Trudno o architekturze
Po bardzo ciekawych dla mnie książkach
Filipa Springera o architekturze, sięgnęłam po polecaną przez Magazyn Vogue
pozycję Mai Mozgi-Góreckiej Figlarnie. Przestrzenie radykalnej prywatności.
Książka jest dla mnie na tyle istotna, że zawiera rozdział o Alvarze Aalto,
jednym z najważniejszych fińskich architektów, więc chciałam się z nim zapoznać
przed wyjazdem do Finlandii. W sześciu rozdziałach autorka pokazuje różne
koncepcje architektury, a o większości tych projektów nie miałam pojęcia.
Prywatność do odpoczynku
Rozdział pierwszy poświęcony jest
Białemu Domowi na warszawskich Łazienkach wedle projektu Dominika Merliniego za
czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jednak oprócz samej koncepcji
współistnienia człowieka i natury w tej części autorka poświęca sporo przestrzeni
samej idei prywatności w architekturze, podkreślając raczej jej wcześniejszy
brak. Od pałaców królewskich po chłopskie zagrody, ludzie mieszkali wspólnie,
często w dużych grupach, przeżywając sytuacje dla nas całkowicie prywatne –
współżycie, poród, śmierć – wspólnie. Następnie Mozga-Górecka przygląda się
buduarowi jako przestrzeni kobiecej, niedostępnej męskiemu oku. Wchodzimy z
wizytą na Bergstrasse 19 w Wiedniu, gdzie swój pierwszy gabinet miał przez 47
lat Zygmunt Freud. Musiał go w pośpiechu opuścić w 1938 roku, ale autorce udaje
się odtworzyć tą mocno przytłaczającą przestrzeń, pełną kolekcjonerskich
bibelotów i figurek, gdzie pacjenci, bez natykania się na siebie, mogli zagłębiać
się w pogmatwane ścieżki własnej psychiki.
Prywatność do ukrywania
Następnie dziennikarka odwiedza
prywatne domy zaprojektowane przez dwóch architektów – Willę Müllerów austriackiego
architekta Adolfa Loosa w Pradze w dzielnicy Ořechovka, oraz dom Carlo Mollino w
Turynie przy via Napione 2. Surowy i masywny dom praski skrywa niezwykle
skomplikowane i ciekawe wnętrze zbudowane zgodnie z założeniami Raumplanu,
gdzie pokoje są na różnych poziomach w domu, mają różną wysokość i kubaturę,
odpowiadającą ich funkcji. Choć formalnie dom ma 4 piętra, to dociekliwi
badacze naliczyli aż jedenaście różnych poziomów w reprezentacyjnej rezydencji zamożnego
właściciela firmy budowlanej. Cieniem na budowli kładzie się fatalna reputacja
jego projektanta, sądownie skazanego za molestowanie dzieci. Również drugi budynek,
tym razem prywatna rezydencja samego architekta, Carlo Mollino, w środku starannie
zaprojektowana, z bogactwem symboliki, był miejscem wątpliwych praktyk właściciela
– mężczyzna zapraszał różne kobiety i fotografował ich akty. Jeszcze ciekawsza
wydaje się interpretacja samego wnętrza: „Zdaniem Fulvia mieszkanie przy via
Napione ucieleśnia funeralne wierzenia starożytnych Egipcjan i pomyślane
zostało jako grób własny artysty, do którego na podobieństwo piramid
niepowołani nie mieli wstępu” (s. 217). Tutaj prywatność przechodzi na drugą
stronę i ma ukrywać skłonności właściciela lokalu. „Przypadek enigmatycznego Mollina
najlepiej ilustruje, jak kłopotliwe, a właściwie niemożliwe, jest badanie
prywatności. Im bliżej chcemy się jej przyjrzeć, tym bardziej nam umyka (s. 226),
pisze Autorka.
Czy w ogóle prywatność?
Mam dwa problemy z książką Mozgi-Góreckiej.
Wydaje mi się ona zbiorem dość przypadkowych esejów, zebranych pod tytułem
prywatności, ale niekoniecznie faktycznie jej poświęconym. Dlatego mam kłopot z
doczepieniem ostatniego rozdziału książki, poświęconego Alvarowi Aalto i jego
drugiej żonie, Elissie. Rozdział ten pokazuje bowiem nie tylko prywatny dom
pary, wybudowany na wyspie, ale również przekrój twórczości architekta z
różnych etapów twórczości. Drugi problem jest taki, że książka napisana jest
bardzo naukowym językiem, z wieloma przypisami, wydała mi się w wielu momentach
nadmiernie trudna i nieprzystępna. Po przeczytaniu rozdziału miałam kłopot, z
podsumowaniem, o czym on w zasadzie traktuje.
Co dalej?
Na pewno zostaną ze mną wzmiankowane
przez Autorkę budynki i projekty twórców z całego świata, które oznaczyłam sobie
na mapach Googla w poszczególnych krajach – może kiedyś uda mi się je zobaczyć.
Sprawdzę wtedy, ile z treści książki we mnie jeszcze rezonuje i czy zgadzam się
ze spostrzeżeniami zawartymi w tej publikacji. Schodzę z tej czytelniczej areny
pokonana.
Moja ocena: 5/10.
Maja Mozga-Górecka, Figlarnie. Przestrzenie radykalnej prywatności
Wydawnictwo Karakter, Kraków 2026
Liczba stron: 288
ISBN: 978-83-68059-94-6
******************************************************************************
A Difficult Read on
Architecture
After Filip Springer's books on
architecture, which I found very interesting, I picked up Maja Mozga-Górecka's Playful:
Spaces of Radical Privacy, recommended by Vogue Magazine. The book was interesting
to me as it includes a chapter on Alvaro Aalto, one of the most important
Finnish architects, so I wanted to read it before my trip to Finland. In six
chapters, the author presents various concepts of architecture and privacy,
most of which I was unaware of.
Privacy for Rest
The first chapter is devoted to
the White House in Warsaw's Łazienki Park, designed by Dominik Merlini during
the reign of Stanisław August Poniatowski. However, in addition to the concept
of the coexistence of humans and nature, in this section the author devotes
considerable space to the very idea of privacy
in architecture, rather emphasizing its previous lack of existence. From royal
palaces to peasant farms, people lived together, often in large groups,
experiencing situations that are entirely private to us—cohabitation,
childbirth, death—together. Mozga-Górecka then examines the boudoir as a
feminine space, inaccessible to the male eye. We visit Bergstrasse 19 in
Vienna, where Sigmund Freud had his first office for 47 years. He had to leave
in a hurry in 1938, but the author manages to recreate this overwhelming space,
filled with collectibles and figurines, where patients, without encountering
each other, could delve into the tangled paths of their own psyches.
Privacy to Hide
Next, the journalist visits
private homes designed by two architects – the Müller Villa by Austrian
architect Adolf Loos in Prague's Ořechovka district, and the Carlo Mollino
house in Turin at Via Napione 2. The austere and massive Prague house conceals an
incredibly complex and interesting interior, built according to Raumplan
principles, where rooms are located on different levels within the house,
varying in height and volume, reflecting their function. Although the house
formally has four floors, inquisitive researchers have counted as many as
eleven different levels in the representative residence of a wealthy
construction company owner. The building is overshadowed by the disastrous
reputation of its designer, who was convicted of child molestation. The second
building, this time the private residence of the architect Carlo Mollino
himself, also boasts a carefully designed interior rich in symbolism, and was
the site of questionable practices by its owner – he invited various women and
photographed their nudes. The interpretation of the interior itself seems even
more interesting: "According to Fulvio, the apartment on Via Napione
embodies the funerary beliefs of the ancient Egyptians and was conceived as the
artist's own tomb, to which, like the pyramids, unauthorized persons were
barred" (p. 217). Here, privacy takes a backseat and is intended to
conceal the owner's inclinations. "The case of the enigmatic Mollino best
illustrates how troublesome, or rather impossible, the study of privacy is. The
closer we try to look at it, the more it eludes us (p. 226)," writes the
author.
Is there any privacy at all?
I have two problems with
Mozga-Górecka's book. It seems to me to be a collection of rather random
essays, grouped under the title of privacy, but not necessarily actually
devoted to it. That's why I have trouble attaching the last chapter of the
book, devoted to Alvar Aalto and his second wife, Elissa. This chapter shows
not only the couple's private house, built on an island, but also a
cross-section of the architect's work from various stages of his career. The
second problem is that the book is written in a very scholarly language, with
many footnotes, and at many points it seemed excessively difficult and
inaccessible. After reading the chapter, I had trouble summarizing what it was
actually about.
What next?
The author had mentioned the
buildings and projects by artists from around the world, and I have marked tchem
on Google Maps in individual countries – maybe someday I'll be able to see
them. Then I'll see how much of the book's content still resonates with me and
whether I agree with the observations contained in this publication. I leave
this reading arena defeated.
My rating: 5/10.
Title: Playful. Spaces of Radical Privacy (book not translated to English as of Feb 2026)
Publishing House: Karakter, Kraków 2026
Number of pages: 288
ISBN: 978-83-68059-94-6






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz