sphere, and the man as a breadwinner holding a position of responsibility. Many individuals find themselves profoundly lonely, lacking family and dependent on the goodwill of others; placing one’s trust in the wrong person can prove to be a fatal mistake. Furthermore, Manako’s account suggests that the men she became involved with were primarily focused on themselves and their own needs, showing little interest in truly knowing their partners beyond satisfying of their own needs.

Japanese Society

Rika, too, fears loneliness, burying herself in her work. She has no family, her relationship with a work colleague fails to bring her fulfilment, and the case she is covering creates a rift between her and her closest friend, Reiko. Although Rika falls into a trap—one that jeopardizes her reputation and exposes her to public humiliation—she ultimately discovers what is truly meaningful in her life and what is toxic, leading her to make a radical change. She chooses openness and new connections, welcoming friends into her home to create a safe space—a personal defence against the spectre of loneliness.

The Culinary Core

You shouldn’t read this book on an empty stomach—to say nothing of the countless descriptions of butter—its sweetness and creaminess (I, for one, consumed an entire block while reading)—the sheer number of dishes described and the ways they are prepared will leave the reader constantly salivating. In this sense, Butter is a bit like Perfume: just as that book made one more attuned to scents, this one heightens your awareness of flavours, the quality of the food you eat, and its sheer variety. After finishing Butter, you feel an urge to take better care of yourself, to enjoy a nutritious, delicious meal, and to experience a range of textures on your plate. If you’re planning a trip to Japan, Yuzuki’s book is well worth picking up; it offers an unobtrusive introduction to local cuisine, explores the phenomenon of beloved treats from neighbourhood cafés, and sheds light on the Japanese obsession with food. The range of eateries featured is also impressive—from casual bars serving drinks and snacks to high-end, exclusive restaurants, and from instant food to homemade cakes and roast turkey. The dishes are described in meticulous detail, and anyone reading this blend of crime novel and cookbook is bound to find something they’ll want to try for themselves. Or, like me, you might just end up eating a whole block of butter while you read! 😊

A Truly Delectable Merge of Literary Genres

For me, Yuzuki’s novel was fresh and invigorating. The crime-fiction element faded away somewhere along the line, losing its dominant flavour and transforming into a truly decent piece of contemporary fiction—one that focuses heavily on physical and, above all, mental well-being, as well as on building a sense of personal prosperity and a safe haven. It’s about discovering a version of oneself that one actually likes, accepts, and pampers. It’s essentially the "well-being" genre, but presented in a healthy, pleasant way. Add to that a deep immersion in Japanese culture—including a look at the otaku subculture, meaning adult men fascinated by female pop groups—and you have the recipe for a truly successful read.

My rating: 8/10.

Author: Asako Yuzuki
Title: Butter
Publishing House: Wydawnictwo Literackie, Kraków 2025
Translation: Anna Wołcyrz
Number of pages: 520
ISBN: 978-83-08-08517-2

sobota, 10 października 2026

Oda Sakunosuke, Wiwat małżeństwo (夫婦善哉 Meoto Zenzai)

Tylko Japończycy potrafią tak dołująco pisać o związkach

Nie mam szczególnego sentymentu do wydawnictwa Tajfuny. Może dlatego, że żadna z książek, które do tej pory przeczytałam, nie skradła mojego serca. Z drugiej strony wydawca robi naprawdę dużo, żeby popularyzować literaturę azjatycką na polskim rynku. Może właśnie w tym tkwi problem – mimo ciekawego wstępu i starannej edycji tekstu popularyzowana proza jest nam jednak obca kulturowo i często trudna do przyswojenia. Wiwat małżeństwo nie odbiegło od normy i mnie nie porwało, dodatkowo – z perspektywy kobiety – to dość smutna lektura.

Sakunosuke Oda, Team Osamu Dazai

Urodzony w 1913 roku w Osace Sakunosuke Oda żył w bardzo burzliwych dla Japonii czasach. Imperium szykowało się do II wojny światowej, społeczeństwo przechodziło głębokie przemiany, jednoczyło się w pracy, by zapewnić narodowi sukces. Bohaterowie Ody nie propagują tych wzorców, stoją w wyraźnej sprzeczności z proponowanymi ideałami. Sam pisarz należał do grupy dekadentów buraiha, wraz ze znanym mi już Osamu Dazai i nieznanym jeszcze Ango Sakaguchi. Za jego życia część jego utworów była zabroniona, pokazywały bowiem biedę życia w Japonii po I wojnie światowej. Pisarz, niestroniący od używek, zmarł w wieku 33 lat w szpitalu w Tokio na krwotok płuc, będący wynikiem rozwiniętej gruźlicy. Na język polski przetłumaczono tylko jeden utwór, właśnie Wiwat małżeństwo.

Ślepa miłość

Niedługa powieść pokazuje losy pary – młodej  Chōko oraz próżniaka Ryūkichiego. Chōko pochodzi z ubogiej rodziny i szkoli się na gejszę. Jest wciąż nastolatką, kiedy poznaje znacznie od niej starszego i żonatego mężczyznę, i ulega jego namowom, by wspólnie uciec i rozpocząć życie. Wkrótce okazuje się, że Ryūkichi jest próżniakiem, nie ma głowy do interesów, a zapewnianie środków do życia zostawia swojej partnerce. Chōko dwoi się i troi, podejmuje nowe wyzwania, skrupulatnie oszczędza pieniądze, wspiera partnera, a potem także swoich rodziców, ale nie odchodzi od niewiernego mężczyzny. Z kolei pierworodny wydaje się rozpuszczony, bez skrupułów porzuca żonę i dziecko i wykorzystuje swoją młodszą partnerkę, czerpiąc z życia garściami, np. rozkoszując się wykwintnym jedzeniem czy uciechami towarzyskiego życia na koszt partnerki. Para wspólnie prowadzi wiele biznesów, które prędzej czy później bankrutują ze względu na rozrzutność mężczyzny.

Nawet Osaka nie rekompensuje smutku tej książki

Przyznam szczerze, że mimo opisów Osaki, z których słynie Oda, skupieniu na lokalnej kuchni i tradycji, książeczkę czytało mi się przykro. Bogata kultura miasta nikła pod opisami codziennej harówki i walki o byt, z przykrością patrzyłam na Chōko, która dzięki swojej pracowitości i obrotności mogła wieść całkiem przyjemne życie. Miłość do niewłaściwego człowieka całkowicie tę możliwość zniweczyła. Wspólne wyjście do kawiarni na słodki deser pokazuje, że w losach pary nic się nie zmieni, a ten kołowrót będzie trwał do końca. Przygnębiająca lektura.

Moja ocena: 5/10.


Sakunosuke Oda, Wiwat małżeństwo
Wydawnictwo Tajfuny, Warszawa 2021
Tłumaczenie: Agnieszka Stojek
Liczba stron: 88
ISBN: 978-83-959216-8-1

 

**********************************************************************************

Only the Japanese can write about relationships in such a depressing way

I don’t have any particular sentimental attachment to the Tajfuny Publishing House. Perhaps it is because none of the books I have read from them so far have truly captured my heart. On the other hand, the publisher does a great deal to popularize Asian literature on the Polish market. Perhaps that is precisely where the problem lies—despite interesting introductions and careful editing, the prose being promoted remains culturally alien to us and is often difficult to fully grasp. Hurray for Marriage, or Sweet Beans for Two!, translated as part of Stories of Osaka Life, was no exception and failed to captivate me; furthermore—from a woman’s perspective—it makes for a rather sad read.

Sakunosuke Oda, Team Osamu Dazai

Born in Osaka in 1913, Sakunosuke Oda lived through turbulent times in Japan. The Empire was gearing up for World War II, and society was undergoing profound changes, uniting in labor to ensure the nation's success. Oda’s characters do not champion these patterns; they stand in stark contrast to the prevailing ideals. The writer himself belonged to the Buraiha (Decadent School) group, alongside Osamu Dazai—whom I already knew—and Ango Sakaguchi, whom I have yet to discover. During his lifetime, some of his works were banned because they depicted the poverty of life in post-World War I Japan. A man who did not shy away from substance abuse, the writer died at the age of 33 in a Tokyo hospital from a pulmonary hemorrhage caused by advanced tuberculosis. Only one work has been translated into Polish - Hurray for Marriage, or Sweet Beans for Two!

Blind Love

This short novel follows the lives of a couple: young Chōko and the ne'er-do-well Ryūkichi. Chōko comes from a poor family and is training to be a geisha. She is still a teenager when she meets a married man much older than herself and succumbs to his persuasion to run away together and start a life. It soon turns out that Ryūkichi is a loafer with no head for business, leaving the task of earning a living to his partner. Chōko works tirelessly, taking on new challenges, saving money scrupulously, and supporting both her partner and—later—her parents, yet she never leaves the unfaithful man. For his part, the man appears spoiled; he abandons his wife and child without a qualm and exploits his younger partner, living life to the fullest—indulging in gourmet food and social pleasures at her expense. The couple runs several businesses together, all of which eventually go bankrupt due to the man's extravagance.

Even Osaka Cannot Compensate for the Book's Sadness

To be honest, despite the descriptions of Osaka for which Oda is famous—and the focus on local cuisine and traditions—I found the book a painful read. The city's rich culture was overshadowed by depictions of daily drudgery and the struggle for survival; it was disheartening to watch Chōko, who, given her industriousness and resourcefulness, could have led a truly pleasant life. Loving the wrong man completely destroyed that possibility. A shared trip to a café for a sweet dessert reveals that nothing in the couple's lives will change, and this cycle will continue indefinitely. A disheartening read.


My rating: 5/10.




Author: Sakunosuke Oda
Title: Hurray for Marriage, or Sweet Beans for Two! (part of Stories of Osaka Life)
Publishing House: Tajfuny, Warsaw 2021
Translation: Agnieszka Stojek
Page count: 88
ISBN: 978-83-959216-8-1

niedziela, 12 kwietnia 2026

Osamu Dazai, Kwiaty wiśni (Ōtō)

Japońskie akwarele

Zbiór szesnastu opowiadań raczej mało znanego w Polsce japońskiego pisarza Osamu Dazai wydało Wydawnictwo Czytelnik. Chociaż tomik jest stosunkowo niedługi (250 stron), stanowił dla mnie niemałe wyzwanie, mimo, że czytałam go w kraju autora. Jednak Japonia z utworów pisarza już nie istnieje, więc nawet otoczenie nie mogło mnie wspomóc w lekturze.

Trudna biografia Autora

Sądzę, że męczyłam opowiadania Autora, gdyż są one wiernym odzwierciedleniem jego biografii. Dazai kilkukrotnie usiłował popełnić samobójstwo, przeszedł zapalenie wyrostka robaczkowego i zapalenie trzewnej, po którym przez długi czas był uzależniony od morfiny, wyłudzał od swojego brata pieniądze na życie i oszukiwał rodzinę, jeśli chodzi o postępy na studiach i pracę zarobkową. Jako narrator nie wzbudza więc sympatii, a jego rozważania i podejście stawiają go na równi z bohaterem Głodu Knuta Hamsuna.

Japonia sprzed kilkudziesięciu lat

W opowiadaniach Dazaia zobaczyć można Japonię z czasów tuż po II wojnie światowej, z kłopotami z zaopatrzeniem, wojennym zniszczeniem, koniecznością budowania i rozpoczynania życia na nowo. Japonię jeszcze nie tak rozwiniętą jak ta obecna, nie tak zadeptaną, kameralną, ale burzliwie rozwijającą się i modernizowaną. Jednak czytając te opowiadania właśnie w Japonii, opisywanego kraju już nie widziałam, on już chyba nie istnieje.

Wąskie ramy osobistej historii

Opowiadania Dazaia są krótkie i zasadzone w jego doświadczeniu, co zresztą sam pisarz podsumowuje najlepiej:

Jestem pisarzem miasta. To, o czym opowiadam, zamyka się zawsze w wąskich ramach mojej osobistej historii. […] Jednak kto wie, przyszłość może pokaże, że te nasze osobiste, fragmentaryczne opisy codzienności okażą się bardziej wiarygodne niż dzieła tak zwanych „historyków”. Nie należy ich trywializować. (Roczniki cierpienia, s. 167)

Z tego też wynika fragmentaryczność, ułamkowość całej książki. To bardziej obrazki, małe akwarele, niż wielkie płótno opisujące jakąś spójną historię. Z perspektywy mojej kultury, literackiego doświadczenia, nawet trzykrotnej wizyty w kraju Autora i lekkiej fascynacji kulturą Japonii, pozostają mi obce, nudne, martwe. Nie podzielam zachwytów nad twórczością „kultowego pisarza”, nie potrafiłam wzbudzić w sobie ani sympatii, ani zrozumienia dla narratora. Nie dla mnie.

Moja ocena: 5/10.


Osamu Dazai, Owoce wiśni
Wydawnictwo Czytelnik, Warszawa 2020
Tłumaczenie: Katarzyna Sonnenberg-Musiał
Liczba stron: 252
ISBN: 978-83-07-03489-8

*******************************************************************************

Japanese Watercolors

A collection of sixteen short stories by the Japanese writer Osamu Dazai, who is relatively unknown in Poland, was published by Polish Publishing House Czytelnik. Although the volume is relatively short (250 pages), it posed quite a challenge for me, even though I read it in the author's country. However, the Japan in which the author's works were written no longer exists, so even my surroundings couldn't help me read.

A Difficult Biography of the Author

I believe I barely survived through the author's stories is because they faithfully reflect his biography. Dazai attempted suicide several times (sometimes accompanied by his lovers), suffered from appendicitis and celiac disease, after which he was addicted to morphine for a long time, extorted money from his brother for his living, and deceived his family about his academic progress and employment. As a narrator, he doesn't evoke sympathy, and his reflections and approach place him on par with the protagonist of Knut Hamsun's Hunger.

Japan of Decades Ago

Dazai's stories depict Japan just after World War II, with its supply shortages, wartime destruction, and the need to rebuild and start anew. A Japan not yet as developed as today, not as downtrodden, intimate, but rapidly developing and modernizing. However, even reading these stories in Japan, I no longer saw the country described; it seems it no longer exists.

The Narrow Frames of Personal History

Dazai's stories are short and rooted in his experience, a fact best summarized by the writer himself:

I am a writer of the marketplace. What I speak about remains within  the purview of the history of the one little individual called “me”. [...] but in later ages, when the time comes to investigate our currents of thought , it may be that these personal fragmentary descriptions of our lives that we are always writing will be more reliable than the writings of so-called historians. They are not to be something to be belittled. (An Almanac of Pain, p. 167)

This also explains the fragmented nature of the entire book. It's more like pictures, small watercolors, than a large canvas describing a coherent story. From the perspective of my culture, literary experience, even having visited the author's country three times and having a slight fascination with Japanese culture, it remains alien, boring, and lifeless to me. I don't share the admiration for the work of this "cult writer"; I couldn't gain any sympathy or understanding for the narrator. This book is simply for me.

My rating: 5/10.

Author: Osamu Dazai
Title: Cherries
Publishing House: Wydawnictwo Czytelnik, Warsaw 2020
Translation: Katarzyna Sonnenberg-Musiał
Number of pages: 252
ISBN: 978-83-07-03489-8

piątek, 14 listopada 2025

Uketsu, Dziwne obrazki (Hennae)

Kryminał w obrazkach

Sięgnęłam po książkę Uketsu Dziwne obrazki, bo wielokrotnie natykałam się na nią w różnych recenzjach i blogach. Przeczytałam ją w jeden wieczór, co żadnym osiągnięciem nie jest, ponieważ książka zawiera bardzo dużo ilustracji, które rozpychają ją do 270 stron. De facto tekstu do przeczytania jest zdecydowanie mniej, zwłaszcza, że część fragmentów czy cytatów wielokrotnie się powtarza. Doceniam nowatorskie podejście i oparcie fabuły na ilustracjach, ale książka w ogóle mnie nie porwała ani nie wydała się wiarygodna.

Cztery kluczowe elementy fabuły

Na ten kryminał składają się cztery różne zestawy ilustracji, a każdy z nich niesie inny element układanki. Początek stanowi wykład Tomiko Hagio, psycholożki, o tym, co można wyczytać z dziecięcych ilustracji. Potem następuje właściwa fabuła. W pierwszej części pojawia się tajemniczy blog Dziennik uczuć Rena Nanashino, który opowiada o szczęśliwym życiu młodej małżeńskiej pary. Żona, Yuki, spodziewa się pierwszego dziecka, ale niestety umiera z powodu komplikacji przy porodzie. Blog kończy się zagadkowym wpisem, który analizuje dwóch fanów parapsychologii i kolegów ze studiów, Shūhei Sasakiego i Kurihary. W drugiej części mama, Yūta Konno, samotnie opiekuje się swoim synem po śmierci ojca, Takeshiego. Sześciolatek sprawia drobne problemy – maluje po ścianach w wynajętym mieszkaniu, ale też jednego dnia ucieka z domu, choć dość szybko udaje się go odnaleźć. Co gorsza, rodzinę zaczyna ktoś śledzić, co spędza Yūko sen z powiek. W trzeciej części poznajemy nierozwiązaną historię morderstwa Yoshiharu Miury, kontrowersyjnego nauczyciela szkolnego, który został brutalnie zabity podczas wycieczki w góry. Przy zwłokach znaleziono tajemniczy rysunek górskiej panoramy. Zagadkę tego morderstwa próbuje rozwikłać dawny uczeń profesora, Shunsuke Iwata, przy wsparciu starszego dziennikarza śledczego, Isamu Kumai. Wreszcie czwarta część łączy i wyjaśnia wszystkie wątki, sprytnie łącząc postaci w nie do końca wiarygodną historię.

Niewiarygodna fabuła

Powiem szczerze, że nie kupuję tej historii. Bohaterów jest wielu, ale w zasadzie żadna sylwetka, prócz głównej bohaterki, nie jest szczególnie pogłębiona. Wiele elementów jest nie do uwierzenia, jak choćby ten, że ojciec woli popełnić samobójstwo i zostawić swoje jedyne dziecko w rękach morderczyni swojej żony. Albo to, że opieka nad osieroconym chłopcem przypada samotnemu, chorującemu na raka mężczyźnie, zupełnie niezwiązanemu z rodziną. Albo, że ten mężczyzna przypadkiem spotyka w szpitalu studenta, który niezależnie pracuje nad tym samym śledztwem, i rzuca na sprawę dodatkowe światło. Bardzo wygodny zabieg.

Strata czasu

Jestem w stanie zrozumieć, dlaczego ta nowa forma książki, kryminał obrazkowy, zyskała dużą popularność w Japonii, kochającej przecież mangę i różnego rodzaju blogi. Natomiast miałkość i sensacyjność tej fabuły, wraz z lekko uwłaczającymi intelektowi czytelnika wykresami i grafikami, przypadkowymi rozwiązaniami zagadek zupełnie mnie nie przekonała ani nie zachwyciła. Za kilka miesięcy nie będę pamiętać tej taniej fabuły, ani nawet próbować analizować dziecięcych ilustracji. Dla mnie – mimo szybkiej lektury – strata czasu.

Moja ocena: 5/10.


Uketsu, Dziwne obrazki
Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2025
Tłumaczenie: Sara Manasterska
Liczba stron: 272
ISBN: 978-83-8382-172-6

**********************************************************************************

A Crime Fiction in Pictures

I picked up Uketsu's book, Strange Pictures, because I'd repeatedly come across it in various reviews and blogs. I read it in one evening, which is no accomplishment, as the book contains so many illustrations that it stretches to 270 pages. In reality, there's significantly less text to read, especially since some passages and quotes are repeated multiple times. I appreciated the innovative approach and the illustration-driven plot, but the book didn't captivate me at all or seem believable.

Four Key Plot Elements

This crime fiction consists of four different sets of illustrations, each carrying a different piece of the puzzle. It begins with a lecture by Tomiko Hagio, a psychologist, on what can be deducted from children's illustrations. Then the actual plot unfolds. The first part features a mysterious blog, "The Diary of Feelings by Ren Nanashino”, which tells the story of a young married couple's happy life. The wife, Yuki, is expecting their first child, but unfortunately dies from complications during childbirth. The blog ends with a mysterious entry which is examined by two parapsychology enthusiasts and fellow students, Shūhei Sasaki and Kurihara. In the second part, the mother, Yūta Konno, is left to care for her son alone after the death of boy’s father, Takeshi. The six-year-old causes minor problems – he paints on the walls of their rented apartment, but also runs away from home one day, though he is quickly found. Worse still, someone begins following the family, keeping Yūko awake at night. In the third part, we learn the unsolved story of the murder of Yoshiharu Miura, a controversial school teacher who was brutally murdered during a mountain trip. A mysterious drawing of a mountain panorama is found on the body. The professor's former student, Shunsuke Iwata, attempts to solve the mystery, with the support of senior investigative journalist Isamu Kumai. Finally, the fourth part connects and explains all the threads, cleverly weaving the characters into a not entirely believable story.

Unbelievable Plot

Honestly, I don't buy this story. There are many characters, but essentially no one, aside from the main character, is portrayed in an in-depth mnner. Many elements are beyond belief, such as the father committing suicide and leaving his only child in the hands of his wife's murderer. Or the fact that the care of an orphaned boy falls to a lonely man suffering from cancer, completely unconnected to the boy’s family. Or that this man accidentally meets a student in the hospital who is independently working on the same investigation and sheds additional light on the case. A very convenient approach.

Waste of time

I can understand why this new form of book, the graphic novel, has gained so much popularity in Japan, which, after all, loves manga and various blogs. However, the shallowness and sensationalism of this plot, along with the slightly intellectually insulting diagrams and graphics, and the random solutions to puzzles, didn't entirely convince or delight me. In a few months, I won't remember this cheap plot, nor will I even attempt to analyze the children's illustrations. For me – despite a quick read – it was a waste of time.

My rating: 5/10.

Author: Uketsu
Title: Strange Pictures
Publishing House: Czarna Owca, Warsaw 2025
Translation: Sara Manasterska
Number of pages: 272
ISBN: 978-83-8382-172-6

 

czwartek, 12 czerwca 2025

Kenji Miyazawa, Wieczór festiwalu i inne baśnie

Japońskie baśnie

Lubię sięgać na półkę nowości w lokalnych bibliotekach. I dać się zaskoczyć. Często bowiem sięgam po rzeczy, których nie znam. Tak też było ze zbiorem Kenji Miyazawy Wieczór festiwalu i inne baśnie. Skuszona niewielkim formatem i objętością spędziłam nad książką jeden wieczór. Wrażenia mieszane z przewagą słabych.

Dziewięć baśni

Na tomik składa się dziewięć baśni. Pierwsza z nich, Park Kenju, opowiada o chłopcu, który postanawia zasadzić cedrowy las. Choć początkowo lokalni mieszkańcy wioski wyśmiewają chłopca, park staje się miejscem zabaw dzieci, a piękne cedry przynoszą ochłodę w upalne dni. Długo po śmierci chłopca pamięć o nim trwa dzięki zasadzonym przez niego drzewom. W baśni Wieczór festiwalu chłopiec Ryōji ratuje z opresji człowieka gór, który nie ma jak zapłacić za zjedzone podczas fety kluski. W zamian za to istota przynosi mu sto naręczy gałęzi i osiem koszy kasztanów, co jest bardzo hojnym darem. Grupa Kairo relacjonuje historię zespole rzekotek, które pomagają lokalnej społeczności w drobnych pracach. Zwabia je i upija wheskey Ropuch, a ponieważ każda żabka wypiła ponad 300 kieliszków, ich dług wobec Ropucha jest ogromny. Brygada oddaje się więc w usługi przebiegłemu właścicielowi baru, który każe im pracować ponad miarę. Dopiero, kiedy zmienia się władca kraju, a wraz z nim wchodzi nowe prawo i Ropuch musi teraz wykonywać niewolniczą pracę, którą narzucał rzekotkom, rozumie on swoje okrucieństwo. Mysz Tse opowiada o niewdzięcznej myszy, która uważa, że wszystko się jej należy i jest bardzo opryskliwa i roszczeniowa wobec wszystkich, których poznaje na swojej drodze. Tak traci przyjaciół i sprzymierzeńców, przez co wpada w tarapaty. Otzbel i słoń mówi o właścicielu młocarni, który zwabia do siebie do pracy białego słonia i wkrótce zaczyna go wykorzystywać ponad miarę. Słoń musi wezwać swoich towarzyszy z dżungli na ratunek, a nieuczciwy włodarz ginie. Baśń O trójce uczniów niedźwiedzia jaskiniowego to historia o ślimaku, pająku i jenocie, które ukończyły nauki u niedźwiedzia i zaczęły życie na własny rachunek. Jednak ponieważ ponosi ich chciwość, każde z nich kończy źle. Siódma z kolei historia, O lisie i zielonym bóstwie, to relacja o zazdrosnym o kwitnącą wiśnię bogu, któremu nie podoba się lisek-kłamczuszek odwiedzający zbyt często ukochane drzewo i opowiadający mu kłamstwa. Bóstwo zabija lisa-samochwałę, by odkryć, że za przechwałkami rywala nic nie stało. Dopiero przedostatnia bajka, Słupy telegraficzne w księżycową noc bardzo mi się spodobała. Opowiada ona o nocnych wędrówkach słupów telegraficznych, które maszerują wzdłuż linii kolejowych i w ten sposób przemierzają świat, zapobiegając nudzie. Ta baśń ma wyczuwalny rytm kroków, śpiewane do taktu piosenki, a kanclerz elektryczności, dowodzący armią słupów, wprowadza napotkanego na nocnym spacerze chłopca w szczegóły nocnych wydarzeń. Ostatnia historia, Czwartego dnia Miesiąca Narcyzów, pokazuje zimowy powrót dziecka do domu i atak Śnieżnej Wiedźmy, której pomagają Śnieżni Chłopcy. Okrutna czarownica nakazuje przysypać dziecko śniegiem, ale kiedy odchodzi, jeden z Chłopców wraz z towarzyszącymi mu wilkami dba o nie i upewnia się, że odnajdzie je ojciec, a dziecko trafi bezpiecznie do domu.

W trosce o dobro ogółu

W sumie z całego tomiku dwie ostatnie historie podobały mi się najbardziej, reszta przejdzie u mnie bez echa i za chwilę nie będę o nich pamiętać. Miyazawa pisze w spokojny, kojący sposób, a jego bajki są poetyckie, lekko oniryczne, tchnące dobrem, sprawiedliwością, skupione na społeczności i jej dobru. Przekaz jest iście japoński – trzeba dbać o lokalną społeczność, nie wykorzystywać jednostki nadmiernie w swoim własnym interesie, a dbać o interes ogółu. Wszystkie istoty powinny sobie wzajemnie pomagać, okazywać życzliwość i wsparcie, gdyż pycha, samolubstwo, nieżyczliwość czy zgoła wykorzystywanie innych przyniosą surową karę. Co ciekawe, mimo, iż baśnie japońskiego twórcy mają już niemal sto lat, nie są skostniałe ani archaiczne. Może to kwestia świeżego tłumaczenia, a z pewnością również talentu autora – opowiadane historie nie straciły na swojej aktualności ani uroku. Jednak pozostaje to pewnego rodzaju miła zabaweczka, bajeczka, która uleci mi z głowy bardzo szybko, nie zostawiając trwalszego śladu.


Moja ocena: 6/10.



Kenji Miyazawa, Wieczór festiwalu i inne baśnie
Wydawnictwo Kirin, Bydgoszcz 2024
Tłumaczenie: Michał Chodkowski, Lena Czesak, Wojciech Gęszczak, Sara Pieńkowska, Justyna Polak, Magdalena Rokita, Joanna Weldu
Liczba stron: 198
IBN: 978-83-66627-58-1

********************************************************************************

Japanese Fairy Tales

I like reaching for the new releases in local libraries. And being surprised. I often reach for things I don't know. This was also the case with Kenji Miyazawa's collection Festival Night and Other Fairy Tales. Tempted by the small format and volume, I spent one evening reading the book. I have mixed impressions, with a predominance of weak ones.

Nine Fairy Tales

The volume consists of nine fairy tales. The first one, Kenju’s Wood, tells the story of a boy who decides to plant a cedar forest. Although the local villagers initially ridicule the boy, the park becomes a place for children to play, and the beautiful cedars bring refreshment on hot days. Long after the boy's death, his memory lives on thanks to the trees he planted. In the fairy tale Night of the Festival, the boy Ryōji saves a mountain man from oppression. The creature  had no way to pay for the dumplings he ate during the feta. In return, the man brings the boy and his family a hundred bundles of branches and eight baskets of chestnuts, which is a very generous gift. The Thirty Frogs relates the story of a group of tree frogs who help the local community with small tasks. They are lured and get drunk on Toad's whiskey, and since each frog has drunk over 300 glasses, their debt to Toad is enormous. So the gang puts themselves in the service of a cunning bar owner who makes them work above their capacities. It is only when the ruler of the country changes, and with it a new law comes into effect, and Toad now has to do the slave labor he imposed on the tree frogs, that he understands his cruelty. The Ungrateful Rat tells the story of an ungrateful rodent who thinks that everything is his and is very rude and demanding to everyone he meets on her way. This is how he loses his friends and allies, and gets into trouble. Ozbel and the Elephant (in other translations also as Obbel and the Elephant) is about a threshing machine owner who lures a white elephant to work with him and soon begins to abuse him excessively. The elephant has to call his companions from the jungle to rescue him, and the dishonest merchant is killed. The tale The Spider, the Slug, and the Raccoon is about three disciples of a Forest Bear who complete their apprenticeship and start living on their own. However, because they are carried away by greed, each of them ends badly. The seventh tale, The Earthgod and the Fox, is about a god who is jealous of a blossoming cherry tree and who does not like a liar fox who visits his beloved tree too often and tells lies. The god kills the braggart fox, only to discover that nothing was behind his rival's boasting. It was only the penultimate tale, Telegraph Poles on a Moonlit Night (translated also as March by Moonlight), that I really liked. It tells the story of the nightly journeys of telegraph poles, which march along railway lines and thus traverse the world, preventing boredom. This fairy tale has a noticeable rhythm of footsteps, songs sung to the beat, and the Chancellor of Electricity, commanding an army of poles, introduces a boy he meets on a night walk to the details of the night's events. The last story, The Fourth of the Narcissus Month, shows a child's winter return home and an attack by the Snow Witch, who is helped by the Snow Boys. The cruel witch orders the child to be covered in snow, but when she leaves, one of the Boys, accompanied by his wolves, takes care of it and makes sure that his father finds it and that the child gets home safely.

In the interest of the common good

Overall, I liked the last two stories the most from the entire volume, the rest will pass without an echo in my mind and I will not remember them in a moment. Miyazawa writes in a calm, soothing way, and his fairy tales are poetic, slightly dreamlike, breathing goodness, justice, focused on the community and its good. The message is truly Japanese - you have to take care of the local community, not exploit an individual excessively in your own interest, but take care of the interest of the whole. All beings should help each other, show kindness and support, because pride, selfishness, unkindness or simply exploiting others will bring severe punishment. Interestingly, although the fairy tales of the Japanese creator are almost a hundred years old, they are not ossified or archaic. Maybe it's a matter of a fresh translation, and certainly also the author's talent - the stories told have not lost their relevance or charm. However, it remains a kind of nice toy, a fairy tale that will fly out of my head very quickly, leaving no lasting mark.



My rating: 6/10.


Author: Kenji Miyazawa
Title: Night of the Festival and Other Fairy Tales
Publishing House: Kirin, Bydgoszcz 2024
Translation: Michał Chodkowski, Lena Czesak, Wojciech Gęszczak, Sara Pieńkowska, Justyna Polak, Magdalena Rokita, Joanna Weldu
Number of pages: 198
IBN: 978-83-66627-58-1

wtorek, 28 stycznia 2025

Kyūsaku Yumeno, Piekło w butelkach (Binzume jigoku)

Piekło w butelkach piekłem dla czytelnika

Od pierwszej do ostatniej strony – jest to literatura, która mi się wymyka i której nigdy nie pojmę. Począwszy od zagmatwanego wstępu autorstwa Andrzeja Świrkowskiego, dotyczącego samego pisarza, poprzez 3 opowiadania – to nie dla mnie.

Kyūsaku Yumeno i jego deliryczna twórczość

Kyūsaku Yumeno to pisarz z wyspu Fukuoka, a jego najbardziej znaną powieścią jest futurystyczny kryminał Dogura Magura (1936). Piekło w butelkach, wydane sumptem wydawnictwa Tajfuny, to cieniutka książeczka z trzema osobnymi utworami. Pierwsze jest Piekło wariata, z niewiarygodnym narratorem – pacjentem oddziału szpitala psychiatrycznego, Hidemaro. Opowieść mężczyzn jest tak nieprawdopodobna, że zdumiony czytelnik ledwie nadąża za umysłem chorego. Jednocześnie opowiadanie jest po prostu przykre, dziwaczne, okrutne i pozostawia pewien niesmak. Potem są Dziwne sny, urywkowe oniryczne fragmenty, jakby szkice. Ostatnie jest Piekło w butelkach – teoretycznie treści trzech listów rodzeństwa, które wegetuje na niezamieszkałej przez nikogo innego wyspie i czeka na wybawienie. Brat zaczyna zerkać na siostrę z seksualnym zainteresowaniem i swoistego rodzaju hamującym g religijnym fanatyzmem. No po prostu nie.

Niestrawna literatura

Kompletnie nie mam przekonania do publikacji utworów Kyūsaku Yumeno. Jego twórczość przypomina mi z jednej strony Elfriede Jelinek w swojej obrzydliwości i pozostawaniu na granicy akceptowalnego i nieakceptowalnego, a z drugiej strony jest mi kulturowo obca i nieczytelna. Dla mnie była to strata czasu i trzeba było odłożyć powieść po niestrawnym wstępie, a nie robić drugie podejście. Ale uczymy się na błędach.

Moja ocena: 4/10.


Kyūsaku Yumeno, Piekło w butelkach
Wydawnictwo Tajfuny, Warszawa 2021
Tłumaczenie: Andrzej Świrkowski
Liczba stron: 96
ISBN: 978-83-67034-04-3

********************************************************************************

Hell in a Bottle is Hell for the Reader

From the first to the last page – this is literature that eludes me and that I will never understand. Starting with the confusing introduction by Andrzej Świrkowski, about the writer himself, through 3 short stories – it is not for me.

Kyūsaku Yumeno and his delirious work

Kyūsaku Yumeno is a writer from the island of Fukuoka, and his most famous novel is the futuristic crime novel Dogura Magura (1936). Hell in a Bottle, published by Tajfuny publishing house, is a thin book with three separate works. The first is Hell of the Madman, with an unreliable narrator – a patient of the psychiatric hospital ward, Hidemaro. The story of the man is so improbable that the astonished reader can barely keep up with the mind of the sick man. At the same time, the story is simply disturbing, strange, cruel and leaves a certain unpleasant taste. Then there are Kaimu: A Collection of Disturbing Dreams, fragmentary dreamlike fragments, as if sketches. The last one is Hell in a Bottle – theoretically the content of three letters from siblings who vegetate on an island uninhabited by anyone else and wait for salvation. The brother begins to glance at his sister with sexual interest and a kind of inhibiting religious fanaticism. Well, just no.

Indigestible Literature

I am completely unconvinced by the publication of Kyūsaku Yumeno's works. On the one hand, his work reminds me of Elfriede Jelinek in its disgust and remaining on the border of acceptable and unacceptable, and on the other hand, it is culturally alien and unreadable to me. Personally I consider it to be a waste of time and I should have put the novel aside after the indigestible introduction, and not make a second attempt. But we learn from our own mistakes.

My rating: 4/10.


Author: Kyūsaku Yumeno
Title: Hell in a Bottle
Tajfuny Publishing House, Warsaw 2021
Translation: Andrzej Świrkowski
Number of pages: 96
ISBN: 978-83-67034-04-3

środa, 19 czerwca 2024

Kakuzō Okakura, Księga herbaty (The Book of Tea)

W krótkiej formie wiele treści

To moje drugie podejście do tej króciutkiej pozycji. Zaczęłam ją czytać z początkiem roku, ale wydała mi się trudna i nie miałam na nią przestrzeni. Teraz sięgnęłam po Księgę herbaty ponownie i jak się można było spodziewać, połknęłam w jeden dzień. Nadal uważam, że nie jest to łatwa lektura, mało tego – dość zaskakująca! Spodziewałam się opisów gatunków herbaty, a dostałam opis ceremonii herbacianych, pawilonów, ikebany czy wprowadzenie do taoizmu i filozofii zen. Chociaż tekst powstał już ponad 100 lat temu, jest zaskakująco świeży i aktualny i można go czytać wielokrotnie, za każdym razem odkrywając coś nowego.

Postępowy autor

Kakuzō Okakura, znany również jako Okakura Tenshin, to japoński naukowiec, krytyk sztuki, wybitny kolekcjoner i znawca. Żył w latach 1863-1913. Trafił na otwarcie Japonii na gości z zachodu, od dzieciństwa uczył się angielskiego, studiował na Uniwersytecie w Tokio, gdzie poznał historyka Ernesta Fellonosę. Wielokrotnie podróżował – był zarówno w Europie, jak i Stanach Zjednoczonych. Po powrocie założył i został dyrektorem Tokijskiej Szkoły Sztuk Pięknych. W późniejszych latach był kuratorem departamentu sztuki japońskiej i chińskiej w Muzeum Sztuk Pięknych w Bostonie.  

Luźno dookoła herbaty

Księga herbaty to 80-stronicowa książeczka o herbacie w pięknym, starannym wydaniu Karakteru. Poprzedzona jest krótkim, biograficznym wstępem Urszuli Mach-Bryson. Kolejne rozdziały traktują co prawda o herbacie, ale na próżno by człowiek szukał jej gatunków czy metod parzenia. Książka jest raczej wymówką do rozprawiania o kulturze wschodu, o jej niuansach, odcieniach, znaczeniach. Dla mnie odkryciem był opis pawilonu herbacianego, jego budowy, znaczenia detali architektonicznych. Podobną funkcję ma rozdział o ikebanie – sztuce układania kwiatów. Dopasowanie roślin do innych ozdób podczas ceremonii podawania herbaty zawsze będzie umykało naszym prostackim zachodnim gustom.

Źródło inspiracji dla kolejnych pokoleń

Książka może być też swoistego rodzaju poradnikiem dla osób potrzebujących wskazówek.

Zachowywać właściwe proporcje rzeczy i ustępować miejsca innym, nie tracąc przy tym własnej pozycji – oto sekret powodzenia w dramacie świata doczesnego. (s. 39)

Ja wyciągnęłam choćby taką złotą myśl dla siebie. Kakuzō Okakura skłania do myślenia, lektury w skupieniu, wyciszeniu. Powtórzę, co napisałam we wstępie – książka w ogóle się nie zestarzała, równie dobrze mogłaby powstać kilka lat temu. To robi spore wrażenie i sprawia, że pozycja będzie tak samo aktualna za kolejnych sto lat, a następni czytelnicy wyciągną z niej coś dla siebie.

Moja ocena: 8/10.


Kakuzō Okakura, Księga herbaty
Wydawnictwo Karakter, Kraków 2017
Tłumaczenie: Maria Kwiecińska-Decker
Liczba stron: 80
ISBN: 978-83-65271-49-5

*********************************************************************************

A lot of content in a short form

This is my second attempt at this short book. I started reading it at the beginning of the year, but I found it difficult and had no space for it. Now I picked up The Book of Tea again and, as one might expect, I devoured it in one day. I still think it's not an easy read, and what's more, it's quite surprising! I expected passages on different tea types, but what I got was a description of tea ceremonies, pavilions, ikebana and an introduction to Taoism and Zen philosophy. Although the text was written over 100 years ago, it is surprisingly fresh and current and can be read many times, to discover something new each time.

Progressive author

Kakuzō Okakura, also known as Okakura Tenshin, is a Japanese scientist, art critic, outstanding collector and connoisseur. He lived from 1863 to 1913. He was a witness of  the opening of Japan to Western guests, learned English from early childhood, and studied at the University of Tokyo, where he met the historian Ernest Fellonosa. He traveled many times - he was in Europe, the United States and in India. Upon his return, he founded and became the director of the Tokyo School of Fine Arts. In later years, he was a curator of the department of Japanese and Chinese art at the Museum of Fine Arts in Boston.

Loosely around the tea

The Book of Tea is an 80-page book about tea in a beautiful, careful Karakter edition. It is preceded by a short, biographical introduction by Urszula Mach-Bryson. The next chapters are about tea, but it would be in vain to look for its types or brewing methods. The book is rather an excuse to talk about Eastern culture, its nuances, shades and meanings. For me, the discovery was the description of the tea pavilion, its construction, and the importance of architectural details. The chapter on ikebana - the art of flower arranging - has a similar function. Matching plants with other decorations during a tea ceremony will always elude our crude Western tastes.

A source of inspiration for subsequent generations

The book can also be a kind of guide for people who need it.

Maintaining the right proportions of things and giving way to others, without losing your own position - this is the secret of success in the drama of the temporal world. (p. 39)

I drew at least this golden thought for myself. Kakuzō Okakura makes you think, read with concentration and focus. I will repeat what I wrote in the introduction - the book has not aged at all, it could as well have been written a few years ago. This makes quite an impression and means that the book will be just as relevant in another hundred years, and that subsequent readers will draw something from it for themselves.

My rating: 8/10.



Author: Kakuzō Okakura
Title: The Book of Tea
Publishing House: Karakter, Kraków 2017
Translation: Maria Kwiecińska-Decker
Number of pages: 80
ISBN: 978-83-65271-49-5