niedziela, 22 lutego 2026

Maja Mozga-Górecka, Figlarnie. Przestrzenie radykalnej prywatności

Trudno o architekturze

Po bardzo ciekawych dla mnie książkach Filipa Springera o architekturze, sięgnęłam po polecaną przez Magazyn Vogue pozycję Mai Mozgi-Góreckiej Figlarnie. Przestrzenie radykalnej prywatności. Książka jest dla mnie na tyle istotna, że zawiera rozdział o Alvarze Aalto, jednym z najważniejszych fińskich architektów, więc chciałam się z nim zapoznać przed wyjazdem do Finlandii. W sześciu rozdziałach autorka pokazuje różne koncepcje architektury, a o większości tych projektów nie miałam pojęcia.

Prywatność do odpoczynku

Rozdział pierwszy poświęcony jest Białemu Domowi na warszawskich Łazienkach wedle projektu Dominika Merliniego za czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jednak oprócz samej koncepcji współistnienia człowieka i natury w tej części autorka poświęca sporo przestrzeni samej idei prywatności w architekturze, podkreślając raczej jej wcześniejszy brak. Od pałaców królewskich po chłopskie zagrody, ludzie mieszkali wspólnie, często w dużych grupach, przeżywając sytuacje dla nas całkowicie prywatne – współżycie, poród, śmierć – wspólnie. Następnie Mozga-Górecka przygląda się buduarowi jako przestrzeni kobiecej, niedostępnej męskiemu oku. Wchodzimy z wizytą na Bergstrasse 19 w Wiedniu, gdzie swój pierwszy gabinet miał przez 47 lat Zygmunt Freud. Musiał go w pośpiechu opuścić w 1938 roku, ale autorce udaje się odtworzyć tą mocno przytłaczającą przestrzeń, pełną kolekcjonerskich bibelotów i figurek, gdzie pacjenci, bez natykania się na siebie, mogli zagłębiać się w pogmatwane ścieżki własnej psychiki.

Prywatność do ukrywania

Następnie dziennikarka odwiedza prywatne domy zaprojektowane przez dwóch architektów – Willę Müllerów austriackiego architekta Adolfa Loosa w Pradze w dzielnicy Ořechovka, oraz dom Carlo Mollino w Turynie przy via Napione 2. Surowy i masywny dom praski skrywa niezwykle skomplikowane i ciekawe wnętrze zbudowane zgodnie z założeniami Raumplanu, gdzie pokoje są na różnych poziomach w domu, mają różną wysokość i kubaturę, odpowiadającą ich funkcji. Choć formalnie dom ma 4 piętra, to dociekliwi badacze naliczyli aż jedenaście różnych poziomów w reprezentacyjnej rezydencji zamożnego właściciela firmy budowlanej. Cieniem na budowli kładzie się fatalna reputacja jego projektanta, sądownie skazanego za molestowanie dzieci. Również drugi budynek, tym razem prywatna rezydencja samego architekta, Carlo Mollino, w środku starannie zaprojektowana, z bogactwem symboliki, był miejscem wątpliwych praktyk właściciela – mężczyzna zapraszał różne kobiety i fotografował ich akty. Jeszcze ciekawsza wydaje się interpretacja samego wnętrza: „Zdaniem Fulvia mieszkanie przy via Napione ucieleśnia funeralne wierzenia starożytnych Egipcjan i pomyślane zostało jako grób własny artysty, do którego na podobieństwo piramid niepowołani nie mieli wstępu” (s. 217). Tutaj prywatność przechodzi na drugą stronę i ma ukrywać skłonności właściciela lokalu. „Przypadek enigmatycznego Mollina najlepiej ilustruje, jak kłopotliwe, a właściwie niemożliwe, jest badanie prywatności. Im bliżej chcemy się jej przyjrzeć, tym bardziej nam umyka (s. 226), pisze Autorka.

Czy w ogóle prywatność?

Mam dwa problemy z książką Mozgi-Góreckiej. Wydaje mi się ona zbiorem dość przypadkowych esejów, zebranych pod tytułem prywatności, ale niekoniecznie faktycznie jej poświęconym. Dlatego mam kłopot z doczepieniem ostatniego rozdziału książki, poświęconego Alvarowi Aalto i jego drugiej żonie, Elissie. Rozdział ten pokazuje bowiem nie tylko prywatny dom pary, wybudowany na wyspie, ale również przekrój twórczości architekta z różnych etapów twórczości. Drugi problem jest taki, że książka napisana jest bardzo naukowym językiem, z wieloma przypisami, wydała mi się w wielu momentach nadmiernie trudna i nieprzystępna. Po przeczytaniu rozdziału miałam kłopot, z podsumowaniem, o czym on w zasadzie traktuje.

Co dalej?

Na pewno zostaną ze mną wzmiankowane przez Autorkę budynki i projekty twórców z całego świata, które oznaczyłam sobie na mapach Googla w poszczególnych krajach – może kiedyś uda mi się je zobaczyć. Sprawdzę wtedy, ile z treści książki we mnie jeszcze rezonuje i czy zgadzam się ze spostrzeżeniami zawartymi w tej publikacji. Schodzę z tej czytelniczej areny pokonana.

Moja ocena: 5/10.


Maja Mozga-Górecka, Figlarnie. Przestrzenie radykalnej prywatności
Wydawnictwo Karakter, Kraków 2026
Liczba stron: 288
ISBN: 978-83-68059-94-6

******************************************************************************

A Difficult Read on Architecture

After Filip Springer's books on architecture, which I found very interesting, I picked up Maja Mozga-Górecka's Playful: Spaces of Radical Privacy, recommended by Vogue Magazine. The book was interesting to me as it includes a chapter on Alvaro Aalto, one of the most important Finnish architects, so I wanted to read it before my trip to Finland. In six chapters, the author presents various concepts of architecture and privacy, most of which I was unaware of.

Privacy for Rest

The first chapter is devoted to the White House in Warsaw's Łazienki Park, designed by Dominik Merlini during the reign of Stanisław August Poniatowski. However, in addition to the concept of the coexistence of humans and nature, in this section the author devotes considerable space to the very idea of ​​privacy in architecture, rather emphasizing its previous lack of existence. From royal palaces to peasant farms, people lived together, often in large groups, experiencing situations that are entirely private to uscohabitation, childbirth, death—together. Mozga-Górecka then examines the boudoir as a feminine space, inaccessible to the male eye. We visit Bergstrasse 19 in Vienna, where Sigmund Freud had his first office for 47 years. He had to leave in a hurry in 1938, but the author manages to recreate this overwhelming space, filled with collectibles and figurines, where patients, without encountering each other, could delve into the tangled paths of their own psyches.

Privacy to Hide

Next, the journalist visits private homes designed by two architects – the Müller Villa by Austrian architect Adolf Loos in Prague's Ořechovka district, and the Carlo Mollino house in Turin at Via Napione 2. The austere and massive Prague house conceals an incredibly complex and interesting interior, built according to Raumplan principles, where rooms are located on different levels within the house, varying in height and volume, reflecting their function. Although the house formally has four floors, inquisitive researchers have counted as many as eleven different levels in the representative residence of a wealthy construction company owner. The building is overshadowed by the disastrous reputation of its designer, who was convicted of child molestation. The second building, this time the private residence of the architect Carlo Mollino himself, also boasts a carefully designed interior rich in symbolism, and was the site of questionable practices by its owner – he invited various women and photographed their nudes. The interpretation of the interior itself seems even more interesting: "According to Fulvio, the apartment on Via Napione embodies the funerary beliefs of the ancient Egyptians and was conceived as the artist's own tomb, to which, like the pyramids, unauthorized persons were barred" (p. 217). Here, privacy takes a backseat and is intended to conceal the owner's inclinations. "The case of the enigmatic Mollino best illustrates how troublesome, or rather impossible, the study of privacy is. The closer we try to look at it, the more it eludes us (p. 226)," writes the author.

Is there any privacy at all?

I have two problems with Mozga-Górecka's book. It seems to me to be a collection of rather random essays, grouped under the title of privacy, but not necessarily actually devoted to it. That's why I have trouble attaching the last chapter of the book, devoted to Alvar Aalto and his second wife, Elissa. This chapter shows not only the couple's private house, built on an island, but also a cross-section of the architect's work from various stages of his career. The second problem is that the book is written in a very scholarly language, with many footnotes, and at many points it seemed excessively difficult and inaccessible. After reading the chapter, I had trouble summarizing what it was actually about.

What next?

The author had mentioned the buildings and projects by artists from around the world, and I have marked tchem on Google Maps in individual countries – maybe someday I'll be able to see them. Then I'll see how much of the book's content still resonates with me and whether I agree with the observations contained in this publication. I leave this reading arena defeated.

My rating: 5/10.

Author: Maja Mozga-Górecka
Title: Playful. Spaces of Radical Privacy (book not translated to English as of Feb 2026)
Publishing House: Karakter, Kraków 2026
Number of pages: 288
ISBN: 978-83-68059-94-6

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz