Czy po powrocie z Finlandii można czytać cokolwiek innego niż Muminki? Zrobiłam więc sobie powrót do dzieciństwa i wróciłam do Muminkowej serii, którą pamiętałam już tylko fragmentarycznie. Uważam, że był to całkiem udany powrót, a Dolina Muminków spod koca z kubkiem gorącej herbaty nawet zimą wydawała się przyjemnym miejscem. I to chyba Zima w Dolinie Muminków podobała mi się najbardziej. Ale idźmy po kolei.
Duże Trolle i mała powódź (Småtrollen
och den stora översvämningen), 1945
Za Chiny Ludowe nie mogę tej
książeczki w domu znaleźć, pozostaje do usupełnienia.
Kometa nad Doliną Muminków (Kometen kommer), 1946
W drugim tomie Muminkowej sagi
Ryjek odkrywa jaskinię, która spełni bardzo ważną rolę w fabule, oraz pragnie
się zaprzyjaźnić ze stworzeniem, które zaczyna się na K a kończy na T, do grona
mieszkańców domu Muminków dołącza filozofujący Piżmowiec, który tak bardzo
straszy rodzinę Muminków nadchodzącym niebezpieczeństwem, że Muminek wraz z
Ryjkiem postanawiają wyruszyć na wyprawę do Obserwatorium w Górach Samotnych,
żeby przekonać się, czy do świata faktycznie zbliża się wielka kometa. W podróży
spotykają Włóczykija, który towarzyszy im do samego końca, uprzyjemnia podróż
opowieściami i grą na organkach. Po drodze spotykają również Paszczaka, który
pomaga im wyjść ze szczeliny na powierzchnię po utracie tratwy, biorąc ich
początkowo za rzadkie oazy kolekcjonowanych przez niego owadów. Muminek
dowiaduje się, że są na świecie inne Muminki, które w zależności od nastroju
potrafią zmieniać kolor. W jego myślach zaczyna dominować Panna Migotka. Kiedy
po wielu przygodach drużynie udaje się dotrzeć do Obserwatorium, i to Ryjek,
posługując się pochlebstwem, dowiaduje się, że kometa „powinna zetknąć się z
ziemią siódmego sierpnia o godzinie ósmej czterdzieści dwie wieczorem. Może
cztery sekundy później” (s. 103). Przyjaciołom zostają tylko cztery dni na
powrót do domu, droga jest długa i niebezpieczna, a ekipa wciąż się rozrasta –
dołącza Panna Migotka i jej brat Migotek. Po drodze czeka ich piękny dancing,
ale również przeprawa na szczudłach przez wyschnięte morze, spotkanie kolejnego
Paszczaka, tym razem kolekcjonującego znaczki, tornado i powrót do domu niemal
w ostatniej chwili. Rodzinie udaje się schronić w Ryjkowej grocie, a kometa
dociera do ziemi i się od niej odbija. Są uratowani!
Ponieważ książka ukazała się w
1946 roku, nawiązania do właśnie zakończonej II wojny światowej są czytelne. Jeden
z młodszych braci Tove został zaciągnięty do armii na czas trwania konfliktu i
jako starsza siostra Tove bardzo się o niego niepokoiła.
Ilustracje: Tove Jansson
Nasza Księgarnia, Warszawa 1988
Tłumaczenie: Teresa Chłapowska
Liczba stron: 256
ISBN: (978-)83-10-09138-9
********************************************************************************
W Dolinie Muminków (Trollkarlens
hatt), 1948
Dwa lata później ukazuje się W
Dolinie Muminków, po raz pierwszy z charakterystyczną dla dalszych tomów
mapą. Po przespaniu stu dni i stu nocy Muminek budzi się wiosną i wraz z
Włóczykijem postanawiają zrobić cos niezwykłego – wspiąć się na szczyt góry
jako pierwsi tej wiosny. Okazuje się, że ktoś tam przed nimi był – na miejscu
zastają sporych rozmiarów kapelusz, który Muminek postanawia zabrać w prezencie
dla Tatusia. Kapelusz okazuje się jednak na niego za duży, więc zostaje
potraktowany jako kosz na śmieci. Jednak nie jest to zwykłe nakrycie głowy –
cokolwiek do niego trafi, ulega przemianie. Tak z wyrzuconych przez Muminka
skorupek po jajkach powstają dostarczające przyjaciołom rozrywki na cały dzień
puszyste obłoczki, na których można latać. Kiedy jednak podczas zabawy w
chowanego ukryty pod kapeluszem Muminek przemienia się w nierozpoznawalnego
stworka, i tylko jego Mamusia poznaje swoje dziecko, figle kapelusza przestają
być znośne. Kapelusz zostaje wyrzucony do rzeki, ale utyka po drodze i zamienia
wodę w sok malinowy, więc Muminek z Włóczykijem odpowiedzialnie chowają go do groty
Ryjka. Nigdy nie dowiemy się, w co została przemieniona sztuczna szczęka Piżmowca,
który do tej groty postanowił się wprowadzić… Tatuś Muminka zabiera rodzinę na
wycieczkę, którą Paszczak prawie przypłaci życiem – okazuje się, że wyspa
należy do Hatifnatów, a Paszczak zabrał im barometr. Wyprawa kończy się triumfalnym
powrotem z Samotnej Wyspy łodzią obładowaną skarbami znalezionymi na plaży po
wielkiej burzy z poprzedniego wieczora. Udaje im się również złowić ogromnego Mameluka,
który zostanie upieczony w ognisku i zjedzony. Do historii wkraczają Topik i
Topcia z tajemniczą walizką zawierającą nieznany skarb, jak się okazuje –
zrabowany Buce. Lodowaty stwór zgadza się jednak oddać skarb za Magiczny
Kapelusz. Smutek Muminka po odejściu Włóczykija skłania Topika i Topcię do
pokazania Muminkowi skarbu z ich walizeczki – to Królewski Rubin, którego
poszukuje Czarnoksiężnik. Rubin ten będą mogli zobaczyć wszyscy mieszkańcy
Doliny na przyjęciu zorganizowanym przez Mamusię Muminka z okazji odnalezienia
jej torebki. Z księżyca jego blask dostrzegł Czarodziej i bezzwłocznie pojawił
się na przyjęciu by go zdobyć – szukał go trzysta lat. Ponieważ Topik i Topcia
nie chcą mu podarować ani sprzedać klejnotu, poczęstowany posiłkiem magik
proponuje wszystkim spełnienie jednego życzenia. Tak Mamusia Muminka zamienia
tęsknotę synka za Włóczykijem w oczekiwanie, Tatuś Muminka dostaje piękną
oprawę na swoje pamiętniki, Muminek wysyła Włóczykijowi zastawiony potrawami
stół, Piżmowiec odzyskuje swoją książkę pod zmienionym tytułem O
potrzebności wszystkiego, Ryjek dostaje piękną łódź, a Topik i Topcia
proszą o dokładnie taki sam rubin jaki mają, żeby sprezentować go szczodremu
Czarodziejowi. Wszyscy wracają do domów szczęśliwi – „Teraz chłodna jesień
wkroczy do Doliny Muminków. Bo inaczej jakże mogłaby znowu przyjść wiosna?” (s.
220).
Ilustracje: Tove Jansson
Nasza Księgarnia, Warszawa 1990
Tłumaczenie: Irena Szuch-Wyszomirska
Liczba stron: 224
ISBN: (978-)83-10-08160-X
![]() |
| Zdjęcie oryginalnej ilustracji T. Janssen |
Tatuś Muminka, stawiając czoło
groźnej chorobie (przeziębienie), przestraszony nadciągającym rychłym końcem,
postanawia spisać pamiętniki ze swojego życia. Okazuje się, że jego dzieciństwo
i młodość obfitowały w przygody i nie brakowału mu dramatyzmu. Tatuś Muminka trafił
do domu dla podrzutków prowadzonego przez Ciotkę Paszczaka, osobę szalenie wymagającą
i surową. Dlatego też Tatuś muminka postanawia uciec, dzięki czemu poznaje wynalazcę
Fredriksona i uczestniczy w budowie statku Symfonia Mórz, a potem wyrusza wraz
z inżynierem oraz jego towarzyszami Wiercipiętkiem (jak się potem okazało,
ojcem Ryjka) i Jokiem (ojcem Włóczykija). Muminek bohatersko ratuje osobę
ściganą przez Bukę (jak się okazuje, Ciotkę Paszczaka, szczęśliwie porwaną
później przez Gryzilepki), przeżywa wielki sztorm na morzu, uczestniczy w balu
u autokraty, oswaja ducha, zwiedza morskie głębiny i w końcu poznaje Mamusię
Muminka.
Pamiętniki Tatusia są klarownym
nawiązaniem do literatury pamiętnikarskiej, z zachowaniem wielu
charakterystycznych cech – Tatuś Muminka pod każdym rozdziałem zamieszcza krótkie
streszczenie, czego się czytelnik w tej części może spodziewać (jak w
pamiętnikach Casanovy z 1820 roku), z pierwszoosobową narracją i nie do końca
wiarygodnym narratorem, opisującym wszystkie wydarzenia ze swojej perspektywy.
Ten tom ma charakter nieco awanturniczy, rozszerzający świat Muminków, choć wielu
postaci więcej już nie spotkamy (Jok, Wiercipiętek, Fredrikson, Ciotka Paszczaka).
Ilustracje: Tove Jansson
Nasza Księgarnia, Warszawa 1990
Tłumaczenie: Teresa Chłapowska
Liczba stron: 272
ISBN: 978-83-10-09137-0
******************************************************************************
Lato Muminków (Farlig midsommar), 1954
Ten uroczy tom dzieje się latem,
kiedy to Mamusia Muminka przygotowuje synkowi piękny stateczek z brzozowej kory,
a Muminek wie, że to dla niego (Mama każdego lata robi pierwszy okręt dla tego,
kogo najbardziej lubi, s. 9). Góra ziejąca ogniem powoduje wielką powódź –
najpierw rodzina Muminków traci dostęp do niższych pięter w domu i po wszystkie
przybory kuchenne i zapasy trzeba nurkować, ale potem całkiem musi opuścić dom,
przenosząc się do opustoszałego pływającego teatru. Poznają szczura teatralnego
Emmę, która jest złośliwa i wyniosła, a w nocy odcina przycumowany dom,
porzucając Muminka i Pannę Migotkę śpiących na drzewie. Włóczykij, który nie
zdążył na wiosnę wrócić do Doliny, planuje zemstę na Dozorcy Parku, który
wszystkiego zabrania, i wysiewa mu Hatifnaty na terenie parku. Kiełkujące i
rażące prądem stworki wypłaszają Dozorcę, a pod jego nieobecność Włóczykij
usuwa wszystkie tabliczki z zakazami, przez co sieroty, którymi opiekował się
Dozorca, podążają za Włóczykijem. W innej części kraju podczas Nocy
Świętojańskiej pewna smutna Filifionka czeka na swoją znienawidzoną rodzinę,
którą zaprosiła na kolację, ale rodzina ta się nie pojawia. Zamiast tego
pojawia się Muminek i Panna Migotka, uwalniając Filifionkę od przykrego
obowiązku. Cała trójka je razem kolację, a potem znajduje tablice powyrywane
przez Włóczykija i spala je w wielkim ognisku, za co rano zostają aresztowani
przez Dozorcę. Tatuś Muminka pisze sztukę teatralną Narzeczone lwa, a Dozorca
bardzo chce się udać na premierę, w związku z czym prosi swoją kuzynkę o
przypilnowanie jego więźniów. Jednak kiedy kuzynka dowiaduje się, że jej
więźniowie są niewinni, wypuszcza ich i wszyscy udają się na premierę. Wszystko
dobrze się kończy.
Musze przyznać, że to mój
najmniej ulubiony tom, zawierający stosunkowo mało letnich elementów. Znowu
wraca powódź, niebezpieczeństwo, które zabiera Muminkom dom na ukochane lato,
nie pozwala Tatusiowi uprawiać tytoniowego ogródka, a Muminkowi i jego
przyjaciołom wypoczywać na plaży. Emma jest złośliwa i przekonana o ważności
teatru.
Ilustracje: Tove Jansson
Nasza Księgarnia, Warszawa 1990
Tłumaczenie: Irena Szuch-Wyszomirska
Liczba stron: 192
ISBN: (978-)83-10-08552-4
**********************************************************************************
![]() |
| Makieta z książki autorstwa T. Jansson i T. Pietila |
Moja krótka zimowa wizyta w
Finlandii pozwoliła mi inaczej spojrzeć na Zimę Muminków. Otóż którejś
zimy Muminek budzi się niedługo po Nowym Roku, ale jego rodzina pozostaje
głęboko uśpiona. Zaskoczony, wychodzi na zewnątrz i zaczyna odkrywać nieznany
mu świat – odkrywa jazdę na nartach, dowiaduje się, skąd się bierze śnieg,
przeżywa spotkanie z Lodową Panią, obserwując ją z bezpiecznego wnętrza kabiny
kąpielowej, oraz zawiera masę nowych przyjaźni – z Too-tiki, Paszczakiem z
mosiężną trąbą, który kocha jazdę na nartach i wszystkich do niej zachęca, psa
Ynka, który marzy o spotkaniu z braćmi wilkami, dopóki nie przekona się, że
ostatnie, co ich łączy, to więzy braterstwa, drobinkę Salome czy zapominalską
wiewiórkę. Poznaje również swojego Przodka, którego z ciekawością obserwuje.
Too-tiki uczy go samodzielności: Wszystko trzeba odkryć samemu – powiedziała. –
również przejść przez to zupełnie samemu. S. 164. I faktycznie, dla mnie jest
po powieść o dorastaniu – o konieczności mierzenia się z wieloma momentami
codzienności samotnie, samodzielnym podejmowaniu decyzji i ponoszeniu ich
konsekwencji, dojrzewaniu. Wydaje się, że po tej zimie Muminek jest trochę
inny. Kiedy Panna Migotka chce przykryć pierwszego krokusa szklanką, żeby nie
zmarzł, mówi jej: Myślę, że wyjdzie mu to na dobre, jeżeli będzie miał trochę
trudności. S. 188. Trudno nie odnieść jego słów do niego samego.
Ilustracje: Tove Jansson
Nasza Księgarnia, Warszawa 1990
Tłumaczenie: Irena Szuch- Wyszomirska
Liczba stron: 192
ISBN: (978-)83-10-08578-8
********************************************************************************
![]() |
| Zdjęcie z Muzeum Muminków w Tampere |
Siódmy tom stanowi zbiór
niepowiązanych ze sobą dziewięciu opowiadań. W Wiosennej piosence
Włóczykij spotyka na swojej ścieżce bezimienne stworzonko, wyraźnie poruszone
spotkaniem tak legendarnej postaci. Włóczykij nadaje mu imię, Ti-ti-uu („[…]
rozumiesz, z wesołym początkiem i z trochę smutnym „u” na końcu”, s. 19), ale
poza tym jest oschły i zirytowany. Zwierzątko znika, ale Włóczykija dręczą
wyrzuty sumienia i wraca, by je odnaleźć. Stworzonko, pełne przekonania o
własnej wartości, które wyrosło w nim wraz z nadaniem imienia, nie ma już
jednak dla niego czasu. „Muszę się śpieszyć i żyć – tyle czasu się zmarnowało!”,
mówi (s. 26). Straszna historia opowiada o małym Homku, który kłamie
swoim rodzicom, ale potem nabiera się na kłamstwa Małej Mi i w ten sposób
dostaje pouczającą nauczkę. W trzecim opowiadaniu O Filifionce, która
wierzyła w katastrofy, tytułowa bohaterka czuje się przytłoczona przez
ponury dom, w którym mieszka (bo mieszkali tam jej przodkowie) z przytłaczającą
ilością przedmiotów. Podczas spotkania z przyjaciółką Gapsą usiłuje się z nią
podzielić swoim niepokojem i przeczuciem zbliżającej się katastrofy, ale tamta
odpowiada jej frazesem (Jeżeli ktoś ma zmartwienie, powinien tylko dolać trochę
octu do płukania, a szmaciane chodniki nie stracą koloru!, s. 87). Tornado,
które porywa jej dom i wszystkie dobra, przynosi jej wyzwolenie. Historia o
ostatnim smoku na świecie pokazuje, że przyjaźń i lojalność jest ważniejsza
niż chęć posiadania. Smok, którego znajduje Muminek, upodobał sobie Włóczykija,
ale ten, widząc jaką przykrość taki obrót spraw przynosi jego przyjacielowi,
odsyła smoka wraz ze swoim kapeluszem gdzieś daleko. O Paszczaku, który
kochał ciszę to z kolei historia Paszczaka, który całe życie dziurkował
bilety wstępu do lunaparku i opiekował się dziećmi, chociaż tego nie znosił.
Dopiero ulewne deszcze, które sprawiają, że park rozrywki przestaje działać, pozwalają
mu uwolnić się od znienawidzonej pracy. Dostaje park po babci, w którym
postanawia się zaszyć i wieść spokojny żywot. Jednak dzieci, które do lunaparku
kochały przychodzić, uratowały z niego wiele sprzętów i przyniosły Paszczakowi
w prezencie. Paszczak początkowo z niechęcią, ale potem z coraz większą
przyjemnością szykuje park ciszy, w końcu pozwala sobie pomóc i buduje wspólnie
z dzieciarnią. Tak otwiera park, do którego dzieci mogą przychodzić się bawić
bez żadnych ograniczeń i biletów, i okazuje się, że jest szczęśliwy. W Opowiadaniu
o niewidzialnym dziecku Too-tiki przyprowadza do rodziny Muminków niewidzialną
Nini. Dziewczynka przestała być widoczna ze strachu przed zimną i ironiczną
ciotką, więc Too-tiki zabrała ją spod jej opieki. Spokoje podejście rodziny
Muminków, dystans do samych siebie oraz magiczna kuracja z przepisu Babci
przywracają Nini pełną postać. Tajemnica Hatifnatów przybliża
funkcjonowanie tych dziwnych stworów. Tatuś Muminka wyrusza z nimi na morze i
poznaje ich obyczaje, ale również sposób funkcjonowania. Jest przerażony
bezcelowością ich egzystencji: „Żeby nigdy nie móc się cieszyć lub rozczarować!
– myślał Tatuś, podczas gdy łódź pędziła wśród nawałnicy. – Nigdy nikogo nie
kochać, nie móc się rozgniewać na tego kogoś, a potem mu przebaczyć. Nie móc
spać | ani marznąć, nigdy się nie mylić, nie mieć bólów brzucha i potem
wyzdrowieć, nie obchodzić urodzin, nie pić piwa i nigdy nie mieć nieczystego
sumienia… To wszystko jest straszne!” s. 211-212
W opowiadaniu Cedryk
Włóczykij usiłuje przekonać Ryjka, że wartość dobrych relacji z innymi jest
wyższa niż wartość posiadanych przedmiotów. Wreszcie w ostatnim opowiadaniu Choinka
dowiadujemy się, że Muminki nie mają bladego pojęcia o Wigilii (a skąd miałyby
je mieć, skoro ją przesypiają), a obudzone w środku zimy przez Paszczaka, są
tym wydarzeniem mocno poruszone (-Mamusiu! Zbudź się! – zawołał Muminek
przerażony. – Stało się coś strasznego! To się nazywa Wigilia! S. 232). Udaje
im się jednak postawić przed domem choinkę, pięknie ją przystroić i zostawić
przebłagalne prezenty „dla Wigilii”, oddają to wszystko zachwyconym leśnym
stworzonkom i idą spać dalej.
W opowiadaniach Jansson rzuca
trochę światła na świat Muminków i mieszkające w nim stwory, ich obyczaje i
podejście do życia. Muminki mają lekki stosunek do posiadanych przez siebie
rzeczy, ale z drugiej strony są też przedmioty, do których są bardzo
przywiązane – Mamusia do swojej torebki, Tatuś do pamiętników, nawet Włóczykij
do organków i starego kapelusza. Cechuje je otwartość na innych i chęć
dzielenia się tym co mają, cenienie relacji, lojalność. Opowiadania czytałam z
zapartym tchem – nie mają wspólnej fabuły, nie są ze sobą powiązane, a
jednocześnie niemal w każdym Jansson udaje się stworzyć bardzo emocjonalny
klimat.
Ilustracje: Tove Jansson
Nasza Księgarnia, Warszawa 1990
Tłumaczenie: Irena Szuch-Wyszomirska
Liczba stron: 256
ISBN: (978-)83-10-08949-X
*******************************************************************************
Tatuś Muminka i morze (Pappan och havet), 1962
Przedostatni tom przygód Muminków
pokazuje ich wyprowadzkę na wyspę z latarnią morską. Tatusia gna potrzeba zmian,
silne pragnienie opiekowania się swoją rodziną, zaczęcia od nowa. Dlatego
rodzina pakuje swój dobytek na „Przygodę” i wyrusza na wyspę, która okaże się
wielką nieznaną i wyzwaniem. Tatusiowi nie uda się odpalić nieczynnej latarni
morskiej, ale uda poznać naturę morza i znaleźć z nim wspólny język. Muminek
oswoi swoje strachy w postaci Buki, a stwór z kolei przekona się, że może na
niego liczyć. Mamusia Muminka namaluje sobie na ścianach latarni
ogród-kryjówkę, w której będzie się mogła schować, a Mała Mi okaże się
bezkompromisowym rozwiązywaczem problemów.
Ilustracje: Tove Jansson
Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 1988
Tłumaczenie: Teresa Chłapowska
Liczba stron: 320
ISBN: (978-)83-10-08950-3
*******************************************************************************
Dolina Muminków w listopadzie (Sent i november), 1970
Cóż to za karkołomny pomysł na
ostatnią książkę o Muminkach, w której nie ma… Muminków! Mieszkańcy okolicznych
domków zaczynają tęsknić za Muminkami zupełnie od siebie niezależnie – jest
Filifionka, która po wypadku na dachu dochodzi do wniosku, że nie może więcej
sprzątać i musi zmienić otoczenie, jest Paszczak, który lubi innym organizować
życie i dużo gadać, jest Wuj Truj, który jest zapominalski i uważa, że wszystko
mu wolno ze względu na wiek (100 lat), jest Homek Toft, który mieszka u
Paszczaka na łódce, lubi ładne zapachy i kocha opowiadać sobie historie, jest
wreszcie i Mimbla o pięknych włosach, która przyszła w odwiedziny do swojej
młodszej Siostrzyczki Małej Mi. Na chwilę wraca również Włóczykij, który opuszczał
Dolinę w pośpiechu. Powrót pozwala mu na spokojne przygotowanie się do swojej
corocznej wyprawy, na odnalezienie deszczowych melodii i zostawienie
tradycyjnego listu Muminkowi.
Dolina Muminków w listopadzie to
prawdziwe pożegnanie z Muminkami. Rodzina jest niobecna przez cały tom, w
ostatnim akapicie ich łódka dobija do brzegu podczas powrotu z wyspy z latarnią
morską. Wszyscy tęsknią za Muminkami, ale nie jest nam dane ich zobaczyć.Nie
mogłabym sobie wyobrazić lepszego ostatniego tomu.
Ilustracje: Tove Jansson
Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 1990
Tłumaczenie: Teresa Chłapowska
Liczba stron: 256
ISBN: (978-)83-10-09136-2
![]() |
| Zdjęcie ilustracji T. Jansson z książki Dolina Muminków w listopadzie |
Przyjemnie było wrócić do
Muminków po tylu latach (czytałam je ostatnio jako dziecko, a może bardziej
słuchałam, jak były mi czytane), niewiele z nich już pamiętałam. Dwa pierwsze
tomy – Kometa i W Dolinie Muminków, są trochę słabsze, z czego Jansson chyba
zdawała sobie sprawę, bo w listach do Mai Vanni pisze:
Poprawiłam Kometę w Dolinie i Pamiętniki Tatusia, częściowo na czysto, doszlifowałam językowo W Dolinie Muminków. […] Ale to dobrze – od dawna wstydziłam się tych dwóch pierwszych książek […], s. 430, Tove Jansson, Listy, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2016.
Dla mnie faktycznie te tomy były
przeznaczone bardziej dla dzieci, choć paradoksalnie, je z pewnością wcześniej
czytałam więcej niż raz. Mi Muminki zaczęły się bardzo podobać od Zimy…,
a potem było już tylko lepiej. Opowiadania są genialne, z niezwykłą umiejętnością
wywoływania w czytelniku emocji. Tatuś Muminka… opowiada o kryzysie
męskości i ponownym odnalezieniu swojego miejsca, ale też o dorastaniu syna i
jego metaforycznym pokonywaniu czy oswajaniu lęków z dzieciństwa (Buka).
Wreszcie Dolina Muminków w listopadzie, gdzie tytułowych bohaterów w
ogóle nie ma, a to w ogóle nie przeszkadza. Tutaj też mamy dojrzewanie
bohaterów, zachodzące w nich przemiany, uwalnianie się od pewnych traum
(Filifionka), marzeń, które okazują się dla nas nieprawdziwe (Paszczak i
pragnienie żeglowania), wyobrażeń (Homek i jego podejście do Mamusi Muminka). Ostatnie
cztery tomy pokazują wielką dojrzałość autorki, która dotyka tematów zdecydowanie
nie dziecięcych. Chociaż wiele jest opinii, że bez Muminków Tove Jansson byłaby
nadal jedną z najważniejszych fińskich pisarek, to śmiem się z tym nie zgodzić.
W jej opowiadaniach mamy bardziej próby uchwycenia pewnych momentów, zachowania
chwili, a w Muminkach mamy cały piękny, barwny, bardzo plastyczny świat.
Przekonajcie się sami, to lektura dla czytelników w każdym wieku.
**********************************************************************************
January with Tove Jansson
Can you read anything other than
the Moomins after returning from Finland? So I took a trip back to my childhood
and revisited the Moomin series, which I only vaguely remembered. I think it
was quite a successful return, and Moominvalley, from under a blanket with a
cup of hot tea, seemed like a pleasant place even in winter. And I think it was
"Winter in Moominvalley" that I enjoyed the most. But let's go in
order.
The Moomins and the Great
Flood (Småtrollen och den stora översvämningen), 1945
I can't find this book at home; I
will need to revisit this post once I succeed.
![]() |
| Picture of original drawing of T. Jansson from Mumin Museumin Tampere |
In the second volume of the Moominland saga, Snout discovers a cave that will play a crucial role in the plot. He longs to befriend a creature that begins with a C and ends with a T. The philosophizing Muskrat joins the Moominhouse, and later so frightens the Moomin family with the approaching danger that Moomintroll and Snout decide to embark on an expedition to the Lonely Mountains Observatory to see if a great comet is indeed approaching the world. Along the way, they meet Snufkin, who accompanies them until the very end, making the journey more enjoyable with stories and playing the organ. Along the way, they also meet the Hemulen, who helps them emerge from a crevice to the surface after losing their raft, initially mistaking them for the rare insects he collects. Moomintroll learns that there are other Moomins in the world, who can change color depending on their mood. His thoughts begin to be dominated by Snork Maiden. When, after many adventures, the team manages to reach the Observatory, it is Snork, using flattery, who learns that the comet will hit Moominvalley „on the seventh of August at 8.42 in the evening. Possibly four seconds later ...” (p. 103). The friends have only four days left to return home, the journey is long and dangerous, and the group is constantly growing – joined by Miss Snork and her brother Snork. Along the way, they experience a beautiful dancing event, but also a stilt-walking across a dry sea, an encounter with another Hemulen, this time a stamp collector, a tornado, and an almost-last-minute return home. The family manages to take shelter in Snork's cave, and the comet approaches and bounces off the earth. They are saved!
![]() |
| Picture of original drawing of T. Jansson from Moomin Museum in Tampere |
Title: Comet in Moominland
Publishing House: Nasza Księgarnia, Warsaw 1988
Translation: Teresa Chłapowska
Number of pages: 256
ISBN: (978-)83-10-09138-9
*********************************************************************************
Finn Family Moomintroll (Trollkarlens hatt), 1948
Two years later, Finn Family
Moomintroll is published, for the first time featuring the map
characteristic of subsequent volumes. After sleeping through a hundred days and
a hundred nights, Moomintroll awakens in spring and, together with Snufkin,
decides to do something extraordinary – be the first to climb the mountain peak
that spring. It turns out that someone has been there before them – when they
arrive, they find a large hat, which Moomintroll decides to take as a gift for
his father. However, the hat proves too big for him, so it is treated as a
wastebasket. However, this is no ordinary headgear – whatever falls into it is
transformed. Thus, from the eggshells thrown away by Moomintroll, fluffy clouds
on which they can fly are created, providing his friends with all-day
entertainment. However, while playing hide-and-seek, Moomintroll, hidden under
his hat, transforms into an unrecognizable creature, and only his mother
recognizes her child, the hat's tricks are no longer bearable. The hat is
thrown into the river, but it gets stuck along the way and turns the water into
raspberry juice, so Moomintroll and Snufkin responsibly hide it in Snufkin's
cave. We never find out what the Muskrat’s false teeth were transformed into,
when he decided to move to Snork’s cave... Moominpapa takes the family on a
trip that nearly costs the Hemulen his life – it turns out the Island they
landed on belongs to the Hattifatteners, and the Hemulen has stolen their
barometer. The trip ends with a triumphant return from the Lonely Island in a
boat laden with treasures found on the beach after the previous evening's great
storm. They also manage to catch a huge Mameluke, which is roasted over a
bonfire and eaten. Thingumy and Bob enter the story with a mysterious suitcase
containing an unknown treasure, which turns out to be a stolen from Groke.
However, the icy creature agrees to exchange the treasure for the Magic Hat.
Moomin's sadness after Snufkin's departure prompts Thingumy and Bob to show
Moomin the treasure from their suitcase – it's the Royal Ruby, which the Hobgoblin
is searching for. This ruby will
be available to all the inhabitants of the Valley at a party organized by
Moominmamma to celebrate the discovery of her purse. The Hobgoblin, having
spotted its glow from the moon, immediately appeared at the party to retrieve
it – he had been searching for it for three
hundred years. Since Thingumy and Bob refuse to give or sell the jewel to him,
the magician, after offering them a meal, offers everyone a wish. Moominmamma
transforms her son's longing for Snufkin into expectation, Moominpappa receives
a beautiful cover for his diaries, Moomintroll sends Snufkin a table laden with
food, Muskrat gets his book back under the new title "The Necessity of
Everything," Snufkin receives a beautiful boat, and Thingumy and Bob ask
for the exact same ruby they
have to give to the generous Hobgoblin. Everyone returns home happy – "It is autumn in Moomin Valley, for how else can spring
come back again?" (p. 220).
Title: Finn Family Moomintroll
Illustrations: Tove Jansson
Publishing House: Puffin Book, London 2019
Translation: Elisabeth Portch
Number of pages: 224
ISBN: 978-0-241-34449-1
**********************************************************************************
The Exploits of Moominpappa (Moominpappas Bravader Skrivna av Honom Själv), 1950
Moominpappa, facing a serious
illness (a cold), and certain of his impending end, decides to write a memoir
of his life. It turns out that his childhood and youth were full of adventures
and drama. Moominpappa was found in a paper bag on the stairs of foundling home
run by Aunt Hemulen, an extremely demanding and strict person. Therefore,
Moominpappa decides to escape, which leads to him meeting the inventor
Fredrikson and participating in the construction of the ship Symphony of the
Seas. He then sets off with the engineer and his companions Muddler (as it
later turned out, Sniff's father) and Joxter (Snufkin's father). Moominpapa
heroically saves a person being chased by the Groke (as it turns out, the
Hemulen's Aunt, who is later happily kidnapped by the Niblings), survives a
great storm at sea, attends a ball at the King's, tames an island ghost,
explores the depths of the sea, and finally meets Moominmamma.
Title: The Exploits of Moominpappa
Publishing House: Nasza Księgarnia, Warsaw 1990
Translation: Teresa Chłapowska
Number of pages: 272
ISBN: 978-83-10-09137-0
**********************************************************************************
Moominsummer Madness
(Farlig midsommar), 1954
Zdjęcie ilustracji T. Jansson
This charming volume takes place
in summer, when Moominmamma makes her son a beautiful ship made of birch bark,
and Moomintroll knows it's for him (Moominmamma makes the first ship for the
one she likes best, p. 9). A fire-breathing mountain causes a great flood –
first, the Moomin family loses access to the lower floors of the house and must
dive for all their kitchen utensils and supplies, but then they are forced to
abandon their home altogether, moving to a deserted floating theatre. They meet
Emma, a mischievous and
haughty stage rat who, at night, cuts off the moored house, abandoning Moomin
and Snorkmaiden, who are sleeping in a tree. Snufkin, who didn't make it back
to the Valley in time for spring, plots revenge on the Park Keeper, who forbids
him everything, and sows Hattifatteners throughout the park. The sprouting,
electrocuting creatures scare the Keeper away, and in his absence, Snufkin
removes all the prohibition signs, causing the orphans in the Keeper's care to
follow Snufkin. In another part of the country, on Midsummer's Eve, a sad
Fillyjonk waits for her hated family, whom she invited to dinner, but they
don't show up. Instead, Moomintroll and Snorkmaiden appear, freeing Fillyjonk
from her unpleasant duty. The three of them eat dinner together, then find the
tablets torn off by Snufkin and burn them in a large bonfire, for which they
are arrested by the Hemulen the next morning. Moominpappa is writing a play,
The Lion Brides, and the prison guard is eager to attend the premiere, so he
asks his cousin to watch over his prisoners. However, when the cousin learns
that her prisoners are innocent, she releases them, and they all go to the
premiere. All ends well.
![]() |
| Picture of book illustration by T. Jansson |
Translation: Irena Szuch-Wyszomirska
Number of pages: 192
ISBN: (978-)83-10-08552-4
**********************************************************************************
Moominland Midwinter (Trollvinter),
1957
Picture of book illustration
by T. Jansson
My short winter visit to Finland
allowed me to see Moominland Midwinter differently. One winter,
Moomintroll awakens shortly after the New Year, but his family remains deeply
asleep. Surprised, he goes outside and begins to explore a world unknown to him
– he discovers skiing, learns where the snow comes from, has an encounter with
the Lady of the Cold, observing her from the safety of the bathing cabin, and
makes a host of new friends – Too-tiki, a Hemulen with a brass trunk who loves
skiing and encourages everyone to do so; Sorry-oo the dog, who dreams of
meeting his wolf brothers until he realizes that the last thing that unites
them is the bonds of brotherhood; Salome the speck; and a forgetful squirrel.
He also meets his Ancestor, whom he observes with curiosity. Too-tiki teaches
him independence: "You have to discover everything for yourself," she
said. "And go through it completely alone" (p. 164). And indeed, for
me, it's a novel about growing up—about having to face many everyday moments
alone, about making decisions on your own and bearing their consequences, about
maturing. It seems that after this winter, Moomintroll is a bit different. When
Snorkmaiden wants to cover the first crocus with a glass to keep it warm, he
tells her: "I think it will do him good to have a little difficulty" (p.
188). It's hard not to relate his words to himself.
Title: Moominland Midwinter
Publishing House: Nasza Księgarnia, Warsaw 1990
Translation: Irena Szuch-Wyszomirska
Number of pages: 192
ISBN: (978-)83-10-08578-8
**********************************************************************************
Tales from Moominvalley (Det
osynliga barnet), 1962
Picture of the first Moomin House
from Moomin Muzeum in Tampere
The seventh volume is a
collection of nine unrelated stories. In "The Spring Tune,"
the Snufkin encounters a nameless creature, clearly moved by the meeting with
such a legendary figure. Snufkin names it Teety-Woo ("[...] don’t you see,
a light beginning, sort off, and a little sadness to round it off," p.
19), but otherwise is cold and irritated. The animal disappears, but Snufkin is
tormented by remorse and returns to find it. The creature, full of the
self-confidence that grew within him with the naming, no longer has time for him.
"I’ll have to live as fast as I can, because I’ve lost a lot of time
already!" he says (p. 26). „The Tale of Horror” tells of little
Homek, who lies to his parents, but then falls for Little My's lies and thus
learns a lesson. In the third story, "The Fillyjonk Who Believed in Disasters,"
the titular heroine feels overwhelmed by the gloomy house she lives in (because
her ancestors lived there) with its overwhelming number of objects. During a
meeting with her friend Gaffsie, she tries to share her anxiety and premonition
of impending disaster, but she responds with a platitude (‘Have you tried
vinegar,’ said Gaffsie, staring into her teacup. ‘The colours keep best if you
have a little vinegar in the rinsing water.’, p. 87). The tornado that carries
away Fillyjonk’s house and all her possessions brings her liberation. The story
„The Last Dragon in the World” shows that friendship and loyalty are
more important than the desire for possessions. The dragon that Moomintroll
finds takes a liking to Snufkin, but Snufkin, seeing the distress this turn of
events brings to his friend, sends the dragon and his hat far away. „The
Hemulen Who Loved Silence” is the story of a Hemulen who spent his entire
life punching tickets to amusement parks and taking care of children, even
though he hated it. Only torrential rains, which shut down the amusement park,
allow him to free himself from his hated job. He inherits a park from his
grandmother, where he decides to retreat and live a quiet life. However, the
children, who loved coming to the amusement park, salvaged much of the
equipment and brought it to the Hemulen as a gift. Initially reluctant, but
then with increasing pleasure, the Hemulen prepares a park of silence,
eventually allowing himself to be helped and building it together with the
children. Thus, he opens a park where children can come and play without any
restrictions or tickets, and it turns out he's happy. In „The Invisible
Child”, Too-tiki brings the invisible Ninny to the Moomin family. The girl
has become invisible out of fear of her cold and ironic aunt, so Too-tiki takes
her away from her care. The Moomin family's calm attitude, self-restraint, and
a magical cure from Grandma's recipe restore Ninny to her full form. „The
Secret of the Hattifatteners” reveals the workings of these strange
creatures. Moominpappa sets out to sea with them and learns not only their
customs but also their way of functioning. He is terrified by the pointlessness
of their existence: "Just think, never to be glad or disappointed. Never
to like anyone and get cross at him and forgive him. Never to sleep or feel
cold, never to make a mistake and have a stomach-ache and be cured from it,
never to have a birthday party, drink beer, and have a bad conscience… How
terrible" (pp. 211-212)
![]() |
| Picture of original illustration of T. Jansson from Moomin Muzeum in Tampere |
In those stories Tove Jansson
sheds some light on the Moomins' world and the creatures who inhabit it, their
customs, and their approach to life. The Moomins have a carefree attitude
towards their possessions, but on the other hand, there are also objects to
which they are very attached – Mummy to her handbag, Pappa to his diaries, even
Snufkin to his organ and old hat. They are characterized by openness to others
and a willingness to share what they have, valuing relationships, and loyalty.
I read the stories with bated breath – they have no common plot, are unconnected,
and yet Jansson manages to create a very emotional atmosphere in almost every
one of them.
Title: Tales from Moominvalley
Publishing House: Nasza Księgarnia, Warsaw 1990
Translation: Irena Szuch-Wyszomirska
Number of pages: 256
ISBN: (978-)83-10-08949-X
**********************************************************************************
Moominpappa at Sea (Pappan
och havet), 1962
Picture of book illustration of T. Jansson
The penultimate volume of the
Moomin adventures depicts their move to an island with a lighthouse.
Moominpappa is driven by a need for change, a strong desire to care for his
family, and a fresh start. So the family packs their belongings to their boat
"Adventure" and sets off for an island that will prove to be a great
unknown and a challenge. Moominpappa fails to light the defunct lighthouse, but
he manages to learn the nature of the sea and find common ground with it.
Moomintroll will tame his fears in the form of Groke, and the creature, in
turn, will discover that it can count on him. Moominmamma paints a
garden-hiding place on the lighthouse walls where she can hide, and Little My
proves to be an uncompromising problem-solver.
Title: Moominpappa at Sea
Publishing House: Nasza Księgarnia, Warsaw 1988
Translation: Teresa Chłapowska
Number of pages: 320
ISBN: (978-)83-10-08950-3
*********************************************************************************
Moominvalley in November
(Sent i november), 1970
Picture of book illustation of T. Jansson
What a daring idea for a final
Moomin book that doesn't feature... Moomins! The inhabitants of the surrounding
cottages begin to miss the Moomins completely independently of each other –
there's Fillyjonk, who, after an accident on the roof, decides she can't clean
anymore and needs a new environment; there's the Hemulen, who likes to organize
other people's lives and chat a lot; there's Grandpa-Grumble, who's forgetful
and thinks he can do anything because of his age (100); there's Toft, who lives
with the Hemulen on a boat, likes nice scents and loves telling stories; and
finally, there's Mymble with beautiful hair, who's come to visit her younger
sister, Little My. Snufkin, who left the Valley in a hurry, also returns for a
moment. His return allows him to calmly prepare for his annual expedition, to
discover the rainy melodies, and to leave a traditional letter for Moomin.
Moominvalley in November
is a true farewell to the Moomins. The family is absent throughout the entire
volume; in the final paragraph, their boat reaches shore while returning from
the island with the lighthouse. Everyone misses the Moomins, but we are not
allowed to see them. I couldn't imagine a better final volume.
Title: Moominvalley in November
Publishing House: Nasza Księgarnia, Warsaw 1990
Translation: Teresa Chłapowska
Number of pages: 256
ISBN: (978-)83-10-09136-2
It was nice to revisit the
Moomins after so many years (I read them recently as a child, or perhaps more
so, I listened to them being read to me), but I didn't remember much of them.
The first two volumes – Comet… and Finn Family – are a bit
weaker, which Jansson must have been aware of, because in letters to Maja Vanni
she writes:
I revised Comet in the Valley and
Daddy's Diaries, partially to make them clean, and polished the language of In
Moominvalley. […] But that's good – I've been ashamed of those first two books
for a long time […], p. 430, Tove Jansson, Letters, Marginesy Publishing
House, Warsaw 2016, inexact quote in English.
For me, these volumes were indeed
intended more for children, although paradoxically, I'd certainly read them
more than once before. I really started to like the Moomins from Winter…
onwards, and it only got better from there. The stories are brilliant, with an
extraordinary ability to evoke emotions in the reader. Moominpap at Sea
tells the story of a crisis of masculinity and rediscovering one's place, but
also of a son's growth and his metaphorical overcoming or coming to terms with
childhood fears (Groke). Finally, Moominvalley in November, where the
titular characters are completely absent, and that doesn't bother us at all.
Here, too, we see the characters maturing, the transformations taking place
within them, freeing themselves from certain traumas (Filifyonka), dreams that
turn out to be untrue for us (the Hemulen and his desire to sail), and
imaginings (Toft and his relationship with imagined Moominmamma). The final
four volumes demonstrate the author's great maturity, which touches on topics
decidedly not childish. Although many argue that without the Moomins, Tove
Jansson would still be one of Finland's most important writers, I dare to disagree.
In her stories, we are more concerned with capturing moments, whereas in The
Moomins, we have a whole beautiful, colorful, and highly visual world. See for
yourself, this are books for readers of all ages.
![]() |
| Picture of book illustation of T. Jansson |
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz